tutaj jest przykład.... popatrzcie na spalanie, nawet producent pisze, że spalanie w trasie wynosi 4,7.... http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C10960930 i wersja niby po lifcie... a z silnika to można jesc.
Oczywiscie nie znaczy to, że to auto jest do d***y, wrecz przeciwnie może byc całkiem ok po dokładnym sprawdzeniu, ale my alfisci powinniśmy byc wyczuleni na takie rzeczy.
Dodam, że jak ja kupowałem swoją 156, to sprzedawca nie wiedział jakim autem jeźdze i jakim przyjechałem do niego, jak już zaczał wymyślac rzeczy których ona nie miała i w ogóle byle czym zachęcac do zakupu, zmiekł dopiero jak mu powiedziałem, aby spojzał za parking, czy widzi tą biała alfe... i że to ja nią jeżdze już dosc długo, w tedy przestał już gadac różnego rodzaju nie stworzone rzeczy i odrazu zmiękł no i udało mi sie zbic z ceny dośc dużo.... hehe
czy wy też mieliscie takie wciskanie ciemnoty przy zakupie swoich bryczek?

Przeciez jest po lifciei wersja niby po lifcie...![]()

Może nie wciskanie ciemnoty, ale raczej handlarza który nie miał pojęcia co sprzedaje. Moja w ogłoszeniu figurowała jako Twin Spark o mocy 155 kucy. A ja wiedziałem że jadę po JTSaI w dodatku w bagażniku znalazła się zmieniarka na 10 CD o której handlarz też zapewne nie miał pojęcia
A ta z linku jest po lifcie. Lifcie środka tak jak moja.
wersja przejściowaale może nieumyślnie dobrze napisał LIFT, a nie FACELIFT
ale ze spalaniem to przesadził![]()
"17 Novitec 4x98 sprzedam!!! + opony

Co do spalania...
Jeżeli wziął pod uwagę dane z komputera pokładowego to są całkowicie realne, ale wiemy też że komputer nieco zaniża dane. Ja jak sprawdzam spalanie u siebie, to dla bezpieczeństwa zawsze doliczam 2 litry...
V-ka fabrycznie w miescie tez pali 16.5... a przecietne spalanie zaczyna sie od 12 litrow i nie z komputera tylko z baku, wiec jesli ktos jezdzi dosc ekonomicznie jakas szansa jest ze zejdzie nisko
Ale chyba nie w miescie.... te 12 litrów
wynik 4.1 bardzo mało realny - bo musiałby czesciej auto przec niż jechac, ja jadąc non stop 70 i pedał gazu tylko delikatnie wcisniety (dosłownie delikatnie) bez stawania 400 km - ale to nie jest jazda... spaliłem, a raczej wymęczyłem 4.6
a ja w mojej nic ciekawego nie znalazłem, ba nawet skrytek w bagażniku nie mogę znaleźć i już sam nie wiem czy są czy ich tam nie ma
Mój sprzedawca zachowywał się jakby pierwszy raz w Alfie siedział. zaczął się bawić wszystkimi przełącznikami i zastanawiać głośno do czego służą. A jak znalazł przełącznik komputera w dźwigni (?) włącznika świateł to już całkiem w szoku był do czego to może służyć
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki