• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Co jakiś czas, szczególnie po dłuższym postoju skrzypią wahacze, co sądzicie?

  • Autor wątku Autor wątku 100P
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
trw - no każdy poleca
ale ja przy okazji znowu polecę naszego kolegę
puotek - powinien mieć taniej trw
powołać się na zniżkę "od bociana"
GG puotka - 9303633
 
Wachacze górne

moje wahacze górne TRW wytrzymały 25 tys i oczywiście na górnym mocowaniu poszły. Dzwoniłem do serwisu alfy w Poznaniu o wymiane i koszty. Wahacz 280 zł sztuka za wymianę też za oba 280 zł. Do przełknięcia, gwarancja dwa lata lub 40 tys km. A jaki jest "knyf"- po roku przegląd koszt około tysiąca złotych. Tak więc kupiłem orginały nawiasem robione przez TRW ale mają wiecej napisów :) i założyłem ale trwałość zawieszenia alfy jest pod wszelką krytyką olej rzadziej można wymieniać niż zawieszenie :)
 
Zależy kto może rzadziej olej wymieniać :)

Zgodnie z tą teorią powinnam wymienić już całe – mam GT ponad dwa lata ;)
 
Oczywiście, że wymieniałam :)

Dwa lata temu – no prawie dwa, bo w maju – dwa wahacze góra przód, na oryginalne z napisami. Wybiłam jeden wjeżdżając w paskudną dziurę. Niestetyż element wybijalny :) Zrobiłam na nich jakieś 37 kkm. Oprócz tego przed zimą tuleje wahaczy tył, dół. W zasadzie wahałam się czy te tuleje, czy całe, bo na forum raczej przeważa opinia, że nie ma sensu samych tulei, bo sworznie zaraz się odezwą i koszta są większe. Na razie, po zimie nie są do wymiany. Jak będzie dalej – nie wiem :) Zobaczymy. A i gumy stabilizatora przód i tył wymieniałam – u mnie te gumy skrzypiały okropnie, zwłaszcza te z tyłu.

Za to skrzypi mi fotel kierowcy w pewnej pozycji :)

Dlatego napisałam w innym wątku – o dziwo się trzyma dobrze :) Nie dokucza mi zbytnio w każdym razie.

PS) A no i ja olej muszę wymieniać max co 10 kkm w trosce o dobre samopoczucie JTSa ;)
 
:)

No, tak proste rozwiązania są zwykle najlepsze :)
 
Ostatnia edycja:
witam, wymieniłem przed wyjazdem w góry wahacze górne przednie (lewy i prawy ), założyłem QAPy , wszystko było ok, ale po powrocie znowu pojawiło sie hałasowanie i tłuczenie jak na starych wybitych vemach, dodam że na vemach zrobiłem 22 kkm , na szarpakach w konrysie stwierdzono ze to wahacze górne, nawet wczesniej znajomy mechanik mi o tym wspominał, więc je wymieniłem temu, wiem ze szajs te QAPy ale zeby tak tłukły od razu po przejechaniu 1500km ???? a jeśli to nie wahacze to co to moze tak tłuc?? chwilo jestem uziemiony i niemam jak pojechac na szarpaki,z góry dziekuje za wszelkie odp.
 
jeśli chcesz zobaczyć czy to górne wahacze to podnieś auto, poruszaj kołami na lewo prawo góra dół jednocześnie patrząc na górny wahacz. jesli ma luzy bedą one widoczne. prawdopodobnie źle sa skręcone na łapie, a nie myśle żeby nawet quapy się tak szybko wytłukły. inna sprawa to łaczniki stabilizatora i tuleje stabilizatora. one tez mogą stukać.
 
nie chcę zakładać nowego tematu bo problem popularny więc, może ktoś z Was mi tutaj odpowie. Kiedy bella była w warsztacie (2 razy) prosiłem za każdym razem także o sprawdzenie zawieszenia bo skrzypi, powiedzieli, że nie maja się do czego przyczepić. Zamierzam jeszcze sprawdzić amortyzatory. (Jak auto przyjechało do Polski rok temu było super cichutkie na nierównościach.) Jeśli amorki też będą ok to co począć z tym skrzypieniem?
 
sprawdzales gumy na stabilizatorze? mi na SKP mowili ze sa ok, dopiero w ASO fiata na SKP gosciu odrazu wiedzial gdzie to jest i ze jest do wymiany :D)
 
gumy na stabilizatorze poprzecznym (tuleje) są zurzyte jeśli pukają a nie gdy skrzypią. jesli skrzypią jedyna rada- czymś je przesmarować.
 
Bedę wymieniać właśnie tuleje i wahacz przedni bo wyszło to na przeglądzie ale facet przejechał się ze mną i powiedział, że to nie zawieszenie skrzypi tylko konstrukcja, jakby gumy okien albo... moje najnowsze przypuszczenie ...podnośniki tylnej klapy. Bo już nie wiem co to może być :( jak spada poniżej 3'C to jest masakra. Chyba założę nowy wątek, może ktoś też miał ten problem i znalazł przyczynę.
 
tylna klapa też potrafi skrzypieć ale to wyraźnie słychać że odgłos nie jest z okolic podszybia tylko z tyłu auta...
 
Zeby nie zakladac nowego tematu powracam do tematu skrzypiacych wahaczy/tulejek.


Wymienilem niecale dwa miesiace temu wahacze przednie dolne i gorne w Alfie GT, cos sporadycznie i deliaktnie czasem stukalo z przodu, po wizycie w stacji diagnostycznej wyszlo, ze lewy dolny ma luzy, prawy dolny ma wyrabany sworzen i prawy gorny takze sworzen. Wymienione zostaly wszystkie (oba dolne i oba gorne) na nowe wahacze TRW - zamontowane w profesjonalnym warsztacie cieszacym sie dobra opinia, zostala takze wykonana w tym samym warsztacie geometria 3d i auto prowadzilo sie idealnie z 3dni. Po 3 dniach zaczelo sie sciaganie w prawo, trzepaki, sprawdzanie zawieszenia zaglowanie oponami (opony nowe Toyo mialy wtedy z 3 tygodnie), kolejne geometrie 3d, itd. problem sciagania tylko sie zmiejszyl, ale po dluzszym czasie nadal sciaga, ale duzo slabiej i co dziwne nie zawsze (najdziwniejsze to, ze na oponach zimowych nawet z wyrabanym zawieszeniem nie bylo sciagania, felgi sprawdzane i niby proste).


Za to w chwili obecnej nie da sie normlanie jechac samochodem nawet po nieduzych nierownosciach/wzniesieniach/gorkach/przechylach auto skrzypi jak jakies zajechane lozko idzie szalu dostac, po wejsciu do kanalu i chwyceniu mocowan wahaczy szarpiac za nie slychac ze w obu dolnych wahaczach skrzypia tulejki (przednie i tylne) przy uzyciu nawet niewielkiej sily slychac glosne skrzypienie. Nie ma tutaj mowy o gornych wahaczach, sworzniach, koncowkach drazka (wymienione z 2 lata temu), stablizatorze (byl wiemieniany okolo roku temu kompletny na nowy oryginalny - nie same poduszki), ewidentnie slychac, ze to tuleje dolnych wahaczy i co teraz robic? Widze, ze niektorzy polecaja smarowanie, ale nie wiem czy ma to jakis sens czy np. wahacze byly niepoprawnie zamontowane lub sa wadliwe (chociaz zakupu dokonalem u "arekgr" (a-moto.pl) namiary z e-maila przeslanego z forum alfaholicy, wiec raczej watpie, zeby cos z nimi bylo nie tak i akurat z dwoma). Co dziwne, cale wahacze tylne wraz z tulejkami umiejscowionymi "w kole" zostaly wymienione na oryginaly prawie dwa lata temu i ani razu nie zaskrzypialy. Jezdzilem po kilku trzepakach, mechanikach i kazdy twierdzi, ze luzow gdziekolwiek brak i z zawieszeniem wszystko jest jak najbardziej ok i ze nie ma sie o co przyczepic, a dlaczego skrzypi nie wiedza... :/


O co tutaj moze chodzic, nie wiem czy zrobilem na tych wahaczach nawet 2 tys. km, a szalu idzie dostac w trakcie jazdy, z tymi wybitymi jezdzilo sie juz lepiej (bardziej komfortowo), a teraz jadac nawet powoli po kostce auto szkypi bardzo glosno... :/
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra