
Witam serdecznie w Nowym Roku wszystkich Alfaholików! Parę dni temu z silnika w mojej Alfuni wyskoczył korbowód i zrobił w bloku silnika "okienko". Samochód ogólnie jest w dobrym stanie, więc będę chciał wyremontować silnik. Na początek do wymiany na pewno blok silnika, wał raczej chyba nie do odratowania, dalej nowe tłoki, pierścienie, panewki. Na razie nie wiem co było przyczyną zniszczenia silnika (jechałem max do 4,5 tyś. obr/min na autostradzie jak to się stało), może niewydolne smarowanie, ciężko na dzień dzisiejszy coś powiedzieć. Po rozkręceniu całkowitym okaże się jak wyglądają głowice. Proszę o kilka dobrych rad metodycznych odnośnie prac remontowych: na co szczególnie zwrócić uwagę, jakie elementy bezwzględnie wymienić? Gdzie można zdobyć bezproblemowo większość części do boxera – uszczelki, tłoki, korbowody etc. Nie bardzo widzę wstawianie używanego silnika za 800 zł bo to też może być bomba z opóźnionym zapłonem. Czy ktoś zna dobry zakład mechaniczny w okolicach Kłodzko – Świdnica – Nysa, który porządnie zrobi remont silnika. Za wszelką pomoc dziękuje.
Zdjęcia silnika: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...20f246aa1.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...06306e16f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/...7dadbf9b1.html
Praktycznie jak zauważyłeś potrzebujesz nowy blok i korbowód/y. Zasadniczo wolałbym kupić silnik za 800 zł i jego wyremontować. A co musisz wymienic? Poza rzeczami nie do odratowania, panewki główne, korbowe, oporowe. Jeśłi kupisz sam blok silnika to koniecznie z pokrywami panewek głównych, dojdą wtedy tłoki i szlif cylindrów, oczywiście wszystkie uszczelki, rozrząd, pompa wody. Głowicę należy oddać do zakładu który dokładnie je sprawdzi i naprawi (gniazda, prowadnice itd.) Wał do szlifu (z wyważeniem). Pamiętaj aby róznice mas tłoków i korbowodów nie przekraczały 2g!. Zalecam też wymianę pompy oleju. Masz trochę za daleko bo inaczej zaprosiłbym Cię do siebie... Jak potrzebujesz jakiś części pisz bo u siebie mam obcykane co gdzie da się dostać.

Czytając wypowiedzi podobne do Twoich Kolego (kupić czy remontować) jestem zazwyczaj za remontem, bo nigdy nie wiadomo co się kupi. Jednak w Twoim przypadku nie pozostaje nic innego, jak kupno użuwanego silnika, bo w tym który masz nie bardzo jest co remontować. Zastanawiałbym się tylko, czy kupić używany silnik na chodzie, czy uszkodzony. Jeśli uda Ci się kupić silnik w dobrym stanie na chodzie nawet za te 1.500-1.800 zł - nie zastanawiaj się. Jeśli natomiast zdecydowałbyś się na zakup za bezcen (tylko za bezcen!) uszkodzonego silnika musisz się koniecznie dowiedzieć co mu dolega :|
Reasumując - jestem za kupnem użuwanego silnika w dobrym stanie. Najlepiej taki, który jest jeszcze w samochodzie - odpalić, przejechać się jeśli jest taka możliwość. Jeśli kupisz uszkodzony czeka Cię dużo zabawy, ale jeśli masz warunki i potrafisz z dwóch uszkodzonych silników zrobić jeden dobry dokupujac jedynie uszczelki i inne niewiele warte drobiazgi - zastanów się :wink:
Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki