Jak to jest z tymi MOMO z anglików ?

  • Autor wątku Autor wątku Paweł24
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Paweł24

Guest
Z góry mówię, że użyłem opcji "szukaj" :)

W tematach skór z anglików ktoś pisał, że nie ma najmniejszego problemu z przekładką z anglika do wersji europejskiej. Dzwoniłem dzisiaj do jednej z firm na allegro handlujących skórami i miła młoda pani powiedziała, że wystarczy fotel pasażera wstawić w miejsce kierowcy i odwrotnie. Nie trzeba nic zmieniać, modyfikować itd. Oczywiście dodałem, że nie interesuje mnie posiadanie foteli bez możliwości regulacji wysokości fotela kierowcy.

Tak więc teraz to ja już nic nie rozumiem. Jedni piszą, że siedzieli przy takich przekładkach po 7 godzin, a tutaj nagle się dowiaduje, że wystarczy zamienić fotele...

Aha no i jeszcze jedna ważna dla mnie kwestia ! Co z podłokietnikiem w tym przypadku? Bo nie ukrywam, że ciężko by było mi się od niego odzwyczaić.

Uprzejmie proszę o opinie osób, które wiedzą więcej na ten temat niż ja- zwykły laik;)
 
Przełożyć możesz tylko regulację wysokości będziesz miał pomiędzy siedziskiem a tunelem, a to niezbyt wygodne rozwiązanie.
 
GB fotel kierowcy wrzucasz na prawą stronę auta EU - pasażer zyskuje regulację wysokości

poszycie z lewego fotela GB zakładasz na lewy stelaż EU - wtedy ten też ma regulację

podłokietnik - trochę rzeźbienia ale do zrobienia

pani opowiadała bzdury - nie dziwi mnie to , jak trafia na laika gada cokolwiek byle opchnąć klamoty
 
Dziekuje za oswiecenie:) A prosze mi jeszcze powiedziec, czy np. daloby rade przerzucic moj podlokietnik ze starych siedzen do kompletu skor bez tej opcji i powiedzmy obszyc go w miare podobna skora?
 
A prosze mi jeszcze powiedziec, czy np. daloby rade przerzucic moj podlokietnik ze starych siedzen do kompletu skor bez tej opcji i powiedzmy obszyc go w miare podobna skora?

A nie lepiej obszyć skórą starej tapicerki, nie bedziesz miał loga MOMO ale nie musisz kombinować z przekładaniem podłokietnika no i wszystko pozostaje na swoim miejscu :)
Jeśli się nie mylę to obserwator737 może coś na ten temat powiedzieć ;)
 
tak , obszycie to pestka , jeśli nie znajdziesz skóry w identycznym kolorze np tu Hurtownia skór D.A.P. - tapicerka samochodowa wysokiej jakości to jeśli w kupionych fotelach z tyłu są kieszenie - radzę udać się do tapicera , wyciąć mały kawałek skóry z za kieszeni i dać go na podłokietnik - a dziurę po wycięciu załatać jakąkolwiek inną skórą

co do montażu podłokietnika - nawet dobrze że te z GB są bez bo nie będzie dziury w fotelu który docelowo będzie po prawej stronie Twojego auta , tapicer przełoży poszycia z lewego fotela GB na lewy stelaż EU , wtedy masz od razu punkt montażowy podłokietnika
 
witam!!!dobry temat podrzuciłeś kolego "paweł24".

też jestem na etapie szukania skór do mojej alfy,a właściwie to już znalazłem (będzie czerwona)
komplet jest z podłokietnikiem i poduszkami,ale niestety nie ma logo naszej ukochanej marki na oparciach foteli i trochę mi to doskwiera.

czeka mnie więc sporo pracy z poprzekładaniem tego wszystkiego,ale nie przeraża mnie to.
jest tylko jedna rzecz która mnie nurtuje,chodzi mi o boczek przednich prawych drzwi z GB.co zrobić z tą dużą dziurą po przełącznikach do sterowania szybami?
ma ktoś jakieś pomysły lub gotowe rozwiązanie?

ja wymyśliłem to w ten sposób żeby przełożyć tylko tą wkładkę ze skóry,z boczka GB do swojego.próbował ktoś taki manewr?jest to możliwe do zrobienia,żeby nic nie uszkodzić?

reszta tapicerki powinna już pasować bez problemu,pozostanie tylko zrobienie otworów na korbki w tylnych boczkach (nie chce mi się już bawić w montaż elektryki z tyłu)

pozdrawiam!!!
andrzej
 
jest możliwe , jak zdejmiesz boczek od tyłu rozdłubiesz mocowania na ciepło a później wkleisz w boczki EU
 
Boczki da się spokojnie rozkleić, ja to u siebie w 146 robiłem.
 
A nie lepiej obszyć skórą starej tapicerki, nie bedziesz miał loga MOMO ale nie musisz kombinować z przekładaniem podłokietnika no i wszystko pozostaje na swoim miejscu :)
Jeśli się nie mylę to obserwator737 może coś na ten temat powiedzieć ;)

Zastanawialem sie nad skora z GB, ale znalazlem tez jedna UE, tyle, ze bez podlokietnika. I stad wlasnie moje pytanie. Mam zamiar do skor UE dorobic podlokietnik, wykorzystujac do tego moje stare fotele, gdzie ów podłokietnik się znajduje:)
 
A nie lepiej obszyć skórą starej tapicerki, nie bedziesz miał loga MOMO ale nie musisz kombinować z przekładaniem podłokietnika no i wszystko pozostaje na swoim miejscu :)
Jeśli się nie mylę to obserwator737 może coś na ten temat powiedzieć ;)

pewnie że lepiej bo po pierwsze nowa skóra , po drugie kupuje się np metr skóry na zapas i jak coś się uszkodzi - wymienia się tylko wymieniony element ...tyle że obszycie to niestety duży koszt (mam na myśli zrobienie tego w sposób profesjonalny) , logo tez nie jest problemem , można wytłoczyć dowolne logo na szytej tapicerce podobnie jak i wyhaftować - to tylko kwestia dodatkowych kosztów (tłoczone - koszt to "stempel" wycięty np z plexi , haft - koszt softu do maszyny hafciarskiej , sam haft to groszowa sprawa)

na pewno taniej jest kupić uzywane skóry
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Siedzenia GB..

Kwestia podłokietnika w siedzeniach nie powinna nikogo frapować ponieważ stelaż lewego oparcia jest taki sam, jak i prawego (kwestia tańszego procesu produkcyjnego i szybszego montażu).
Są one po prostu symetryczne a wszelkie dodatki typu poduszka lub mocowanie podłokietnika mają miejsce montażowe zarówno z lewej, jak i z prawej strony oparcia. Ja sam przymierzam się do przekładki welurów z wersji angielskiej na moje siedzenia. Wówczas pozostaje jedynie założyć poszycie z siedzenia pasażera (z GB) na to kierowcy z naszego auta i mamy prawie nowe obicia (zazwyczaj pasażer trochę rzadziej jeździ autem niż kierowca więc są one mało zniszczone...). Piszę tutaj o siedzeniach bez podparcia lędźwiowego, gdyż takie rozbrajałem i wiem, jak to włosi rozwiązali i zdziwiło mnie, że ktoś wpadł na tak genialne ale i proste rozwiązanie natomiast wersje z podparciem lędźwiowym mogą mieć jakiś inny patent a tego jeszcze nie przerabiałem.
Odnośnie zamiany siedzeń całych to już jest inna bajka. Pani podająca informację, że jest to proste i bezproblemowe miała chyba "Doda" na drugie bo z technicznego punktu widzenia co najmniej kilka szczegółów dyskwalifikuje takie manewry (mowa o zamianie siedzeń stronami). Żeby nie być gołosłownym wystarczy sobie zobaczyć, że mocowanie fotela jest już asymetryczne i nawet śrub nie będzie gdzie wkręcić w nadwozie.. Argumentów jest jeszcze kilka ale nie twierdzę, że przy odrobinie pojęcia technicznego i zapału Polaka można tego dokonać, tyle że nie zawsze będzie to opłacalne i praktyczne.

W razie pytań proszę pisać na PW ponieważ, jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu zabiorę się właśnie za zamianę tapicerek siedzeń. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Witam. Wczoraj przekładałem z "Mrutyna" oparcia i obicia siedzeń w naszych 156-kach i mamy w miarę dokłądne zdjęcia rozebranych do zera foteli. Myślę, że Marcin dołączy te zdjęcia w niedługim czasie i komuś się one przydadzą.
Pozdrawiam.
 
Przydadzą się na pewno, bo sporo osób się tym interesuje:) Pokaż też jeśli możesz jak rozwiązana jest kwestia podłokietnika ( o ile był ) no i tradycyjnego już problemu z regulacją wysokości siedzenie kierowcy;)
 
Wszystkie kwestie, łącznie z podparciem lędźwi, poduszkami, podłokietnikiem i regulacją wysokości postaram się wam naświetlić. Najpierw jednak czekam aż zostaną dołączone zdjęcia przez Mrutyna i wtedy opiszę Wam ile z tym zachodu (i dlaczego tak dużo...) oraz różnice między wersjami zarówno zależne od rocznika, wersji wyposażenie, jak i kraju pochodzenia. Proszę tylko o odrobinę cierpliwości bo opisać to co Was może spotkać w siedzeniach nie będzie prosto i zajmie to zapewne dobrą chwilę a musi to być poparte zdjęciami bo inaczej to daremny trud.
Pozdrawiam.
 
foty będą dzisiaj wieczorem, tak że stanie się jasność w sprawie foteli :D i ja bym powiedział jak pewien polityk: "nikt nie wmówi nam że czarne jest czarne a białe jest białe" :) :D :) :D
 
witam!!!jestem świeżo po przekładce całego wnętrza na skórzane w mojej alfie.było z tym trochę roboty ale efekt jest super.udało mi się kupić cały środek w stanie bardzo dobrym z 2002r,kolor czerwony.pozostało mi jeszcze przełożyć wkładki skórzane w przednie boczki i zainstalować regulację wysokości fotela kierowcy.
będzie trochę z tym problemu,gdyż są różnice w budowie między starszymi a nowszymi rocznikami.w starszych modelach siedzisko jest magnezowe,a po roku 2000 jest metalowe.są też drobne różnice w mocowaniu poszycia do stelaża.
problem też był z czujnikiem siedzenia pasażera w europeiskim fotelu,musiałem zdjąć poszycie siedziska i przełożyć ten czujnik do fotela "anglika".

ważna uwaga!przed demontażem starych foteli z poduszkami trzeba wyjąć kluczyk ze stacyjki i podczas całej operacji nie wolno włączać zapłonu.w przeciwnym wypadku będzie się świecić kontralka airbag.

postaram się wrzucić fotki z dalszych operacji.

pozdrawiam!!!
 
ja mam skóre momo orginalnie w alfie 156 i emblemat jest tylko na zagłówku z boku.
więc ja bym na waszym miejscu kupił takie zagłówki i dobrał do nich skóre do obszycia.
 
Nareszcie znalazłem chwilę i postaram się podzielić wiedzą zdobytą podczas morderczego zabiegu zmiany poszyć i ram foteli. Nie były to fotele z wersji "wyspiarskiej", ale praktycznie nie ma to znaczenia przy takich manewrach, ponieważ prawie wszystko da się zmienić i poprzekładać tylko wystarczy trochę czasu, nerwów i pomyślunku.

Zacznę może od kwestii regulacji wysokości. Jeżeli mamy siedzenie z GB i chcemy przełożyć je stronami to między innymi ta regulacja (a konkretnie jej brak po lewej stronie) będzie nam przeszkadzać. Rozwiązanie jest dość proste i polega na zdjęciu poszycia siedziska (materiał schodzi razem z gąbką, wystarczy go tylko podważyć spod rantu siedziska i naciskając krawędzie tegoż siedziska wysuwać z rowka) Oczom naszym ukaże się mniej więcej taki widok: http://www.marcinrutyna.com/male_fotele/06.jpg
na zdjęciu tym widać 6 nakrętek, które to mocują szyny fotela razem z regulacją wysokości. Pozostaje nam to odkręcić i zamienić z drugim fotelem. W razie problemu z szynami foteli można je również rozmontować i przełożyć na inną stronę, przy czym należy tutaj uważać na śruty w nich osadzone (są odpowiedzialne za dobre i płynne przesuwanie się fotela a o ich zgubienie naprawdę nie jest trudno...). Dzięki temu zabiegowi zafundujemy regulację wysokości pasażerowi lub pasażerce ponieważ nasz mechanizm zaaplikujemy do siedzenia pasażera z GB i wtedy mamy całe siedzenie gotowe do użytku o ile nie dochodzi tutaj kwestia podłokietnika lub podparcia lędźwi.

Podłokietnik to następny popis praktycznego myślenia włoskiej inżynierii i dzięki temu zamiana z naszego starego siedzenia do angielskiego nie przysporzy wielu kłopotów. Jest on mocowany do oparcia za pomocą adaptera (który niestety jest asymetryczny, więc będziecie zmuszeni użyć swojego ze starych siedzeń) http://www.marcinrutyna.com/male_fotele/03.jpg
Wykręcamy go z ramy (dwie śruby) i przekładamy na nowy stelaż, w którym to dziury do montażu podłokietnika są z obu stron. W przypadku gdy macie siedzenia bez podłokietnika zachodzi prawdopodobieństwo, że nie macie w tej ramie dziur do jego montażu, ale to można również rozwiązać urządzeniem wiercącym, zwanym potocznie wiertarką... Podejrzewam, że ktoś może spytać o demontaż podłokietnika, więc wolę napisać od razu. Najpierw należy odblokować zawleczkę, która trzyma go na osi (jest to drut dookoła tulejki mocującej, widoczny po odgięciu materiału w okolicy mocowania podłokietnika) a potem zsunąć z niej i odkręcić ją przed ściągnięciem materiału. Adapter natomiast trzeba odkręcać od środka i przy odrobinie sprytu i samozaparcia (wkładanie rąk do uzbrojonego siedzenia spod spodu grozi licznymi ranami w boju z racji bogatego „odrutowania” wnętrza).

Podparcie lędźwi jest niczym innym, jak linką naciągającą ramkę z drutów, znajdująca się w środkowej części oparcia. Jest ono zarówno proste, jak i uniwersalne. Można je zamontować w każdym fotelu, przy czym albo będzie miało pokrętło z lewej strony (przy wersjach z poduszką mało ładnie to wygląda i może zawadzać o jej obudowę), natomiast montaż z prawej strony (da się tak zrobić) uniemożliwi nam ewentualny podłokietnik...

Wiele z tych przeróbek da się uniknąć, lub zrobić w trochę inny sposób. Należy jednak indywidualnie traktować każdą przeróbkę i wziąć pod uwagę, że ja robiłem to na fotelach z roku 2001/01 (czyli spód siedziska jest z blachy a nie magnezu oraz rama oparcia ma więcej otworów montażowych) oraz kolegi z roku 98’. Dotyczy to oczywiście foteli seryjnych, aczkolwiek te z wersji MOMO oglądałem i nie widać było na pierwszy rzut oka różnic w ich budowie.
Jest jeszcze jedna sprawa frapująca wielu użytkowników 156-tki (niektóre 166 też mają tą przypadłość) Chodzi mianowicie o częste przekrzywienie fotela kierowcy. Zazwyczaj winne jest tutaj oparcie, które albo się łamie (taka uroda lekkiego magnezu) albo przeskakuje jednostronnie na regulacji oparcia lub też jest najzwyczajniej krzywe (przeważnie prawa strona jest bardziej z tyłu, ale to chyba z powodu mocnego i stanowczego wciskania gazu...).
Sposób na to jest dość prosty. Nawet lekko krzywą ramę da się naprostować i cieszyć normalną pozycją za kierownicą. W tym celu odkręcamy stelaż oparcia od siedziska a następnie rozszerzamy obydwa uchwyty i wysuwamy z jednego z nich drut je łączący (najlepiej robić to w dwie osoby bo drut jest ciężko wyjąć) przekręcamy jeden z nich w tym kierunku, żeby po zamontowaniu oparcia mogło się ono wyprostować.

Nie wiem ile kwestii pominąłem ale mam nadzieję, że komuś się ten skromny opis przyda.

Pozdrawiam
 
Niestety kilka błędów się tam wkradło w poprzedni tekst a teraz nie mogę go z jakiegoś powodu edytować, więc poprawki naniosę, jak tylko edycja zadziała.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra