Witam. Co prawda sprawa nie dotyczy AR i nie chciałbym się przekonać na moim samochodzie, ale chciałbym się z Wami podzielić kilkoma uwagami. Miałem ostatnio okazje wymieniać nagrzewnice w samochodzie mojego brata (Peugeot 306). Lubię grzebać przy samochodach i rzadko jeżdżę do mechanika (no chyba, że brakuje mi jakiś narzędzi), ale tak upierdliwej usterki w życiu nie widziałem. Wspomnę, że brat był u mechanika, który zdiagnozował skąd leci płyn chłodniczy, ale nie chciał się podjąć naprawy (i ja mu się nie dziwie). Zdemontowałem dosłownie całą deskę rozdzielczą wraz z osprzętem (bez dokumentacji serwisowej). Grzebałem się z tym przez kilka dni, po kilka godzin dziennie (oszczędzałem nerwy). Powiem szczerze, że nawet największemu wrogowi nie życzę takiej usterki. Myślę teraz o mojej AR 145, gdzie dochodzą jeszcze poduszki itp., czy może komuś zdarzyła się taka awaria i czy miał okazje coś takiego wymieniać w Alfie? A może jest jeszcze jakaś bardziej upierdliwa usterka od wymiany nagrzewnicy?
nie wymieniałem nagrzewnicy ale za to wyjmowałem deskę w GT - czas > 75 minut , włożenie > 90 minut
dokumentacja - zdjęcie deski luzem z Allegro
powód wyjęcia - konieczność poprawienia nieudaczników z fabryki AR i wyeliminowania skrzypień z tysiąca różnych miejsc
...bywają gorsze prace , CA w CLS > łącznie 40h zabawy![]()
Ostatnio edytowane przez obserwator737 ; 30-07-2009 o 16:55 Powód: dokładka fotki :)

Obserwator, czy po takim rozłożeniu deski wszystko poszło ok, czy jeszcze bardziej skrzypiało?![]()
Ta rozłożona deska wygląda bardziej dramatycznie niż operacja na otwartym sercu.
oczywiście że OK , gdyby producent samochodu zainwestował kilka euro więcej w gąbki nieco lepszej jakości nie było by potrzeby tej zabawy (gąbki fabryczne mające wyciszać samochód skrzypią przy najmniejszym dotknięciu...)
dodatkowo jak firma nie potrafi zrobić dobrych spinek to mogłaby pomyśleć o nałożeniu stosownego smaru na nie (i na ich gniazda) - tu pomógł spray do łańcuchów motocyklowych
który po nałożeniu ładnie gęstnieje i jest trwały w przeciwieństwie do pseudo-środków typu WD40
a tutaj się muszę zgodzić, ja zaczynam wierzyć w opinie że jak sam AR nie poskładasz to to nie ma prawa działać, skrzypiące plastiki, fotele drzwi itd. itd... wszystko rozbierałem wyciszałem sposobem takim samym jak Marcin chyba nie muszę pisać że pomogło![]()
Kobiety są jak motocykle, chwila nieuwagi i lądujesz w rowie...
Tako rzecze mrutyna.
Fotografia Ślubna
wierzę na słowo![]()

Ja tam żadnych skrzypień w swojej belli nie uświadczam, póki co.
Właściwie to było jednym z kryteriów przy zakupie. Nie znoszę jak mi w samochodzie coś stuka, skrzypi itd.
ile masz przebiegu ? jak kupowałem (29500km) też było cicho ...chwilka na łódzkich drogach
wystarczyła i cicho już nie było :/
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki