[Giulia] Moja "druga" Giulia Quadrifoglio- czyli, jak dostałem nowe auto...

  • Autor wątku Autor wątku Gali
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Gali

Nowy
Rejestracja
Lip 7, 2017
Postów
13
Auto
Alfa Romeo Giulia Q 2,9 510KM
Witam na forum,

przez ponad 30 dni starałem się współpracować z AR i nie publikować tych informacji, ale miarka się przebrała . . .

Salonowa Giulia Q 510KM została wstawiona do serwisu w dniu 9.06.2017 - do naprawy był spryskiwacz reflektora (połamał się w czasie pracy). Dodatkowo zgłaszałem fakt chwilowego zapalania się kontrolki silnika na pomarańczowo. Sytuacja ta miała miejsce zawsze po długim postoju auta, na zimnym silniku. Po około 40 sekundach od odpalenia zaczyna migać kontrolka silnika, samochód przechodzi w tryb N (nawet jeśli pokrętło fizycznie jest na D lub Race). Czasami zdarzało się też, że auto dostawało wibracji i zmieniał się dźwięk wydechu.

Salon dodatkowo zaproponował wgranie nowego softu.

Niestety podczas wgrywania softu do "komputera deski rozdzielczej" - auto - jak obrazowo określił to serwisant "umarło" - nie reagowało na kluczyk, nie odpalało itd. Pojazd został całkowicie unieruchomiony.

Pomimo, iż serwis miał cały piątek i sobotę na prace przy aucie, nie udało się przywrócić pojazdu do życia. Zostałem bez swojej Alfy 200km od domu (w moim mieście nie ma ASO AR) - podstawiono w ramach gwarancji producenta Mercedesa C200 - auto świeże, może fajne - ale przy Alfie to jakiś żart. Jak się miało okazać, Mercedesem jeżdżę do dziś - za chwilę okaże się, że autem zastępczym będę jeździł dużej niż Alfą :(

Wracając jednak do Alfy - po około tygodniu, włoscy technicy uruchomili auto zdalnie. Wgrano cały szereg poprawek do komputerów.

Niestety poprawki nie wyeliminowały dziwnego zachowania elektroniki silnika. Okazało się, iż w nowym aucie o przebiegu ledwo ponad 5 tys km są problemy z jednym z cylindrów. Czasami cylinder "o numerze trzy" (cytuje ASO) nie odpala. Tym samym auto nie przechodzi testu i nie nadaje się do jazdy.

Po około 3 tygodniach nierównej walki, do akcji wkroczyli technicy AR z Włoch. Podobno przylecieli oni specjalnie do mojego auta - mieli być najlepsi z najlepszych i w ogóle. Niestety po 3 dniach . . . wrócili do Włoch. Nie byli w stanie podołać usterce. Pobrali odczyty, olej i tyle.

W tej chwili auto stoi w ASO - Włosi podobno "piszą oprogramowanie do centralki, która trzeba przeprogramować" - kolejny cytat.
Kolejne rozmowy telefoniczne kończą się na tym, że nikt nic nie wie.

ASO nie jest w stanie:
- określić dokładnie usterki oraz jej przyczyny
- określić terminu naprawy

Płacę za Alfę jażdże dwa razy tańszym i blisko 3 razy słabszym Mercedesem. Masakra!!! A koledzy mówili nie sprzedawaj swojego BMW serii 5 . . .
 
Taa, ten mercedes to już bardziej nudny niż suchar o powitaniach Alfisti na porannej kawie w ASO.

Ale ja nie o tym, tylko o tym że zaprzeczam jakoby to było moje drugie konto na alfacholicy.org !
 
Witam na forum,

przez ponad 30 dni starałem się współpracować z AR i nie publikować tych informacji, ale miarka się przebrała . . .

Salonowa Giulia Q 510KM...

Zakup takiego cuda, nawet awaryjnego, robi wrażenie:).
Giulia Veloce i Q działają na wyobraźnię.
Gratuluję...

Co do Twoich problemów...
Niestety, w ASO nie pracują informatycy po AGH czy Polibudzie.
Pracują dla międzynarodowych korporacji, gdzie zarabiają krocie, a nie w ASO.

W tym tkwi problem, bo dostałeś nowoczesny komputer na 4 kołach, z którym ma poradzić sobie ktoś, kto całe życie babrał łapki w warsztacie w szlachetnym celu lub jest absolwentem studiów typu marketing i zarządzanie.

Dlatego wolę moją 155, którą mogę zawieźć do lokalnego mechanika, utrzymać go przy życiu, i obywa się bez kontaktów z włosko-polsko-alfoskim gwiazdozbiorem:).

Edit. Masz "wejście smoka" na forum:).
Chyba pierwsza Giulia Q (aczkolwiek mogę się mylić, bo jakiś czas mnie nie było).
 
Ostatnia edycja:
Taa, ten mercedes to już bardziej nudny niż suchar o powitaniach Alfisti na porannej kawie w ASO.

Ale ja nie o tym, tylko o tym że zaprzeczam jakoby to było moje drugie konto na alfacholicy.org !

Pewnie by się dało poznać po błędach ortograficznych.
 
Zakup takiego cuda, nawet awaryjnego, robi wrażenie:).
Giulia Veloce i Q działają na wyobraźnię.
Gratuluję...

Co do Twoich problemów...
Niestety, w ASO nie pracują informatycy po AGH czy Polibudzie.
Pracują dla międzynarodowych korporacji, gdzie zarabiają krocie, a nie w ASO.

W tym tkwi problem, bo dostałeś nowoczesny komputer na 4 kołach, z którym ma poradzić sobie ktoś, kto całe życie babrał łapki w warsztacie w szlachetnym celu lub jest absolwentem studiów typu marketing i zarządzanie.

Od jakiegoś czasu z moim autem walczą technicy producenta z Włoch. ASO właściwie jedynie udostępnia stanowisko. Jest to zastanawiające, że technicy z fabryki AR nie są w stanie poradzić sobie z autem, które sami wyprodukowali.

Dzięki za gratulacje - auto faktycznie świetne, szkoda, że w serwisie, a nie w moim garażu :(
 
Jakieś 15 lat temu byłem na praktykach w jednym z czołowych warszawskich ASO BMW. Stało tam BMW M5, nowe. Klient kupił i od razu był problem z silnikiem. Przyjechali mechanicy z Niemiec i nie potrafili go naprawić. Praktyki miałem przez rok, a auto stało zanim zacząłem tam się czegokolwiek uczyć (zresztą później sam sie wiecej nauczyłem). Kończyłem praktyki a auto dalej stało w naprawie....
 
Od jakiegoś czasu z moim autem walczą technicy producenta z Włoch. ASO właściwie jedynie udostępnia stanowisko. Jest to zastanawiające, że technicy z fabryki AR nie są w stanie poradzić sobie z autem, które sami wyprodukowali.

Dzięki za gratulacje - auto faktycznie świetne, szkoda, że w serwisie, a nie w moim garażu :(

Gratuluje auta i jednoczesnie przykro mi, ze masz takie problemy z nim. Cisnij ASO zeby Ci dali nowe auto. W takim wypadku cyba przysluguje Ci wymiana produktu na nowy.
 
"raczej nie".

Dajcie spokój z tą podejrzliwością.

Kolega wydaje fortunę na Giulię (podobno zależy nam na utrzymaniu Alfy na rynku), wchodzi na forum i musi czytać, że prowokuje...
 
Miejscowość - brak
Zdjęcia - brak
Jakie ASO - brak


Aha historia nie udanego zakupu za ok 400 tyś zł na forum nic nie zmieni. Media milczą?
 
Pewnie by się dało poznać po błędach ortograficznych.

Moich? no to mi głupio i za nie przepraszam, przeważnie sprawdzam...wstyd mi , jak najbardziej poważnie :( i postaram się poprawić.

A co do wizyt w jednym ASO ludzi z innego to ze 156 w mini skali też się z tym spotkałem, choć nie mogłem pojąć, dlaczego Viamot z Krakowa wysyła swoich ludzi do Autoresu w Rzeszowie do naprawy alarmu czy montażu sondy lambda.

A Giulia z wątku - cóż, ofiara szybkiego wprowadzania modelu itd. Ale jak dla Q to jeszcze można conieco wybaczyć i przeczekać, przemęczyć. Dla wozu o takich parametrach i stylu jaki ma Quadrifoglio to do pewnego stopnia jednam można, no bo w tych parametrach to i tak alternatywy nie ma.

Wymiana na nowy? - to byłby dopiero precedens :)
 
tak też planuje zrobić, dzięki!

- - - Updated - - -

....

- - - Updated - - -

Miejscowość - brak
Zdjęcia - brak
Jakie ASO - brak


Aha historia nie udanego zakupu za ok 400 tyś zł na forum nic nie zmieni. Media milczą?

ASO Gdynia ul. Wielkopolska - przy czym dla jasności - nie mam nic do zarzucenia pracownikom ASO. Pani Iza, która nam to auto sprzedała - super miła kobitka! Panowie z serwisu - nie mogę mieć do nich żalu - oni wykonują jedynie polecenia centrali i producenta. Nie mogą wyjść poza to co producent każe im robić.

Całkowitą winę w moim odczuciu ponosi producent, który nie potrafi poradzić sobie z autem, które sam wypuścił na rynek!

Zdjęcie - proszę - przyjęcie auta do serwisu i zdjęcie mojej sztuki (nie wiem czy się te zdjęcie wgrają, jestem tu nowy i nie za bardzo wiem jak dodawać grafike
Pokaż załącznik 231427
Pokaż załącznik 231428

Co do mediów - postanowiłem zacząć od tego forum. Sukcesywnie będę nagłaśniał tą sprawę.

- - - Updated - - -

Moich? no to mi głupio i za nie przepraszam, przeważnie sprawdzam...wstyd mi , jak najbardziej poważnie :( i postaram się poprawić.

A co do wizyt w jednym ASO ludzi z innego to ze 156 w mini skali też się z tym spotkałem, choć nie mogłem pojąć, dlaczego Viamot z Krakowa wysyła swoich ludzi do Autoresu w Rzeszowie do naprawy alarmu czy montażu sondy lambda.

A Giulia z wątku - cóż, ofiara szybkiego wprowadzania modelu itd. Ale jak dla Q to jeszcze można conieco wybaczyć i przeczekać, przemęczyć. Dla wozu o takich parametrach i stylu jaki ma Quadrifoglio to do pewnego stopnia jednam można, no bo w tych parametrach to i tak alternatywy nie ma.

Wymiana na nowy? - to byłby dopiero precedens :)


tak można poczekać - tylko jeśli okres serwisu do użytkowania to niedługo będzie 1:1 - można się już mocno zniechęcić. Faktycznie przyznaje auto jeśli jedzie jest genialne - szkoda, że od dłuższego czasu "rdzewieje" w serwisie.
 
Musisz się jeszcze uzbroić w cierpliwość bo jeżeli robią jakąś zmianę w sofcie to trochę to potrwa. Oglądałem jakiś czas temu na TVN Turbo jak facet kupił nowe Paserati i po paru kilometrach przestał działać system infotainment, serwis wymienił cały sprzęt ale to nic nie pomogło, dopiero po bodajże 3 miesiącach wypuścili poprawkę i było ok.
Myślę że tylko spokój może Cię uratować...
 
Musisz się jeszcze uzbroić w cierpliwość bo jeżeli robią jakąś zmianę w sofcie to trochę to potrwa. Oglądałem jakiś czas temu na TVN Turbo jak facet kupił nowe Paserati i po paru kilometrach przestał działać system infotainment, serwis wymienił cały sprzęt ale to nic nie pomogło, dopiero po bodajże 3 miesiącach wypuścili poprawkę i było ok.
Myślę że tylko spokój może Cię uratować...

Niestety - nie będę czekał 3 miesiące - producent powinien wypuścić na rynek SPRAWDZONY i PEWNY pojazd. W mojej sztuce również zrobiono już wszystko - wymieniano całe komputery, cewki paliwowe itd. - nic nie pomaga. Silnik wg serwisu mechanicznie jest w 100% sprawny - wina po stronie elektroniki :(
 
Ja nie twierdzę że masz czekać 3 miesiące, podałem tylko historię którą widziałem. Pytanie czy to jest pojedynczy przypadek czy wszystkie Q mają problem z softem? Dotychczas nic nie słychać o podobnych przypadkach w Q bo też mało tego jeździ.
Pozostaje jeszcze czekać bo muszą to jakoś rozwiązać ...
 
Ja nie twierdzę że masz czekać 3 miesiące, podałem tylko historię którą widziałem. Pytanie czy to jest pojedynczy przypadek czy wszystkie Q mają problem z softem? Dotychczas nic nie słychać o podobnych przypadkach w Q bo też mało tego jeździ.
Pozostaje jeszcze czekać bo muszą to jakoś rozwiązać ...

Wg moich informacji w tej chwili jest około 20 sztuk w Polsce. Tylko moja stoi w serwisie :(
Dzwoniłem do innego użytkownika wersji Q - u niego ogień na tłokach :) 12 tys przebiegu i żadnych większych problemów, aczkolwiek połamane dysze spryskiwaczy reflektorów też przerabiał. Prawdopodobnie dysze były za słabe i ulegają uszkodzeniu. Włosi poprawili konstrukcje tego elementu, więc to nie jest wielki problem.
 
Gali z ciekawości kiedy auto zostało wyprodukowane ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra