Witam!
Wczoraj miałem niecodzienną sytuację, przy dojeździe do skrzyżowania, jak zacząłem hamować to pedał poszedł mi w podłogę i zachował się tak jak by był na maxa zapowietrzony.. Po podniesieniu i kolejnym depnięciu zahamował idealnie.
Trochę mnie ta sytuacja przeraziła i jakoś próbuję to wyjaśnić czemu tak się stało. Hamulce przednie miesiąc temu odłączałem i wykręcałem do malowania, potem oczywiście odpowietrzyłem porządnie nawet dwa razy, i chodziły jak wcześniej - igła.. Teraz nie wiem czemu tak się mogło stać! Na tą chwilę hamują idealnie jak wcześniej, niemniej nie chciał bym mieć podobnej sytuacji jak wczoraj raz jeszcze.. Płyn hamulcowy na MAX, z hampli nic nie cieknie..
Upał (32*C) dałby się we znaki nawet układowi hamulcowemu?? Ogólnie Alfa źle znosi +30 niemniej taką sytuację mam po raz pierwszy... :/
mam wrażenie że ten upał jednak ma wpływ. Znajomemu, co prawda w VW... ale pokazuje niski poziom płynu hamulcowego. Gdzie w zbiorniczku ma na MAX? Mi pokazało wczoraj Motor Oil Pressure Low, a 2 dni temu dolewałem. Sprawdziłem na bagnecie, jest OK. Dziwne rzeczy się dzieją
A co do hamulców, też kiedyś zimą awaryjnie hamowałem i pedał wpadł mi w podłoge, okazało się, że wężyk poszedł. Ledwo z życiem uszedłem![]()

Nieeeee, no teraz to ja się chyba nerwicy nabawię jeżdżąc, pedał hamulca może wpaść w podłogę przy hamowaniu??? I CO? Samochód nie hamuje?
To co wtedy robić żeby się nie zabić?
Z Alfą jak z kobietą - trzeba wiedzieć jak się z nią obchodzić

Puszcza Ci pompa między sekcjami no chyba że masz abs to bym do niego zaczął. dopiero doczytałem zę to 156 to abs jest więc trzeba mu się przyjrzeć.
Ostatnio edytowane przez rafal_155 ; 16-07-2010 o 14:05
Victoria najlepiej puścić pedał hamulca i jeszcze raz, a w razie gdyby nie chciał załapać to "pompujesz hamulcem" aż złapie (aż poczujesz opór pod nogą i zaczniesz zwalniać) dlatego też dobrze mieć hamulec ręczny sprawny![]()
Alfa Romeo 33 1.7 8v Moja perełka
spokojnie. Taką sytuacje miałem jadąc Focusem...
Ale mimo to, tak jak napisał Kierownik, zrobiłem dokładnie tak samo, to jest ludzki odruch. Gdy ciśniesz ten hamulec ciągle, cały płyn z niego wyleci i w końcu przestaje hamować w ogóle. Ja się zatrzymałem na skrzyżowaniu, tuż za przejściem dla pieszych, już za sygnalizatorem. Używałem ręcznego, roboczego no i modlitwy. Ale dałem radę
Żeby zapobiec takiej sytuacji, dobrze raz na rok sprawdzić stan wężyków hamulcowych przy kołach. Są narażone na warunki drogowe, sól, wodę itp itd. Jeśli są spękania, wymienić od razu wraz z płynem, koszt jest niski. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu![]()
A w moim przypadku co dokładnie diagnozować? Jak by mi tak ktoś napisał jak chłop do chłopa.
sprawdzcie sobie tez tylne przewody hamulcowe, lubią gnić na potęge tam gdzie nie mają tej koszulki plastikowej.. ja juz korzystając z ładnej pogody tył sobie na miedziaki zmieniłem bo na dwóch zagięciach przy srodkowym tłumiku przewód juz był skorodowany na maxa..

Podepnę się pod temat, bo dziś zdarzyła mi się podobna sytuacja. Jadąc na uczelnię, dojeżdżałem do miejsca w mojej codziennej trasie, w którym przeważnie rozpoczyna się korek, zacząłem więc wyhamowywać z prędkości ok 40km/h, natomiast samochód nie chciał się zatrzymać. Na pedale czułem drgania, ale trwało to może 2 sekundy, gdyż puściłem hamulec i odbiłem na prawy pas (wyjątkowo był jeszcze pusty, a samochody dopiero dojeżdżały), aby nie uderzyć w samochód przede mną. Po zmianie pasa musiałem kontynuować hamowanie, ponieważ zbliżałem się do kolejnego samochodu. Ponownie przez dosłownie chwilę max 1s poczułem drganie i potem zaczął już normalnie hamować. Dodam, że nawierzchnia była mokra, gdyż lekko padało. Nie wiem czy to abs się włączył, gdyż wcześniej nie miałem okazji mocniej hamować, do tego stopnia aby się włączył (to moje pierwsze auto z abs), ale mimo wszystko auto powinno zwalniać. Druga opcja jaka przyszła mi na myśl to zblokowane koła, ale czy to możliwe aby po zmianie pasa i puszczeniu pedału hamulca sytuacja powtórzyła się? Pedał dociskałem dosyć lekko, ze względu na prędkość, a czułem się jakbym wpadł w poślizg. Wiem, że nie podaję zbyt wielu informacji które o czymś świadczą, ale może ktoś był w podobnej sytuacji i doszedł do tego co było przyczyną.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki