Witajcie, w zeszłym tygodniu w czwartek, na zmianie sterczałem 11 godzin na płycie lotniska, w tym potwornym żarze-tak mi się samoloty poukładały, że nie miałem nawet chwili, by gdzieś się schować. Przyjechałem do domu i coś nie tak ze mną. Na drugi dzień, jeszcze gorzej, w końcu w sobotę udałem się na pogotowie, ale tam pan lekarz (zero szacunku do tych ludzi) stwierdził, że mam udar słoneczny i mam dużo pić.. Ok, ale całą niedzielę, poniedziałek, nic nie było lepiej-ledwo stałem, nic nie mogłem jeść i tp. Stwierdziłem, że skoro płacę majątek Medicoverowi, to i tam się udam. Pojechałem na Okęcie-tam pani w recepcji powiedziała za tydzień na 7 rano!! Postawiłem się, że nie wiem, czy wrócę do domu więc pani z bardzo urażoną miną zaprowadziła mnie do pani doktor i tak obrażonej osoby jak ta lekarka to ja jeszcze w życiu nie widziałem! Zbadała mi ciśnienie i powiedziała, że w te upały to każdy się źle czuje, nie zwracała uwagi na to, że mówiłem, że mam udar! Rad nie rad, postanowiła dać mi kroplówkę-i tu jest najlepsze-miesięcznie płacę za Medicover 175 zł a za kroplówkę kazano mi zapłacić 100 zł!! Ludzie, w jakim chorym kraju my żyjemy?! Mogłem paść na schodach, ale ci je** "lekarze" mają nas w dupie, byleby tylko kasa szła.. Od dziś już nie jestem klientem tej złodziejskiej instytucji...
Zaj....cie!!! Wrażenia z jednostek NFZ potwierdzam... diagnozy w stylu "proszę dużo pić" - rewelacja! Po takich akcjach dochodzę do wniosku, że sam mógłbym być lekarzem... w końcu woda to życie!
ALE po prywatnej firmie tego bym się nie spodziewał. I tu dochodzimy do sedna: jakość usług takich firm niestety weryfikuje dopiero życie - wyobraź sobie, że nic Ci nie jest (poważnego) przez, powiedzmy, 5 lat.. i płacisz takiej firmie kase 175x12x5.... a potem gorzkie rozczarowanie!
Można się delikatnie mówiąc zdenerwować.
Współczuje i dzięki za opinie nt. Medicover - przyda się na przyszłość!
Pozdr,
~tomaz
Na pocieszenie Ci powiem, że to większość tak ma... Ja zimą pod domem sobie naciągnąłem ścięgna śródstopia, idąc w pantoflach po lodzie (nic mądrego, ale stało się i trudno..).
Pojechałem na ortopedię w celu przepisania jakiejś dobrej maści ewentualnie na opatrunek profesjonalny dla usztywnienia. Cel zacny i.... naiwny. Facet w bieli (na miano doktora nie zasługiwał) stwierdził, że... złamana nie jest (tyle to ja od początku wiedziałem!) Po czym na kartce napisał mi, że mam sobie kupić fastum (przecież to nawet dzieci w przedszkolu z reklam znają) i samo kiedyś przejdzie. Na moją sugestię o jakiejś opasce lub czymś podobnym, zastanowił się i powiedział "w sumie nie głupi pomysł". Byłem tak wku...y, że nawet o nodze prawie zapomniałem z tego wszystkiego. Dopiero wizyta u kolegi ojca (też lekarz, ale już prywatnie z racji znajomości i sympatii, gdyż kilka rzeczy mu kiedyś w aucie robiłem..) postawiła mnie trochę szybciej na nogi.
Więc reasumując, żeby dziś się leczyć trzeba być lekarzem, a żeby naprawiać auto musisz sam być mechanikiem, bo inni za wszelką cenę będą Cię chcieli zrobić w konia albo ogołocić z kasy!
Nie ma zbyt szybkich aut.... są zbyt wolni kierowcy.

I po co płacić składkę na ZUS?
Pozdrawiam.
- Rafał

Czasem lepiej żyć w nieświadomości. W przeciwnym razie krew człowieka zalewa na myśl o rozpuście.
Nie wiem czy słyszeliście, ale ostatnio rząd poinformował, że by spłacić zadłużenie Polski każdy obywatel (bez względu na wiek i płeć) musiałby wpłacić 16.000zł - wówczas bylibyśmy "na zero".
Więc gdzie podziewają się te wszystkie pieniądze z podatków, które fiskus z nas zdziera?
Pytanie retoryczne oczywiście, bo wystarczy wspomnieć aferę z Drzewieckim, który hojną ręką rozdaje swoim pracownikom nagrody po 100.000zł (szkoda tylko, że wyciąga je z naszych kieszeni...). Ciekawe za co te nagrody, skoro raz po raz sypią się ostrzeżenia i tak na prawdę nikt jeszcze pewien nie jest czy zdążymy na EURO 2012.
I jeszcze na koniec polityczny dowcip:
świńską grypę mają Ci, którzy są przy korycie
Pozdrawiam.
- Rafał

Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/

Starscream,lepiej wlewaj te 175 zł do baku,albo nawet i w gardło (),wiekszy pożytek z tego bedzie
Jak juz wspominamy ZUS i rencistow,to nie chce mi sie myśłeć co bedzie z 2 filarem:/narazie wychodzi na to,że lepiej sie na tym wyjdzie,wkładajac te pieniadze w skarpete.

coś kojarzę podobnego
np za te 175zł miesięcznie nakup sobie browara - wychodzi 50sztuk po 3.50zł ( z butelką )
wypijasz i sprzedajesz butelki po 0,35zł i masz co miesiąc z butelek 17,50
17,50 x 12 miesięcy = 210zł czyli dwa razy w roku masz kroplówkę i jeszcze reszta ( na browara np)

13 kroplówek(absolwent 0,5l->15,99 w biedronce)![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki