
Mandat i tak już zapłaciłem, tak więc po sprawie. Pozostaje nam tylko życzyć sobie bezmandatowej choć nieprzepisowej jazdypozdro
![]()
Ciekawe czy taki mandat zapłacił też drugi kierowca z tego zdjęcia.

Zrób tak
nie chciej zdjęcia pełnowymiarowego, bo jak go Ktoś powiększy do wydruku to wyjdzie jeszcze ze nie miałeś pasów zapiętych i gadałeś przez fona, zdjęcie z dwoma autami nie powinno być karane możesz się z tym nie zgodzić i sprawa pójdzie do sądu. SM nie wycofa tego jak już ci pismo przyszło bo ta sprawa ma już tzw obieg (numer itd) w sądzie rożnie może być wygrasz lub nie, najlepiej nie wiem ile grzałeś i co się opłaca, ale kiedyś "nie pamietanie" kto wtedy jechał kosztowała 500 zł, a teraz to jakoś przeliczają chyba 50 zł za każde przekroczenie o 50km/h.
Wybór należy do ciebie, oni sie jakoś wymydlą od 2 aut na zdjęciu a ty ??
ale daj mi 24h bd mial konsultacje z drogówki
za długo trwało kombinowanie:/
jutro bd wiedział co i jak z takim zdjęciem bedzie dla przyszłych "szczęśliwców"
Ostatnio edytowane przez palchon ; 06-02-2012 o 18:34
Alfa Romeo 156 1,9JTD '02 SPORTWAGON
Szerokopojęta elektronika i elektryka samochodowa

Dla ciekawostki podam przykład głośniej sprawy, która oparła się nawet o producenta pojazdu.
Fotoradar zrobił zdjęcie jadącego ciągnika rolniczego (Ursusa). Pomiar ponad 200 km/h. Nic nie pomogły tłumaczenia (nawet producenta!), że ten sprzęt przy 70 się rozpada, a co dopiero przy 200 (fakt faktem facet miał trochę gorzkiej zabawy). Gdy sprawa trafiła do sądu okazało się, że fotoradar namierzył BWM wyprzedzające ciągnik, ale na fotce znalazł się tylko ciągnik... Doszli do tego, bo niecały kilometr później fotoradar złapał sprawce zamieszania.
Nic nie pomagały tłumaczenia i odwoływania się do zdrowego rozsądku przedstawicieli SM. Rolnik ciągle słyszał: "Jest zdjęcie, proszę płacić".
Druga sprawa, co do pewności siebie SM i Policji.
Kolega jechał białym busem w okolicy, gdzie ponoć inny biały bus bezkolizyjnie spowodował wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia. Pech chciał, że koledze zepsuło się auto i musiał stanąć na poboczu. Oczywiście zaraz podjechała do niego policja. Spisali go i ciągali na przesłuchania. Wszystkie przesłuchiwania były jak z kryminału o superbohaterze policjancie. Głupie uwagi, pytanie setki razy o to samo, łapanie za drobne przejęzyczenia (kiedy powtarza się coś po raz 1000 to nie sposób choć raz się nie pomylić). Generalnie kolega czuł się zaszczuty, dopiero w sądzie zorientował się, że był przesłuchiwany jako świadek, a sprawa prawdopodobnie skończy się jako próba wyłudzenia.
Także jeśli jest się pewnym swego pod żadnym pozorem nawet nie wolno nawet myśleć o przyznawaniu się do nieswojego.
Skoro oni popełnili błąd, korzystaj.
Nawet w Motorze i AŚ byłą o tym mowa (parafrazując): "Pomiar z radaru ręcznego, czy też stacjonarnego nie ma mocy prawnej kiedy w kadrze było więcej pojazdów niż 1. Ponadto, zdjęcia jakkolwiek poprawiane/ulepszane też tracą swoją moc. Częstą praktyką jest poprawianie numerów rejestracyjnych np. gdy ich czytelność jest do podważenia często dokłada się "kropkę w paincie" i wszystko widać jak trzeba. Dodatkowo zdjęcia ucinane/kadrowane też są nieważne. Zdjęcie musi przedstawiać cały kadr, często "uczniowie painta" docinają takie zdjęcia jak Twoje i wysyłają jako pełnoprawny dowód.Oczywiście źle zrobione zdjęcie nie zdejmuje z nas winy za przekroczenie prędkości, ale też nie jest dowodem dla sądu."
Czyli unikamy kary, a jedynym sędzią pozostaje własne sumienie![]()
Piękna poszła w drzazgi
Zbieram na następną

no na pewno nie jestem ostatnim posiadaczem nieoczywistych zdjęć, więc dokładniejsze info będą przydatne. mi pozostaje zainwestować chyba w CB, no i ściągać nogę z gazu w ulubionych miejscach, które sobie SM pooznaczali. swoją drogą to już zaczyna palców rąk i nóg brakować na zliczenie takich odcinków w mojej mieścinie. pięciokrotnie większy Wrocław ma ich chyba mniej.
Ostatnio edytowane przez gru232 ; 06-02-2012 o 19:50
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)
Zakładki