Skoro jest temat "co dziś zrobiłem dla swojej Belli" to możnaby założyć temat co dziś udało mi się zepsuć w mojej Belli. Pomysłem na powstanie tego tematu był pierwszy element, który zepsułem od zakupu samochodu. Fakt, że jest to nieprzyjemny czy też drażniący temat, jednak u każdego na pewno podczas swoich, modów,przeróbek, napraw, udoskonaleń zdarzają się wpadki.To urwie się zaczep, zarysujemy lakier (w przypływie szalonego polerowania złym środkiem), pęknie klosz, przestanie działać oświetlenie po naszej przeróbce elektryki!!!
Można potraktowac ten temat jako przestrogę przed modyfikacjami, których czasem lepiej nie przeprowadzać, jeśli się nie zna "tematu" lub po prostu bardziej uważać.
Zacznę pierwszy:
Dziś podczas prania tapicerki uszkodziłem lewarek zmiany biegów. Chwyciłem go w dłoń i nasadka z oznaczeniem biegów (ta z elementami pseudo-chromowanymi) została mi w ręce. Wpadka mała jednak bardzo drażniąca mnie-jako estetę :/
Heh... dobry, ciekawy temat![]()
ja myjac alfę, rozwaliłem sobie oba halogeny... wcześniej świeciły, dostały zimnej wody i sruu... widocznie szkło było już dość zmęczone. najgorsze jest to, że jutro mam zawieźć Alfą młodą parę do ślubu, więc pewnie dla niepoznaki całą trasę przejadę z włączonymi przeciwmgłowymi...
232.4KM i 497.6Nm by Aligator
hehe fajny temat
ja tydzień po kupnie uszkodziłem lewe lusterko![]()
ktoś postawił na parkingu słupek akurat gdzie cofałem... i zarysowałem zderzak
więcej grzechów nie pamiętam![]()
była 155 2.0TS - nadal na forum
była 146 1.4TS - pojechała w świat
notorycznie uszkadzam zderzak przedni wczoraj znowu naderwałem, jak wiadomo polska dziwny kraj i krawężniki wysokie jak diabli, i to chyba było by na tyle moich grzechów głównych może sobie jeszcze coś przypomnę, najwięcej szkód uczynili mi inni użytkownicy parkingów wrrrrr
Amor patriae nostra lex
1. Zarysowałem błotnik podczas cofania, wystarczyło odrosić lusterka
2. 3 razy wyrwałem zderzak z zaczepów, za każdym razem na własne życzenie
3. Podczas wymiany kierownicy nie odłączyłem aku i teraz świeci się "wkur...iacz"
Takie tam pierdulanse, ale wszystkiego prostym zabiegiem można było uniknąć. Wystarczy myśleć i odrobinę uważać![]()
Pozdrawiam.

He..he to ja tez sie pochwale .
1 Urwana Osłona przeciwsłoneczna przy czyszczeniu ,bardzo badziewny zaczep plastikowy ostroga na następny raz ,trzeba cholernie uwarzac jak się chce to ustrojstwo w bok przekrecic
2 Zarysowany blotnik i Alun przy cofaniu w ciemnosciach ,dzieki zajewalistemu oswietleniu swiatel wstecznych .Dodam ze jak pierwszy raz cofalem to myslalem ze mi tylko oswietlenie tablicy rejestracyjnej swieci ...
I jeszcze jedną rzecz sobie przypomnialem
Podczas holowania auta, nie zabralem do samochodu zaślepki haka, są jakieś niby zabezpieczenia ale do niczego się nie nadają i zgubiłem po drodze.
teraz ja
1. uwalony uchwyt od sruby przy obudowie filtra powietrza-to nie ja...tylko facet-moj facet
2. uszkodzona przeplywka przy wymianie filtra powietrza-to tez nie ja patrzcie wyzej
3. obdarty zderzak przedni,od spodu-niespodzianka to tez nie ja-wjezdzal na (tu przerwa bo nie wiem jak to sie nazywa-takie metalowe-wjezdza sie przednimi kolami zeby pod auto zajrzec )
4. drzwi garazowe przywalily mi w zderzak-to nie moja wina-to wiatr
5. otarcia na felgach i na przednim zderzaku (kolejne)-nie moja wina-to krawezniki
i wyszlo na to ze jestem niewinna![]()
bija22 i Alfa156 V6 są powody do mruczenia
...i do płaczu
Ja pierwszego dnia po kupnie auta sciagnalem zderzak na krawezniku, co mi sie czasem zdaża ;P
A tak poza tym to mialem mala stluczke, i prawy przod lekko uszkodzony ;/
Il cuore ha sempre ragione.
Senza cuore saremmo solo macchina...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki