
Kupując samochód z salonu pod koniec roku kalendarzowego można uzyskać niezły rabat i póki żyje się w nieświadomości można, a nawet trzeba z tego faktu się cieszyć.
Aczkolwiek działanie koncernów jest przemyślane i generalnie dokładnie wiadomo ile samochodów będzie oferowane jako "wyprzedaż rocznika". Klienta mami się okazjami, a tak naprawdę robi się go w bambuko, a przynajmniej niektórzy producenci tak postępują.
Nie tak dawno, przypadkowo dowiedziałem się, że samochody z koncernu VW (czyli nie tylko "auto dla ludu" ale i Skoda i Seta, a być może również i Audi) sprzedawane z rabatem na koniec roku, składane są na gorszej jakości częściach. Np. układy wydechowe wykonane są z cieńszej blachy, ale taka "praktyka oszczędności" podobno dotyczy znakomitej części elementów używanych do produkcji danego modelu.
Nie wiem jak ma się to do innych producentów samochodów, ale podejrzewam, że praktyki mogą być podobne...
Uff jak dobrze, że moja Alfa jest z czerwca
Pozdrawiam.
- Rafał
Źródło?
vrrroooom.!
zapytaj jeśli potrzebujesz częściNOWE, paragon/faktura
telefon: 511 783 811

Też jestem ciekaw kto takie njusy opublikował...

coś mi się wierzyć nie chce że by tak przewalali...

Wolałbym nie podawać źródła. Aczkolwiek można go nazwać "świadkiem naocznym".
Pozdrawiam.
- Rafał

Nie chce mi sie wierzyc bo troche na ten temat wiem pracując w jednej z fabryk produkującej samochody.Nie napisze wam ile kosztuje wartośc wyprodukowanego samochodu zjeżdzającego z lini z dobrym wyposażeniem bo mogło by to przyprawić o ból
głowy co niektórych.Nie opłacała by sie ta polityka zadnej z firm dbającej o klijęta i swój wizerunek.
To wszystko się opłaca pod warunkiem że klient się o tym nie dowie. Gdyby firmy przejmowały się klientami to by nie było tych wszystkich spraw opisywanych np przez "Turbo kamera" - przykład, który przewijał się już przynajmniej dwa razy to wadliwe łańcuszki rozrządu w silnikach 1.4 VW. Więc pisanie że robienie klientów w balona jest dla firm nieopłacalne jest trochę naciągane.
Pracowałem kiedyś na terenie fabryki FIAT'a w Tychach (odbierałem import Fiata,Alfy,Lancii na rynek EU) i jasne było, że Pandy/500 na rynek np. GB/Japonii/Niemiec czy Holandii mają niektóre elementy lepszej jakości, choć bez przesady. Nikt oficjalnie nie potwierdzał, ale sama dokładność montażu na eksport była innaTakże nie zdziwiłbym się, gdyby ktoś robił jakieś szemrane interesy, choć wątpię, żeby ubierał to w wyprzedaż rocznika, prędzej z okazji możliwości zakupu jakiegoś podzespołu taniej, z innego źródła etc. Np. Fiat kiedyś zamowił do silnika 1.3 MJ jakąś część plastikową z ukł. chłodzenia z Chin (do tej pory był to wykonawca z PL) i potem okazało się, że auta już na placu się przegrzewały i musieli wziąść kilkanaście osób, które brały auta z trefnej serii na testy drogowe Tychy-Bielsko-B.-Tychy i które dadzą radę to zostawały a reszta wróciła na linię.. Ale ile takich okazyjnych oszczędności poszło na rynek, które wyszły dopiero później nie wiadomo..
Pozdrawiam,
GrzesiuŻar
Ostatnio edytowane przez GrzesiuŻar ; 29-11-2011 o 17:45
AR 146ti 2.0 16v '96- moja EX Bella
AR 155 1.8 16v + podtlenek LPG '97 - obecnie mnie cieszy
AR 159 SW 1.9 JTDm/ AR 166 2.4 JTD - w tym roku mam nadzieję że będzie jedna z tych
To zależy od polityki danej marki. Polacy to taki lud, że pozwolili sobie na takie praktyki, że:
- w styczniu/lutym nie można kupić samochodu z bieżącego roku produkcji;
- w salonach sprzedawane są często gęsto samochody jeszcze nie wyprodukowane i czekamy czasem miesiącami na swój egzemplarz;
- demo też nie można kupić od razu, bo musi wyjeździć kilometry i wypełnić ankiety;
- całym wyposażeniem opcjonalnym steruje masa pośredników-biznesmenów robiąc ludzi w balona i tak. np. możemy spotkać salonowe samochody z przyciskami el. szyb w miejscach po korbach (właściciel płacił oczywiście tyle ile w katalogu producenta), po alusy, alarmy, radia itd... (łapy lub delikatnie mówiąc premie sprzedawczyków);
- fabryki chętnie biorą towar gorszej klasy z zachodu, który tam nie przeszedł kontroli (również świadek naoczny);
Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby nutka prawdy była w tym co napisał alces1. Jednak warto przedstawić jakiś dowód jeśli wychodzi się z tak poważnymi zarzutami...
Osłony pod silnik AR 147/156/GT/GTA/Crosswagon
http://www.forum.alfaholicy.org/czes...tml#post814896

...generalnie wydaje mi się że pewne różnice w jakości wykonania wynikać mogą ze standardów kontroli jakości przewidzianych dla poszczególnych rynków chociaż i to wydaje się mało prawdopodobne...co do jakości montowanych podzespołów również i one mogą zależeć od standardów reprezentowanych przez poszczególnych podwykonawców ale i tak należy wyjść z założenia że skoro dany podwykonawca zyskał akredytację producenta to jego wyroby mieszczą się w normach przewidzianych przez tegoż producenta...chyba bezpowrotnie minęły czasy kiedy produkcja była dzielona na rodzimy rynek i wersje eksportowewtedy rzeczywiście było tak że lepsze elementy trafiały do aut "dewizowych" (mój dziadek pracując w Libii nabył w ten sposób "lepszego" Moskwicza 408)
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki