Chciałbym abyście opisali tu wrażenia z jazdy innymi autami niż alfa. Chodzi mi o to żeby opisac, osiągi, komfort jazdy, trzymanie na zakrętach itp., które auto okazało się fajne, a które to porażka.
Ja np. jeździłem ostatnio mazdą 323F z 1991r. 1,816V i powiem ze auto naprawde fajnie sie zbiera.
Moja dziewczyna ma taką tylko 1.6,całkiem spoko choc osiagi nie zachwycają.Napisał Arek 146
Uwielbiałem jeżdzc Fiatem tipo 1.8 16v-136 KM płyta ta sama co 155/145/146 i chyba GTV
To była jakaś wersja sport wiec były kubełkowe fotele, mniejsza kierownica, alufelgi :wink:
Miał twarde zawieszenie i mozna go było fajnie stawiać bokiem na zakretach :mrgreen:
Ale najbardziej lubiłem zdziwienie kierowców których killowałem (człowiek młody i głupi był)
Bardzo miło wspominam też corse B 1.4 Małe zwinne, łatwo zaparkować, mało paliło i wygodnie się siedziało. Teraz jeżdze czasami taką tylko 1.0 3 cylindry. MASAKRA, maluch chyba lepiej się zbiera :mrgreen:
Fiesta z 93 roku, 1,3-jakiś taki toporny ale pali 5 litrów benzynki na 100km :mrgreen:
Siostra jest bardzo zadowolona :wink:
Citroen C15 taki sobie dostawczak ale wjedzie wszedzie, prawie jak terenówka- komfort? Bez jaj :wink:
Calibra 2.0 8v spoko sie jeżdziło ale teraz troche tym jeżdzic :wink: :mrgreen:
Frontera- paliła od ch...ja ale wszedzie wjechała. Nie lubie wysoko siedzieć wiec srednio mi sie noa jeżdziło.
Oktavia diesel. Komfortowo ale osiagi lipne, to był 1.9 ale taki słabszy cos ok 90 KM.
Siena 1.6 osiagi zajebiste jak na taki samochód, bagaznik miodzio. komfort tak na czwóreczke :wink:
POlonez caro-chyba kazdy jezdził :mrgreen:
Yaris bardzo fajne autko, niezbyt szybkie ale zwinne, troche trudno było przyzwyczaic się do liczników.
Berlingo, to samo co C15 ale duzo wygodniej :mrgreen:
Kappa. Komfort, komfort, komfort. Osiagi takie sobie (diesel) Mam ciemny granat, jeżdze rok i nigdy mnie nie zatrzymała policja, podobno kappy nie zatrzymuja bo po co ryzykowac :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Sporadycznie jeżdziłem jeszcze vektra B, omega B, Corsa C, audi 80, audi a4, golf II, maluch, BMW 3, 5, Mercedesem S, jaguarem x-type (w komisie udawałem że chce kupic i jazdę próbną wysępiłem :mrgreen: ) i pewnie jeszcze kilkoma innymi ale żaden samochód jakos nie zaimponował mi na tyle żebym go chciał.
O jeszcze mx 5 największa radocha z tego że to roadster :mrgreen:
Ja obecnie rozbijam się bmw e39. Jak na takiego kloca, to bardzo miło się tym jeździ. Silnik fajnie sobie bulgocze, przy wadze 1.5tony, pojemności 2.5 spalił mi średnio 7.9 litra na 100km przy prędkościach 120-140 na trasie i trochę w mieście w międzyczasie. Bardzo komfortowy, nawet za bardzo jak dla mnie, wręcz tapczan. Zbiera się też całkiem nieźle - katalogowo 8.5s do setki, a więc wstydu nie ma.Jak na 7letni samochód, dobrze jest zakonserwowany - plastiki nie trzeszczą i wszystko jest na swoim miejscu.
/edit:
Byłbym zapomniał. Użytkuję czasami także skodę superb taty. Jeszcze większy tapczan niż e39, ale bardzo cicho i komfortowo jest w środku. Brakuje tylko dwustrefowej klimatyzacji. Bardzo ekonomiczny samochód, silnik 1.8t, sportowych osiągów i fajnego brzmienia nie ma, ale jest bardzo poprawny.Nic nie trzeszczy ani nie skrzypi.
Miałem okazję jechać mercedesem ml 270 cdi. Strasznie to wielkie i toporne. Siedzi się wysoko jak w ciężarówce, ale całkiem wygodne.Na nasze pseudodrogi zawieszenie jest w sam raz. Nic więcej napisać nie mogę, bo jechałem tym tylko z 200km i większych wad nie zauważyłem.
Zgadza się, pali od ch..ja ale jak dla mnie bomba ! Napęd na 4 koła, silnik 2.3 Turbodiesel... moim zdaniem bardzo fajne autkoNapisał Rudolf
Ocena DB+
BMW e36 - toporne, z małym silnikiem po prostu staje się taczką. Zaletą jest wystrój wnętrza i łatwość manewrowania. Ocena: DB-
Ford Fiesta - chyba wolę wózek dziecięcy ;// Ocena DST -
Toyota Celica gen. V - oprócz Alfy moje ulubione autko. Trudno było zmieścić 5 osób, ale dla 2 osób jest bardzo fajna. Liczniki przejrzyste, "intuicyjne", ocena BDB
Mercedes Benz 180C - za mały silnik na zbyt cięzkie auto. Zbiera się jak kupa. Nadrabia łatwością manewrowania, wyposażeniem i wygodą. Ocena DB

Iveco EuroStar 440E52- silnik FIAT V8 Biturbo o pojemności ponad 17 litrów. Cóż jak to Iveco- w górach niezastąpione, a na lekkich podjazdach 25 ton stali i startowało się z 5H i nie protestował. Dużo bajerów elektrycznych. Wadą były trzeszczące plastiki, dlatego jak ktoś wiedział, że pojeździ nim dłużej niż pół roku to montował w nim konkretny piec i jego oporządzenie z napisem "Magnat"
Renault Magnum Integral 430- duże auto za małe pieniądze. Miała zrobiony tuning- małe koła, a przełożenie mostu na duże, tak więc Magnumy 440 Milienium, a nawet Volvo FH 460 miały problemy. Góra Św Anny przy "oficjalnie" 24 tonach zmusiły do redukcji o połówkę.- kto jeździł tam ciężarówką wie, że to niezły wynik. Jednak ten samochód jest za delikatny, a kabiną buja tak na boki, że raz jedno lusterko może walnąć o lusterko ciężarówki z naprzeciwka, a drugie o drzewo.
Volvo FH12- cóż- na nasze drogi najlepszy kompromis.
Mercedes Actros 1840 i 1841- Mp1 i Mp2 wrzucić można do jednego wora bo jeździ się nimi tak samo topornie. Mp1 z końcówki produkcji była świetna, a Mp2 jeszcze przyjdzie ocenić.
Dobra koniec biadolenia, teraz osobówki:
Audi 80 LS Typ 81 rok 1978- moja pierwsza fura- mimo 30 lat układ napędowy był nie do zajechania, lewarek skrzyni biegów krótki(ok 5cm), fajnie się nią jeździło, trzymała w zakrętach, prosta w prowadzeniu. Mimo tego samego segmentu co Alfa 75 zawracała wszędzie na raz, zwrotniejsza była od Citroena Saxo. Komfort? Jak na swoje lata bez zarzutu.
Citroen Saxo 1.5d- taczka....
Peugeot 206 1.5 HDI- za słaby, za wolny, tylne słupki za szerokie, ogólnie co zakręt ostrzej brany to koła w powietrzu- po jakimś czasie bałem się tym jeździć. Na miasto ok, ale poza miastem dajcie spokój.
Volvo 850 T5R- następne po Alfie odpowiednie auto do jeżdżenia.
FIAT 132 Special 2.0- co ja się bede rozpisywał- w tym aucie zaliczyłem pierwsze boki, a to się pamięta jak pierwszy raz...
Renault Megane I 1.9dTi- całkiem przyjemnie się jeździło, komfort jak na francuza oczywiście wysoki. Jednak to Renault.....
Renault Megane II 1.5 dTI-porażka, jeździło mi się nim tragicznie jeszcze to poczucie, że tył jest niedokończony bo we Francji blachy zabrakło. Przód wygląda wysmienicie, tył jak kask rycerza Jedi. W porównaniu z poprzednikiem komfort raczej przeciętny.
Mercedes W220 - komfort?? to Mercedes, dynamika?? cóz- pierwszy raz poczułem co to znaczy mieć flaki przyklejone do fotela w trakcie ruszania- silnik 400 CDI. Trzymanie na zakrętach?? Buda sie gibała ale koła były cały czas na drodze. W eksploatacji?? Oczywiście na ropie sprzedawanej w Polsce ciągle do roboty były pompowtryski.
Mercedes W210 290Turbodiesel- ciekawe auto. Ale tym co jeździłem to było po zdrowym dzwonie. Drzwi od strony kierowcy zamykały się dopiero jak się nimi porzadnie j...o jak teściową, podczas gdy drzwi pasażera zamykały się na dotyk. Problem był z elektryką bo troche było pokombionowane. Wersja Avantgarde nie jest na nasze drogi, bo na byle dziurce słychać wydech.
Mercedes W140 350 Turbodiesel- silnik 3.5 w dieslu to chyba najsłabszy silnik merola pod względem niezawodności. Ciągle z nim coś się działo, ale komfort był nieporównywalny. Klima dwustrefowa i do tego stylizacja - wyglądał jak cios, ale mi się podobał, głównie dzięki temu, że to duże auto. Co prawda jak się stanęło koło Fiata 126 który w tym Merolu mógłby robić za rozrusznik troche idiotycznie wygladło.
Citroen Jumper- 3 osiowa laweta która sprowadzałem Alfę![]()
![]()
- całkiem fajnie się jeździ- jest to co powinno w samochodzie być, tylko że silnik to był cyba 2.3 i do tego auta jest za słaby- na górkach pusto prędkość wynosiła 90-100km/h
VW Golf II 1.6 PN- średnie auto do jazdy, a kierownica chodziła ciężej jak w moim starym Audi mimo mniejszych rozmiarów. Silnik typowy jak cały VW- 1.6 i tylko 70KM...to może być dynamiczne tylko dla Niemca. Zawieszenie wywalone więc ciężko mi powiedzieć jak to się trzyma, ale nie umie tyle co Alfa 33.
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Ja przed zakupem Alfy jeździłem prawie dwa lata hondą civic hatchback z 1994 r z silnikiem 1.5 16V (90 KM). Muszę stwierdzić iż jeździło się nią bardzo sportowo i dobrze trzymała się drogi. Silnik ideał, gorzej z blachą.
Mam często okazję jeździć Renualt Scenic 1.9 dCi z 2001r. - Rodzinny i bardzo wygodny samochodzik, z dobrym diselowskim silnikiem, bardzo dynamicznym

A mi swietnie jezdzi sie mercedesem 123, zwlaszcza teraz, kiedy na drogach u mnie pelno niedzielnych turystow. Jezdzilem z silnikiem 240D, wbija sie 3 i powoli toczy 30km/h, mialem tylko troche problemow z wyczuciem bagarytow, moze przyzwyczajenia z alfy. Ten samochod w przeciwienstwie do Alfy nie pobudza krazenia, wrecz przeciwnie, uspokoja, na spokojne przejazdzki w sam razI latwiej tym zawrocic niz Alfa
Ale w dluzsze trasy bym sie nim nie wypuscil, bo po prostu bym zasnal...
Jezdzilem jeszcze Golfem II, Golfem III 2.0 GTI, Golfem IV kombi, Passatem '93, Audi A4 '96, Mercedesem 124, Peugeotem 405, Citroenem Xsara Picasso, jakims Saabem 2.0, jakimis malymi francuskimi autami typu Renault 5 czy Citroen AX i wszystkie je wrzucilbym do jednego worka - ZWYKLE AUTA. Zadne z nich nie przyspieszalo tak fajnie jak Alfa (odziwo nawet ten GTI), zadne nie ma tak fajnie zestrojonego zawieszenia (nie czuc drogi) jak Alfa, no chociaz moze Renault Traffic (ten nowy) mimo ze 3 razy wiekszy, prowadzil sie podobnie jak 145...

Escort Cosvorth - Totalny bajer. Jak na razie najlepsze autko które miałem. Jeżeli chodzi o jazdę to Viper . Moc urywa ci łeb.
146 1,4 TS Historia
Gtv jest
156 jest
następne ? Hmmmmmm

Z autek nieco przydrogich..... Pracowałem w VW więc służbowo niejako......
VW Phaeton - super wygoda i niezła jakość to pierwsze co się w oczka rzuca, choć wolałbym A8 gdybym był nieprzyzwoicie bogatyDD
VW Touareg - Diesel W10 to jest TO!!!!! Ale całą resztę wolałbym z bliżniaka Cayenne
VW Passat, Golf V, Polo - nudne jak flaki w oleju. Tak jak kiedyś pisałem, technicznie spoko, ale wizualnie do bani.
Dobrze mi sie jeżdziło fordzikiem Focusem, 115 konnym TD, podobne wrażenia z jazdy Mondeo 2.5 V6 2003r. Niezła zawiecha, sympatyczny design. Największe rozczarowanie:
VW Corrado G60, oraz Calibra 2.0 4x4 Turbo. O ile w przypadku VW mam awersję na te markę, o tyle w przypadku Opla zadecydowały własności jezdne a raczej ich brak ( autko 1995 r, bez poprawiania fabryki). Silnik malina, ale: hamulce do dupy( żywcem Vectra A) i tak samo zawiecha, prawie to samo co Vectra, czyli autko silnie nadsterowne, co w połączeniu z kretyńską koncepcją napędu na 4 łapy daje marne własności jezdne . Kretyńską, poniewaz panowie w Oplu, poskąpili stałego napędu na 2 ośki ( integrale Lancia, lub Qattro Audi) tylko zrobili coś co rozłącza napęd na tył jeśli pędkość opadnie poiniżej pewnej granicy. To potęguje tylko zjawisko nadsterowności i przyprawia w czasie ostrej jazdy o palpitację serca. Ideałem jak dla mnie jest na razie AR 155/146. Na dobrych gumach nie ma bata na zakręty.
pzdr
:uszy:
Całe stado Fiatów....było, AR 146 Boxer 1.6 ...była, Mondek 1.8 16v ...był,
Omega B 2.5 TD...była, Lancia Lybra 1.9 SW - jest /Polowanie na Thesis/
Fiat 126p jak wsiadałem nogi mi drżały ale to jest przeżycie pośmigać sobie maluchem haha
Astra 1,6 Si no już jakoś idzie ale stare auto i w dodatku smok jeśli chodzi o paliwo
seat ibiza - coś małego. 1.4 jakies chyba. Tragedia po prostu
golf II i III - oba diesle II zwykły klekot tragedia i tyle
Pegout 307 1,6 chyba benzina nie powiem autem nieźle się jeździło ale strasznie awaryjne
Fiat sienna niczym szczególnym mnie nie zachwycił ;//
Ford Fiesta MK3 haha moje pierwsze Auto małe gówienko z silnikiem 1,1 całe 52 konie dobre do nauki jazdy
Audi A4 1,9 TDI 110 KM no nie powiem po alfach Audi jest na drugim miejscy u mnie :wink:
Opel Corsa eee małe słaby silnik mało dynamiczny nie przypadł mi do gustu
Fiat Punto [L] - za żadne skarby nigdy więcej
Zuk - hehe no 2,2 benzyna swoje robiDD
Tico - Taczka w chinskim wydaniu dziwnie się w tym siędzi kierownica jak jakieś kółko no silnik w miarre jeszcze :wink: mało pali przynajmniej
Volvo v40 1,9 Diesel w środku fajnie prowadzie się też w miarę trochę silnik słaby jak dla mnie albo miałem jakiś trafny model albo jakiś mulasty trochę
cytryna :roll: z40 chyba nie pamietam jak na 1,4 benzynę nieźle mieliła auto takie sobie dla dziadka :>>
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki