
Cześć - no to w mojej Belli mam pierwsza awarie...
Mam taki problem, ktory wystepuje gdy NIE MA kluczyka w aucie. Julce nagle chce sie otwierac bagaznik i go zamykac. Auto jest w stanie otworzyc sobie same bagaznik nawet kiedy alarm jest uzbrojony.
Myslalem ze jest jakis problem z guzikiem w schowku, ale po jego demontażu problem nie zniknal..
Bagaznik nie otwiera sie tylko wtedy gdy kluczyk jest w stacyjce.
W momencie kiedy otworze bagaznik, a Julka sama od siebie go zamyka i otwiera to slychac takie "stukanie" w klapie i ruch "dyndzelka" od zamka.
Probowalem nawet zamykac z kluczyka bagaznik ale to nic nie daje.
Ktos ma jakies pomysly i sugestie?
Na pewno coś z instalacją, po przekręceniu kluczyka w stacyjce nie można otworzyć bagażnika. Gdzieś masz przebicie w instalacji, obstawiam kable które są w pokrywie bagażnika (te przy zawiasie po lewej stronie)
"Alfa chociaż mała prowokuje do zgwałcenia pierwszych stu stron kodeksu drogowego."

Po glebszych ogledzinach.. okazalo sie ze w plytce (tej gdzie jest guzik do otwierania bagaznika) urwal sie plastikowy grzybek i robil spiecie..
Ostatnio edytowane przez kobielczak ; 26-06-2011 o 14:52
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki