
witam kupilem sobie silnik do mojej alfy i okazalo sie ze ten ktory kupilem jest bardziej zajechany niz ten co mam bo u mnie sie tlucze na jednym cylindrze a w tym co kupilem na 4 no i zadzwonilem do nieuczciwego sprzedawcy powiedziec ze silnik nie dziala a on na mnie z ryjkiem ze on nie wruci mi kaski bo dal tydzien gwarancji od momentu zakupu a teraz mija trzeci tydzien.wiec ja mu na to zeby sobie przeczytal umowe ktora dostal odemnie a na umowie napisane ze sprzedajacy oznajmia ze silnik nadaje sie do dalszej eksploatacji i ze pan daje gwarancje na rozruch i czesci mechaniczne na tydzien ale od dnia wmontowania silnika do mojego auta.pan sprzedajac nie czytal co podpisujeDD i pan zmiekl.jutro jade oddac nieszczesny silnik a teraz pytanie czy ktos nie wie gdzie mozna by kupic jakis dobry i pewny silnik za jakies normalne pieniadze?

zadzwoń do 'szwagry100' , telefon znajdziesz na jakieś aukcji
this is my truth tell me yours
"Polityka została wymyślona po to, aby kłamstwo brzmiało jak prawda." G.Orwell
http://www.youtube.com/watch?v=liSxjtd16xQ - bastard
a ile wg Ciebie to "normalne pieniądze" ?
rozumiem że chodzi o 2.5 V6 ?

tak chodzi o2.5 V6 a normalne pieniadze to jakies 2000-max 2500zl oczywiscie nie musi miec osprzetuNapisał adamodg
o co k'mon???

nie moge go znalezc na zadnej aukcji ;//Napisał sedicivalv0le
o co k'mon???
Kolego źle szukałeś ma powystawianych kilka aukcji tu masz namiary 602 584 823 oraz 502 226 970 . A swoją drogą to daj znać czy Ci koleś zwrócił kaske...
Tu masz link do swojego silnika Silnik allegro
maciekk, za 2000 - 2500 to naprawdę będzie ciężko znaleźć V-kę . Na PW dałem Ci namiar na gościa ze śląska który przywiózł V-kę z anglii na kołach. Silnik jest cały czas w samochodzie, można zobaczyć i sprawdzić jak jeździ. Nie wiem jaki jest stan tego silnika i nie biorę za niego odpowiedzialności .
najlepiej z jakiegos anglika na chodzie brać

no wiec tak koledzy... historia konczy sie tak ze dzisiaj oddalem silnik dobrze ze odbieral go ojciec tego biznessmana bo podejzewam ze moglo by dojsc do rekoczynow :x zajechalem na miejsce z mechanikami i dziadzia kazal tylko zzucic silnik oddal kase i przeprosil.ujechalismy moze godzine drogi i dzwoni jego synek i zaczyna jechac lacina ze silnik mial sciagana mise,glowice byly ruszane srubek brakuje itd.wiec ja na to zaczynam tlumaczyc ze misa nie byla sciagana a z glowic byly sciagniete pokrywy co by rozrzad ustawic blokadami bo brakowalo jednego kola od rozrzadu.a nie mily pan na to wy h... k.... itd wiec ja mowie ze srubki mu poczta wysle on ze nie to ja zeby wsiadl w auto i przejechal sie 350 km w jedna strone tak jak ja i odbierze srubki do rekia on ze sie w sadzie spotkamy wiec ja na to prosze bardzo.
jechalismy z powrotem i kolega mowi ze 10 km od katowic jest alfa z takim motorem i ze motor ok bo jest jeszcze w samochodzie mozna posluchac odpalic i obadac no i pojechalismy mechanik stwierdzil ze jest ok bo alfa byla owinieta na drzewie ale silnik nie tkniety i ladnie pracuje wiec zostawilem zaliczke i jutro znowu wyjazd do katowic po silniczek i we wtorek jezdze moja bryka![]()
o co k'mon???
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki