Witam
Zastanawia mnie jedno jak to jest możliwe Alfa rok produkcji 98 a przejechane ma co podają klubowicze 150 tys 170 tys jak to możliwe auto weekendowe poprzednich właścicieli?? Ja moją kupiłem 2 lata temu z przebiegiem 180tys a auto z roku 2001. Co rozmawiam z ludźmi co maja auta z tego rocznika to podobne przebiegi..... a tu nie wiem te auta chyba stały w garażu i poprzedni właściciele na nie tylko patrzyli.
Mam w domu Citroena C3 kupionego w salonie w 2003 r. i przebieg 45k km.
Mam też Alfę Romeo 156 2004 r. kupioną od pierwszego właściciela z Włoch z przebiegiem teraz 190k km.
Więc z tymi przebiegami nie ma tak że każdy ma mieć tyle i tyle.. jeden jeździ tak drugi tak..
Ty też masz coś "zepsute" bo auto dużo starsze a przebieg mniejszy.
Moim zdaniem jak diesel to musi mieć swoje nalatane, sądzę że moja ma bardzo mały przebieg mimo że rocznik 2004 i prawie dwie paczki na budziku.
Stan wnętrza itp. elementy które ocenia się przy kupnie są, wydaje mi się, zadbane jak na ten przebieg.
Co do osłon to oddzielne tematy zerknij, tutaj nie chcę spamować.

Nie wiem, daj jakiś przykład, a nie ogólnikami sypiesz.
Zazdrościsz komuś ?
Bądźmy szczerzy, nikt nie kupuje droższego diesla żeby jeździć 10k km rocznie. Ja jeżdżę 20k km rocznie i uważam że to jest minimum jakie samochód musi przelatać żeby to się w miare opłacało (tz. mówimy o warunkach kiedy ceny paliw były normalne).
Jeśli przyjmiemy za 20 minimum to średnio wyjdzie 30, a dużo ale ciągle normalnie wyjdzie 40k km na rok. Więc odpowiednio mój samochód powinien mieć przebieg:
140'000 km / 210'000 km / 280'000 km czyli uśredniając 200k km normalnie auto powinno mieć przy tych 7 latach.
Jak diesel z z roczników ~2000 ma 150k km to są jaja i tyle..
Benzyniaki, mogą mieć mniej. Mogło to być auto używane sporadycznie, weekendowo, jako drugie itp.. niemniej wydaje mi się że jak ktoś używał samochodu od nowości, przejechał nim całe nic i oddaje za bezcen to albo ma dużo kasy w kieszeni i chce się go pozbyć.. albo coś jest nie tak.

Generalnie gdym miał kupować to by mnie to pewnie obchodziło i bym dochodził, a tak nie zaglądam do innych i nie sprawdzam ile mają przejechane, prosiłem o te przykłady, nie wiem kogo oglądałeś, może ze 3 auta, a pozostałe 38 ma przebiegi 340000 km ??!!
Przy kupnie samochodu moim zdaniem przebieg to tylko taka "ciekawostka". Jeśli sprawdzi się dokładnie samochód - od podpięcia pod komputer zaczynając, po badanie stanu napędu, zawieszenia i wreszcie lakieru kończąc - to nie powinno być problemów z autem, i to czy ma 120 czy 320k km przebiegu będzie mało znaczące.

Ja mam autoko z 2000r. Tak jak w opisie motor 2.5. Na blacie mam 144tys.
I tak, nie chce mi się wierzyć w jego przebieg. Auto miało już wymieniane nie które elementy, które powinny przeżyć taki okres. Np pompkam pedału sprzęgła. Ostatnio wymieniałem, bo się posypała, a tu zdziwienie bo już miałem nie oryginalną.
Jedyna rzecz jaka przemawia mi tu za tym, że samochód może mieć tyle najechane to to, że kupiłem go od niemca. Z tego co wiem tam jest to surowo zabronione i karane, skąd szkop mógł wiedzieć, że samochód pójdzie do polaczka.
Osobiście mało śmigam i przez rok przejechałem 9tys. W tym tempie samochód będzie miał 20 lat a na zegarach będzie widniało koło 220k. Chyba potencjalny kupiec mi nie uwierzy w to ;p
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki