Wbiję się w ten temat silników. Kilka dni temu tak z ciekawości odwiedziłem sobie oficjalną stronę AR i jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem że do 159 jest obecnie oferowany wyłącznie 1(!) silnik benzynowy, znany już 1.75 TBi. Z taaakim wyborem, nie wiem jak Alfa chce konkurować z BMW czy Audi w segmencie sedanów. A jednocześnie już wiem dlaczego nie mają obecnie w planach następcy dla Brery i GT, bo czym niby były by napędzane?? Dopóki Alfa nie skonstruuje jakiejś V6 TB z mocą w przedziale 250-300KM nie ma co się pchać w sportowe auta, bo nie będzie żadną konkurencją dla TT, Scirocco, A5 Coupe czy BMW 3 Coupe. I pomyśleć, że jeszcze 15 lat temu Alfa 164 Q4, była jednym z aut, które pod względem osiągów na rynku limuzyn przewyższało prawie całą konkurencję. A gdzie teraz to Cuore Sportivo? Na razie na horyzoncie widoczny tylko jeden reprezentant Giulietta QV. Ale to klasa kompaktów, a co z tymi, którzy będą chcieli mieć większe auto?
Alfa Romeo to rodzaj choroby, entuzjazm do czegoś co w podstawowej funkcji jest tylko środkiem transportu, to sposób na życie, szczególny rodzaj percepcji pojazdu wyposażonego w silnik
kolega sie musi jednak troche doinformowacw benzyniakach dwumasy też są, troche poszukac i sie znajdzie
mam podac pierwszy lepszy przykład
dodam, że jest to auto z rodziny FIATA...
Ja podam jeden starszy przykład - e36 323. Rocznik 1995, 6 cylindrów w rzędzie i dwumas.
Powodem montowania dwumasu jest redukcja wibracji OFC. Jednak nie chodzi tu o komfort (może trochę). Głównym powodem było zabezpieczenie skrzyni mocnych pojazdów przed drganiami szkodliwymi dla łożysk i zębatek. Przecież przy zastosowaniu dwumasu silnik drży jak drżał i nic tego nie zmieni. Korzyść dla komfortu jest tylko taka, że drży tylko silnik a nie silnik ze skrzynią i łatwiej to wytłumić zawieszeniem
Twój silnik również wpada w drgania rezonansowe, ale przy tak małym momencie skrętnym sprężynki tarczy sprzęgłowej w zupełności dają sobie radę.
Kolego Scuderia - zabiłeś mnie tą informacją... nie śledzę oferty AR, ale faktycznie tam bogatoooNastępca Brery czeka podobno na przejęcie płyty i napędu z Chryslera (tak, ma być tył napęd
) i obiło mi się o uszy konstruowanie v6 w technologii MultiAir. Poczekamy, zobaczymy
![]()
Ostatnio edytowane przez żuwik ; 09-09-2010 o 20:29

A Chrysler ma jakiegoś Transaxle'a?? Jak nie to lipa
Ciekawe co zrobią z tym V6, może Busso MultiAir![]()
Chrysler ma masę transaxlów. Mówi się nieśmiało o płycie z crossfire, czyli na dobrą sprawę starego mercedesa SLK, a to ponoć dobra płyta była![]()

Dyskusja ciekawa jak zwykle przy okazji tematów diesel vs benzyna. Nie moge się zgodzić, że auta z silnikiem diesla nie kupuje się dla osiagów tylko wyłacznie z oszczedności. Sam kupiłem auto z dieslem po pierwsze dla przyjemnosci i osiagów a dopiero potem dla oszczędnosci. Był moment, że silniki benzynowe były bardzo mało konkurencyjne - silnik dwulitrowy wolnossący o zblizonej do diesla mocy przegrywa z dieslem jeśli chodzi o wrażenia z jazdy. Moment obrotowy robi swoje. Benzyna ,żeby utrzymać tempo diesla musi być kręcona praktycznie na maxa a i tak w wielu przypadkach nie daje rady (nawet po redukcji) - mowa oczywisci o silniki wolnossacym w przypadku benzyny o mocy porównywalnej z dieslem. Obecnie benzyniaki bronia się dzieki turbodoładowaniu. Dzieki niemu z małej pojemnosci osiagają wysokie moce i moment obrotowy przy duzo niższym zuzyciu paliwa. Jesli chodzi o koszty utrzymania to faktycznie diesle są dużo bardziej problematyczne i często koszty jego utrzymania poddaja w wątpliwość ekonomiczny sens zakupu auta. Kupując diesla trzeba wiedzieć na jakie ewentualne koszty trzeba byc przygotowanym. Nie mozna kupować bez wcześniejszego mozliwie wnikliwego rozpoznania tematu i bez mozliwie dokładnej diagnozy. Silniki jtd sa malo problematyczne w porównaniu z wiekszoscią konkurencyjnych silników diesla. Trzeba równiez pamietać, żę silnik benzynowy tez moze byc kosztowny w utrzymaniu. Dotyczy to zwłaszcza bardziej wyszukanych konstrukcji (a takie są w alfach) oraz nowoczesnych silników, w których są/będa i turbiny i dwumasy i dodatkowe filtry i inne kosztowne ustrojstwa. Dla producentów to czysty biznes - oni zarabiaja nie na sprzedawaniu tylko serwisowaniu aut.
Żeby uprzedzić komentarze odnosnie porównania osiagów to miałem u siebie jednoczesnie dwa auta o nominalnie tej samej mocy 150 KM - jeden w benzynie (TS 16V) drugi w dieslu (TDI 150 KM ARL)więc wiem o czym pisze.
Dodam tylko do Twojej wypowiedzi, że dużo też zależy od tego w jakim aucie ten silnik się znajduje. Mam dalej swoje poprzednie auto - Renault 21 2.0 12V 140KM. Moc ta sama, moment n/c, masa 1100 R21 vs 1500 AR166. Wczoraj wziąłem złomka na przejażdżkę i muszę powiedzieć, że mimo rozwalonego dyfra sprawiło mi to wielką frajdę. Diesel nie dorówna spontanicznej reakcji wolnossącego benzyniaka. Mimo momentu, lepszej ekonomiki przy szaleńczej jeździe, nasuwa mi się tylko słynny slogan demotywatorów:
Ostatnio edytowane przez żuwik ; 10-09-2010 o 15:17
ale chyba kolega sie troche pomylił, bo TS kreci sie do ponad 7000 rpm a TDi to ledwo 5000 rpm i tu sie kończy zabawa i moc... Wiec osiągi powinny byc porównywalne.
Chyba raczej w turbo dieslu i to diesel broni się turbiną.

Praktycznie 100% aut z dieslem ma od dawna (powiedzmy 10 lat) turbiny więc jest to praktycznie standard i majac na myśli diesla powinno sie mieć jednostke turbodoładowaną. Silniki benzynowe bez turbiny żadko kiedy bez turbiny sa w stanie zaoferować "coś" ciekawego bez dużej pojemnosci. Wyjatki oczywiście sa jak choćby AR i Honda. 2.5 V6 oczywiscie daje rade ale koszty ekspolatacji (przede wszystkim benzyna) powodują, że jest to propozycja dla nielicznych. Nie każdemu musi pasować charakterystyka diesla. Zreszta kazdym autem trzeba umiec jeździć - wysokoobrotowa benzyna też.
Co do porównania osiagów aut, które miałem (oba 150 KM w serii) to akurat mój diesel rwał jak dziki i TS 16V nawet na przyspieszenie nie miał zbytnich szans, choć zaznaczam iz nie dokonywałem pomiarów. O elastyczności nie wspomne bo to po prostu przepaść. Np. reakcja na dodanie gazu na 5 biegu i 100 km/h. Żeby utrzymac się za dieslem, w benzynie trzeba by zredukować do 3 i ciagnąć dobrze ponad 6000 przed zmianą na wyższy. Nie miałem niestety okazji sprzawdzic v-max w dieslu - w alfie lekko ponad 230 km/h na plaskim i lekko ponad 240 km/h z górki. Silnik (TS) kręcil się do ok 7300 obr. i naprawde był/jest zdrowy. Waga aut bardzo zblizona więć ten czynnik odpada. Moment w dieslu robi swoje. Moc jaka osiaga diesel przy w miare niskich obrotach (powiedzmy ok 2500) w benzyniaku o tej samej mocy max osiagane jest przy stosunkowo wysokich obrotach (powiedzmy jakieś 4500 obr.). Benzyna oczywiście zaoferuje dobre osiagi ale trzeba ja niestety krecić wysoko. Chyba że ma turbo - dlatego producencji ida w tym kierunku i dlatego benzyna broni sie turbiną.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki