
u mnie rok temu w podobne mrozy wessało z 2 litry,aż auta stanęły by pomóc gasić,naszczęście zdusiłem na biegu,obyło się bez większych kosztów-odmę przemyłem i odpowietrznik(zaje...a była),turbinka ok jak się okazało(do dziś ani kropli oleju silnik nie bieże) ,tylko zanim ruszę siedzę w środku z 10 min jak jest jak dziś zimno aż się ciut nagrzeje silnik i olej,po zimce znów odmę przeczyszczę zwłaszcza że do roboty mam blisko-3 km a to podobno zasyfia odmę.

No ja jutro odstawiam auto do mechanika, od razu mi powiedzial zeby auta nawet nie probowac odpalac, wiec niestety na lince. I w piatek bede wiedzial co to sie stalo. Rafaddd chcialbym zeby bylo tak jak u Ciebie ale przez telefon tez jak mu powiedziel objawy pierwsze co to stwierdził turbina.

ja zaryzykowałem-dolałem oliwy i odpaliłem(najpierw ze 3 fajki);wszystko było po staremu-ok, więc pojechałem do mechanika,który z góry stwierdził że turbo,pojechałem jeszcze do innego dla spokojności-podpioł kompa i podniósł "lalke" na podnośniku,pobadał i stwierdził,że turbo powinno być ok.reszta to już sugestie dobrych ludzi z forum i tak doszło do odmy.piszę o tym aby szukać i likwidowć przyczyny a nie skutki-u mnie był to syf w odmie ,który zamarzł w odpowieczniku stąd podciśnienie i olej wciągło.byle do wiosny
....życze powodzenia i informuj o ruchach,widzę ,że ostatnio to popularny problem więc z pewnością komuś się przyda.pozdrawiam.
![]()

Witam wszystkich na forum
W zeszłym roku miałem podobną przygodę, po mroźnej (-33 st.C.) nocy w Zakopanem Alfa zapaliła, ale po rozgrzaniu silnika przez rurę wydechową zaczęły wydobywać się kłęby dymu, i charakterystyczny zapach palonego oleju, Alfa trafiło do pobliskiego warsztatu, dymienie ustało zanim do niego dojechałem, lecz auto zostało w warsztacie, aby panowie mechanicy zebrali olej i wyczyścili odmę.
Goście z warsztatu zadzwonili do mnie następnego dnia, że wyczyścili wszytko, a auto znowu dymi i że to wina turbiny, nie chciało mi się w to wierzyć (auto nigdy wcześniej nawet grama oleju nie brało),no ale turbina trafiła do regeneracji, człowiek który się tym zajmował, zapytał mnie po rozebraniu turbiny, po co chcę ją regenerować, bo jest jak nowa...
Po powrocie do Warszawy oddałem auto do mojego mechanika który stwierdził, że odma jest prawie całkowicie zatkana i nikt do niej nawet nie zajrzał!A właśnie to było przyczyną usterki – zatkana zamarznięta odma. W takim przypadku ciśnienie oleju wywaliło go przez uszczelniacz turbiny..., a regeneracja turbosprężarki to był absurd...
Przyczyną przytykania się odmy jest eksploatacja auta na krótkich odcinkach.
Przestrzegam przed mechanikami – szarlatanami!Nie daj się naciągnąć...
Pozdrawiam!

Duże mrozy => w JTD zamarzają odmy (szczególnie jeśli ktoś preferuje oszczędny tryb jazy i nadużywa ogrzewania) => turbina wciąga olej albo silnik wyrzuca olej bagnetem. Sam miałem nieprzyjemność zamarznięcia odmy w trasie tuż po kupnie auta - nówka sztuka więc nie ma mowy o jeździe na krótkich odcinkach - po prostu trzeba utrzymywać obroty silnika powyżej 2000obr/min i rozsądnie używać ogrzewania
Ostatnio edytowane przez Maciek-156 ; 02-02-2012 o 14:30
Giulietta 1,4TB MA Distinctive 2010
AR156 1.9 16v JTD M-jet 2004
AR156 1.6TS 2000
Odma to ten waż za silnikiem z takim zbiornikiem plastikowym koło filtra paliwa
ok dzieki za odp. swego czasu w Volkswagenie Vento mialem problem z wyciekami oleju przez pokrywe zaworów czego przyczyną była właśnie zapchana odma. silnik po prostu nie oddychał a ciśnienie robiło swoje
BEZ SERCA, BYLI BYŚMY JEDYNIE MASZYNAMI..................
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki