Dzisiaj podczas odpalania samochodu nie chciał mi zaskoczyć rozrusznik, przekręciłem jeszcze raz a tu z kolumny kierownicy oraz z pod maski wydobywa się biały dym,szybko przekręciłem kluczyk w stacyjce w lewo, kontrolki zapłonu nadal się świeciły więc jeszcze szybciej odpiąłem akumulator! Sprawdziłem przewody od rozrusznika, są poprzepalane, ktoś już spotkał się z czymś takim ? próbował to naprawić w domowych warunkach? czy po takim spięciu jest opcja że uszkodził się komputer silnika ? Samochód sprawował się wcześniej wyśmienicie, palił na dotyk, równo pracował, jednym słowem pięknie żarło a zdechło.
Jest opcja, że wszystko zmarło po takim zwarciu. Szukaj przyczyny tego i ją usuń bo pewnie gdzieś ktoś najprawdopodobniej zrobił prowizorkę i teraz to wyszło.
"Alfa chociaż mała prowokuje do zgwałcenia pierwszych stu stron kodeksu drogowego."

Trochę pracy w to musisz włożyć ale możesz to naprawić samemu. Musisz przede wszystkim sprawdzić co zrobiło zwarcie, albo rozrusznik albo tak jak kolega tu pisze jakaś prowizorka w instalacji nie wytrzymała. Ja bym zrobił tak:
- odpiąć wszystkie przewody z rozrusznika, odłączyć akumulator w samochodzie i bez wyciągania rozrusznika (w pieron roboty bo trzeba półoś wyciągnąć) podać mu prąd. Jeżeli zwarcie jest w nim to od razu zobaczysz. Albo zmierz miernikiem czy nie ma zwarcia.
- poprawić wszystkie wiązki, więc tam gdzie potopiło izolacje na przewodach obciąć je i wlutować nowe, wszystko uczciwie zaizolować a przewody takiej grubości jak ori.
Jak to zrobisz to musi być dobrzeoczywiście do sprawdzenia też stacyjka itd, wszystko co jest po drodze między stacyjką a rozrusznikiem.

Aj pomylił mi się rozrusznik z alternatorem. Ale nie wydaje mi się żeby wyszedł alternator bez darcia półośki. Tzn robiłem to kiedyś i po prostu wyciągnąłem półoś bo tak mi było łatwiej/szybciej może są jakieś triki na wyciągnięcie altka z półosią ale nic o tym nie wiem![]()
Można, odkręcasz kolektor wydechowy, odpinasz sondę lambda i wyjmujesz cały element na zewnętrzny, do tego trzeba też odkręcić jedną "łapę" przykręconą do miski i skrzyni biegów. Potem całość podnosisz do odpowiedniego momentu i wyjmujesz (trzeba wymacać kiedy bo jesli za dużo nie wyjdzie tak samo gdy poniesiesz za mało). Dojście jest przefantastyczne ale da się to zrobić bez wyjmowania półosi (robiłem to 2x)
"Alfa chociaż mała prowokuje do zgwałcenia pierwszych stu stron kodeksu drogowego."

Oj to widzę, że szybciej jest wyciągnąć półoś. A na pewno wygodniej bo jest więcej miejsca.
Dym pojawił się w kolumnie kierownicy oraz przy rozruszniku, więc jaki to może mieć związek z alternatorem? Jutro postaram się odnaleść wszystkie poprzepalane przewody, pomożecie w naprawie? bo jeśli chodzi o elektrykę samochodową to jestem w tym ciemny, nawet nie mam w domu lutownicy. Wracając do alternatora, to może z kanału uda mi się go wyciągnąć? próbował ktos?
Najlepiej od dołu czyli w kanale (czytaj powyższe wypowiedzi), jeśli chodzi o dym z kolumny, nie koniecznie będą to wiązki przy samej kierownicy, równocześnie mogło coś pójść w skrzynce bezpieczników która jest zaraz obok. Najpierw sprawdź dokładnie skąd się dymiło, powinny być jakieś ślady opalenia, przepalenia, smierdzące części itp w ten sposób po nitce do kłębka powinieneś znaleść głównego winowajce. Na chwilę obecną to najważniejsze jest skąd się wzięło to zwarcie i koniecznie zacznij od usunięcia przyczyn potem sprawdzaj kolejno wszystkie elementy
"Alfa chociaż mała prowokuje do zgwałcenia pierwszych stu stron kodeksu drogowego."
spalone są dwie wiązki kabli razem z wtyczkami więc muszę wymienić całe wiązki,znacie może kogoś kto ma rozebraną gtv 2.0 TS? znalazłem również przyczyne. Jedna wiązka wypadła z opaski i leżała na skrzyni biegów, przez to stopiła się instalacja elektryczna. Gdyby ktoś z Was miał elementy instalacji elektrycznej to dajcie znać na 517507057, dzięki
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki