
Dzieki panowiechyba rzeczywiscie przesadziłem z tą ostrożnością
Wymienie olej i w drogę napisze jak zajechałem o ile zajade D
![]()

weź se sobą płyn do spryskiwaczy i ewentualnie trochę oleju na wszelki wypadek i możesz śmigać. SZEROKIEJ DOGI!!!

Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Oj kolego nie ma się czym przejmować 500-600 km to nie jest jakaś astronomiczna trasa. Sam po zakupie swojej 33-ki przed pierwszą podróżą też się trochę głowiłem czy wszystko będzie w porządku, w końcu dopiero miesiąc po zakupie, a auto ma już swoje lata.
Przed dłuższą trasą podstawa to sprawdzenie płynów, płyn do spryskiwaczy w bagażniku, ciśnienie w oponach i jeszcze istotna rzecz - dobre zaplanowanie trasy, ja lubię uwzględniać wojewódzkie drogi - mały ruch, brak tirów, mało wyprzedzania, mało kontroli, można często korzystać z całej szerokości drogi i grzać spokojnie 130-140 za zegarku.
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
damian89 thanked for this post

Również uważam jak koledzy.
Bez paniki, 600km to nie jest znów tak wielka trasa.
Kiedyś jak byłem młodyto wybrałem się samemu Bravo 1.4 12v do Irlandii.
Przed podróżą wymieniłem... linkę od prędkościomierza (czy jakoś tak) bo jak jechałem 120 to licznik pokazywał 60
Wprawdzie po przejechaniu 1tys km problem znów się pokazał ale co tam
Ponoć 1.4 12v to były najbardziej awaryjne jednostki w tych samochodach a ja tym autem pół Europy zjeździłem, z czego 1/4 samemu. Nocowało się to tu to tam, ale samochód nie zawiódł mnie ani razu.
Ja proponuję żebyś alfą dojechał do najbliższej stacji PKP i udał się pociągiem.....
Jak masz kasę na paliwo to lej i jedź
Olej wymienisz po powrocie... Jak coś ma nawalić to nawali.. i nic nie poradzisz
Samochód ma służyć człowiekowi a nie człowiek samochodowi
Swoją drogą to dłuższa trasa to z 1000 km z przerwą na tankowanie
Pozdrawiam

To ja ci opowiem ciekawsza wyprawę.
Rok temu z rodzina do Chorwacji jechaliśmy 8 letnia alfa 156 1.9 jtd, przed podrózą zrobilismy... kompletnie nic, tak jak auto stało tak pojechalismy, ostatni raz wtedy u mechanika, była 3 lata wcześniej (nie licząc roboty zawieszenia) 2,5 km bez problemu, jedynie podczas powrotu temp. powietrza była 40 stopni i silnik zaczał bardzo siegrzać, ale na częście chłodziliśmy go w austriackich tunelach![]()
gdyby to był ts to bym zaproponował szlif i nowe panewki przed podrozą ale jak to jtd to wsiadasz i lecisz bez stresu![]()

a ja tam tsem w zeszłe wakacje do CRO i z powotem ( ok 3000km wyszło ) - sprawdziłem płyny , zalałem max i tyle
p.s.
wróciłem :-)
bez nowych panewek i szlifu wału - :-)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki