
Witam,
Wkurzyłem się dzisiaj okropnie jak zobaczyłem samochód na parkingu na którym staję codziennie.
Otóż na samochód skapało coś z rur które idą pod sufitem i została jedna wielka szpetna plama.
Od razu pojechałem auto umyć na myjnię (swoją drogą również znajdującą się na tym parkingu i przy okazji dowiedziałem się, że samochody na które coś ścieknie z sufitu myją gratis).
Zostawiłem u nich samochód na kilka godzin a ja poszedłem do pracy.
Odebrałem samochód, patrzę a plama jak była tak jest. Okazało się, że powłoka lakiernicza cała zmatowiała pod wpływem tego świństwa z rur.
Na pewno zarządcy tego budynku nie podaruję i będę się domagał swoich praw, ale szlag mnie trafia, że człowiek o swoje auto nie może być spokojny nawet jeśli postawi je na podziemnym.
PS.
Zrobię złą reklamę ale co mi tam. Uważajcie gdzie stajecie w Katowicach pod Altusem. Dobrze patrzcie czy przypadkiem na miejscu gdzie zamierzacie zaparkować nie ma jakichś kałuż!
nie wiadomo co gorsze... zostawisz auto pod chmurką to wiadomo co jest... zostawiesz na podziemnym to co innego... ;/ odksozdowanko chyba Ci się będzie należeć...
I'd rather push my ALFA than drive a BMW...

No Aniucha, niestety tak jest
Ale na pocieszenie dostałem informację od zarządcy parkingu.
Poniżej wiadomość jaką wkleiłem już na innym forum:
Mają podpisaną umowę z myjnią (tą w której już byłem), że myją auta z takimi plamami za friko, plus używają jakiegoś specjalnego płynu za 400zł żeby wyczyścić te plamy.
Chociaż ja u nich byłem to im o tym nie powiedziałem, więc skasowali mnie jak zwykłego klienta.
Podjadę tam znów w poniedziałek i każę im auto umyć jeszcze raz, zobaczymy co z tego będzie. "Szefo" spojrzał na te plamy i stwierdził, że gorsze usuwali. Mam nadzieję, że rzeczywiście to zejdzie.
Przyjrzałem się tym plamom jeszcze raz, i rzeczywiście ciężko stwierdzić czy to jest zmatowienie lakieru czy też tylko coś się do niego mocno przyczepiło. Oby to drugie. Dam znać w poniedziałek
PS.
Wrzucę jutro zdjęcia jak to dokładnie wygląda.

Kompletnie nie mam pojęcia co to.
Dzisiaj byłem na tej myjni i wypucowali mi auto super.
Pięknie to świństwo zeszło tym ich specyfikiem. Zero śladu!
A wczoraj jeszcze to wyglądało jak wyżarty lakier. Wszyscy znajomi nawet twierdzili, że bez malowanie się nie obejdzie.
Całe szczęście obyło się bez![]()
ufff kamień z serca![]()
ps.nie jechaleś czasem na wiślance dziś ok. 11.40??
I'd rather push my ALFA than drive a BMW...

Jechałem
W którym miejscu mnie wyhaczyłaś?![]()
ja wracałam z Mikołowatakże kilka km po wjeździe
![]()
I'd rather push my ALFA than drive a BMW...

To trzeba było trąbić, mrugać, zygzakiem jechać i takie tam![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki