Niedługo chcę wymienić sobie płyn do chłodnicy. W tej chwili mam wlane zielone Borygo (do -35stopni) i w zasadzie gotowy byłem kupić takie same, gdyby nie to, że obok stało Borygo, ale różowe i tańsze (a też do -35) a na kolejnych półkach jeszcze inne płyny o temperaturze pracy nawet do -37 stopni. Czym się te ciecze różnią między sobą i jaki najlepiej wybrać? Bo nie sądzę, żeby miała tutaj być taka dowolność jak przy płynie do spryskiwaczy.
powiem ci kolego że nie znam się na tym
ale ja jestem nauczony lać to co zaleca producent
czyli koncern Fiat (alfa romeo , lancia ) leją włoskie Paraflu
no i ja taki płyn też leje
u mnie zielone borygo alu i wsio ok
U mnie tak samo zielone borygo i nie ma problemu.
No problemów z zielonym Borygo to ja też nie miałem. Ale różowe jest tańsze a na opakowaniu pisze tylko, że zielone jest ekologiczniejsze. Naprawdę to jedyne różnice?

Generalnie różowy płyn jest lepszy. Jest też różnica taka że może to być płyn albo koncentrat który się rozrabia z wodą.
Osobiście używam Ravenola żółtego, koncentrat z wodą 50:50.
Alfa Romeo 156 2.0 TS tuning Zendera --> Alfa Romeo 156 2.0 TS --> Alfa Romeo 33 1.7 8V I.E. --> ???
a czy przed zmianą płynu płukać układ chłodzenia czymś, jakimś specyfikiem? Widziałem tego sporo, wlać do starego płynu, zagrzać auto i zlać wszystko, pokusić się na coś takiego? W piątek zmieniam termostat i przy okazji wymienię płyn. Zna ktoś może Prestona-tą firmę? Czy poszukać tego Paraflu?

Juz ponad rok jezdze wlasnie na tym plynie (druga zime). Czytalem bardzo dobre opinie o Prestone i wyglada na to, ze jest wszystko OK. No i nastepna wymina dopiero za 5 lat.Napisał Starscream
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki