
http://lukaszm.motogrono.pl/2009/05/...gta-ford-i-ja/
Pozdrawiam.
- Rafał

Że niektórym nie szkoda czasu na pisanie takich wywodów na temat wożenia się po mieście... Dobrnąłem cudem do końca artykułu. Brawa dla Pana w Fordzie za wyczucie manewrów czy czegoś tam
bimski może on wcale nie był nerwowy i wcale nie chciał się ciąćJakby był aż tak nerwowy to raczej by odróżnił pomarańczowe od czerwonego.

Mnie natomiast zastanawia czy ten Focus jechał do przodu, czy do tyłu. Bo jeśli do przodu, to nic nie widział - cały czas patrzył w lusterko wsteczne, spoglądając z pewnością z zazdrością na ponętne kształty GTA. No i dziwi się potem jeden z drugim, że nie wyhamował w porę i zaparkował komuś w bagażniku, albo, że nie daj Bóg kogoś na pasach potrącił...
Pozdrawiam.
- Rafał
Koledzy, czytajcie ze zrozumieniem, dobrze?
...
W końcu przedarł się szarżując z pasa na pas, na centymetry przechodząc obok granitowego krawężnika. Kontynuuje jazdę z prędkością 70 km/h za „elką” opuszczam kolejne rondo, przejeżdżam kilkadziesiąt metrów i na kolejnym skrzyżowaniu jestem za 156- tką. Kierowca wyraźnie daje znak stojącemu obok na pasie kierowcy Forda Focusa, który podejmuje rękawice. Tego jeszcze nie było pomyślałem patrząc na oba tyły pojazdów TDCi kontra GTA?! Z niecierpliwością czekałem na możliwość kontynuowania jazdy. Wreszcie zapala się zielone i co? I ktoś tu zaspał na światłach… Zgadnijcie kto! Ford pierwszy i niejako okazując swoją wyższość i zdobycie trofeum po minięciu skrzyżowania wjeżdża swobodnie na pas Alfy, ten rozwścieczony wyprzedza go i usilnie kontynuuje jazdę z pasa do skrętu w lewo.
...

No w sumie jakie to ma znaczenie czym jechał? Mnie chodziło o to, że zamiast do przodu, patrzył do tyłu...
Pozdrawiam.
- Rafał

bimski, nie czytałem z odpowiednim skupieniem, żeby to zrozumieć. Nudzą mnie takie historyjki o światłach![]()

"Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić, aby bawić się na całego" !!!!!!
Nudne są takie historyjki wyssane z palca.
Jest takie powiedzenie, mówiące o tym, że 'łatwiej zauważyć źdźbło w oku sąsiada, niż belkę w swoim'. Doskonale pasuje w WASZYM (tym konkretnym) przypadku. Jeżeli tak wygląda alfaholizm, to nie chcę nim być.

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki