Czy stary DOT opony = zła opona

tomas1907

Nowy
Rejestracja
Sty 14, 2010
Postów
176
Wiek
38
Lokalizacja
Ornontowice
Auto
BMW 320d, Giulietta
Wczoraj w knajpie rozwinął się temat opon leżakowanych. Temat nie był poruszany jakoś dosadnie a warto by chyba o tym porozmawiać, jakie są wasze spostrzeżenia, kto na tym jeździ i jaka jest jego opinia?
 
to zalezy ile lat leżała to jedno a 2 zalezy jak była składowana, możesz kupic leżaka który był w dobrych warunkach przechowany ... a możesz kupić padło nowe którego bedzie biło na wywazarce ....
 
Co rozumiesz przez stary DOT? 1, 2, 3 czy może 4 lata? Kolejna kwestia czy chodzi o używkę czy nową nieużywaną? Zgodnie z polską normą opona starsza niż 3 lata nie jest uznawana jako opona nowa mimo iż jest nieużywana. Co do używek to niestety DOT ma spore znaczenie. Kiedyś z felgami kupiłem 5letnie opony Uniroyal'a i mimo 5-6mm bieżnika na mokrym była bardzo słaba, a przecież Uniroyal słynie z dobrej przyczepności na mokrym więc widać wiek zrobił swoje...
 
Chodzi mi oczywiście o opony nieużywane i nigdy nie zakładane na felgi a z DOT koło roku 2005 2006. Sam mam teraz założone zimówki z 2006 roku które kupiłem nieużywane i powiem szczerze nie zauważyłem jakiś braków trakcyjnych tych opon a nierzadko jadę i po 190 km\h do porównania mam na co dzień jeszcze Mito, Peugeota 206, Outlandera i Kia Carnival gdzie wszystkie maja praktycznie nowe opony "świerzaki"
 
Dużo zależy jak sie przechowuje opony uzywane z felgami to sie wiesza na hakach a bez felg stawia pionowo, pozatym stara opona z biegiem czasu sie rozbija i np. z 195 robi sie 205:D widziałem taka akcje w mercu znajomego od kupna mercedesa z salonu 2001r na tych samych oponach! tylko ze przejechał autem 34tys ale sa ludzie i taborety ja nigdy nie oszczedzam na takich rzeczach bezpieczeństwo najwazniejsze.
 
to jak opona będzie się sprawowała po kilku latach leżakowania zależy tylko i wyłącznie od miejsca i warunków w jakich przebywała...
brat, nieświadom opisu na oponach przywiózł z Niemiec opony Dunlop jakieś tam zimowe na stalowych felgach... jak się później okazało DOT był (488) co znaczy że opona była z 48 tygodnia 1998r(!!!) czyli z poprzedniej dekady...
stan: 8mm, jeszcze "włoski" na bokach, ogólnie wyglądała jak bym ktoś na niej zrobił 200km...
co ciekawe opony te ani na barkach, ani na rowkach, ani nigdzie nie miała żadnych śladów popękania czy też sparcenia...

poszły do znajomego tamtej zimy i do tej pory na nich jeździ bez żadnych objawów ślizgania się ponadprzeciętnego lub coś...

ogólne warunki przechowywania opon to: suche, klimatyzowane pomieszczenie z temp 10-25 *C, ŻADNYCH smarów/olejów w pobliży, zakaz mrożenia lub gotowania w lecie opon w tzw. blaszakach...


z resztą skoro do 3 lat opona jest uznawana jako nowa to znaczy że w takich warunkach guma starzeje się bardzo wolno i jej właściwości nie maleją natychmiastowo a co za tym idzie po następnych 3 latach też nie powinna ulec jakiejś znaczącej degradacji


takie moje zdanie i opieram je na tym że kiedyś interesowałem się właśnie tym tematem myśląc o wyżej wymienionych oponach a informacje te uzyskałem poprzez przeszukiwanie internetu


Pozdrawiam
Tomasz
 
Polecam przeczytanie tych wypowiedzi: http://www.opony.com.pl/opony-porady-ekspertow/data-produkcji-opon-fakty-i-mity/?id=3

Nie sądzę by przedstawiciel np firmy Continental czy Pirelli w tej sytuacji mijał się z prawdą, przecież nic na tym nie zyskuje a wręcz traci, bo zawsze mogli by powiedzieć jak niektórzy że "opona 3 letnia nie ma nawet połowy swoich właściwości" Tesli chodzi o PSO to nie można powiedzieć że wypowiedz jest po to żeby sprzedać swoje starocie bo u nich nie ma opon starszych jak 12 miesięcy
 
Polecam przeczytanie tych wypowiedzi: http://www.opony.com.pl/opony-porady-ekspertow/data-produkcji-opon-fakty-i-mity/?id=3

Nie sądzę by przedstawiciel np firmy Continental czy Pirelli w tej sytuacji mijał się z prawdą, przecież nic na tym nie zyskuje a wręcz traci, bo zawsze mogli by powiedzieć jak niektórzy że "opona 3 letnia nie ma nawet połowy swoich właściwości" Tesli chodzi o PSO to nie można powiedzieć że wypowiedz jest po to żeby sprzedać swoje starocie bo u nich nie ma opon starszych jak 12 miesięcy


To co podałeś tylko potwierdza że opona prawidłowo przechowywana nawet po kilku latach nie traci swoich właściwości co możemy zobaczyć na przykładzie opon do aut sportowych(Alfa Romeo:D) i dlatego też tak jak było napisane w artykule pierwszym kryterium powinien być wizualny stan techniczny opony a nie jej rocznik
 
Dokładnie tak jak piszesz, opona która przez X czasu leżała i wygrzewała się na słońcu nigdy nie będzie taka czarna jak opona która była w chłodnym miejscu i w cieniu bez dostępu deszczu, a poza tym chyba nie ma żadnych wątpliwości która opona jest lepsza czy swierzą użytkowana przez 3 lata na samochodzie w soli, deszczu, różnych roztworach które się na nią kleją i słońcu, czy opona niezakładana na która nie działa ciśnienie i żadne siły w cieniu i bez pozostałych czynników a która ma przykładowo 5-6 lat
 
starym oponom mówię nie, też nieświadomie kupiłem na szybko 9 - cio letnie opony, i co z tego że zaoszczędziłem kilka PLN, co z tego że wyglądały na nowe, miały cycki itd itp jak po przejechaniu niecałych 1kkm auto poszło na żyletki, w ciepły dzień na asfalcie bez piachu opony straciły przyczepność. leżakowanym oponom mówię stanowcze nie. straciłem auto, dobrze że mi się nic nie stało.
 
starym oponom mówię nie, też nieświadomie kupiłem na szybko 9 - cio letnie opony, i co z tego że zaoszczędziłem kilka PLN, co z tego że wyglądały na nowe, miały cycki itd itp jak po przejechaniu niecałych 1kkm auto poszło na żyletki, w ciepły dzień na asfalcie bez piachu opony straciły przyczepność. leżakowanym oponom mówię stanowcze nie. straciłem auto, dobrze że mi się nic nie stało.
niestety nowe opony tak sie zachowują rodzice swego czasu odebrali auto nowe z salonu przed oddaniem kluczyków pracownik powiedział prosze uważac auto ma nowe opony mogą być sliskie i co i starszy dostał poślizgu po 5km od wyjazdu z salonu :/
potem opona sie dojezdziłą i normalnie spełniała swoje własciwosci .
 
Potwierdzam to co mówi Marshall, w poprzednim samochodzie miałem komplet Yoko Parada idealnie świeże DOT było z tego co pamiętam 2 miesięczne po wyjeździe od wulkanizatora na radzie przód uciekał mi na bok byłem załamany bo tani to interes nie był, wróciłem z powrotem do zakładu i mówię co się dzieje i wtedy dowiedziałem się ze tak jest zawsze i że mam przejechać kilkadziesiąt kilometrów żeby opony się zagrzały trochę i powinno być ok, jak się okazało miał racje a to co potem można było robić na tych oponach to już prawdziwe niebo w gębie po prostu bajka.
 
a ja napisałem że na tych oponach zrobiłem niecały 1kkm czyli niecałe 1000 km więc się że tak powiem dojeździły, warstwa brudu na zewnątrz została starta
 
Amortyzatory
Powrót
Góra