Z tego samego wydania FWN, test Giulietty na torze.
Miłej lektury
Zwiększyłem rozdzielczość
Ostatnio edytowane przez R.Y.D.Z.U ; 02-09-2010 o 16:21
Bardzo ciekawe, chociaż nieczytelne-może w większej rozdzielczości zamieścisz.
fakt, że troche małe wyszło, już są poprawione.
Ostatnio edytowane przez R.Y.D.Z.U ; 02-09-2010 o 16:20
przecież to marketing w czystej formieP)))
Poniżej zdjęcia z poprzednich wydań czasopisma dla pracowników grupy Fiat
Tekst do artykułu o 8C:
Sportowa w każdym calu, wyprodukowana zaledwie w 500 egzemplarzach, Alfa Romeo 8C Competizione stała się obiektem pożądania kolekcjonerów i najbogatszych tego Świata.
Ponad 1200 zamówień zebranych w dwa tygodnie. Jak na nowy model wynik niczego sobie, tym bardziej, że jego cenę trudno nazwać przystępną – 162.550 euro (przed opodatkowaniem). Od chwili, w której na ostatnim Salonie w Paryżu Alfa Romeo ogłosiła, że rozpoczyna przyjmowanie zamówień na 8C Competizione, wystarczyło kilka dni, by wszystkie 500 egzemplarzy z limitowanej serii znalazło nabywców (pierwsza zostanie dostarczona we wrześniu). Smakiem musiało obejść się aż 700 innych pasjonatów marki, gotowych wydać ostatnie pieniàdze tylko po to, by ten supersamochód zaparkował w ich garażu.
Powodzenie tego sportowego ośmiocylindrowego coupé przeszło najśmielsze oczekiwania i jest najlepszym dowodem, że samochody produkowane we Włoszech – rozumiane jako synteza pięknego designu, technologii i rękodzieła – wciàż majà oddanych wielbicieli w każdym zakàtku naszego globu.
„Otrzymaliśmy zamówienia z całego Świata – mówi Sergio Cravero, dyrektor marketingu Alfy Romeo. – Nie tylko z naszych tradycyjnych rynków, ale również z krajów bardziej odległych, jak Chiny, Singapur czy Australia”.
Zaprojektowana przez Centrum Stylu Alfy Romeo i wyraźnie nawiàzujàca do legendarnych modeli Giulia TZ i 33 Coupé Stradale z lat sześćdziesiàtych. Alfa 8C Competizione jest arcydziełem w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż świadczy o wysokich umiejętnościach technologicznych zespołu projektowego Alfy Romeo, śmiało eę efekt unoszenia.
Wszystko to łàczy się z wyjàtkowà mechanikà: silnikiem 8V o pojemności 4,7 litra i mocy 450 KM oraz napędem na tył w układzie transaxle, czyli ze skrzynià biegów zintegrowanà z mechanizmem różnicowym dla optymalnego rozłożenia ciężaru. Jednym słowem to auto dla koneserów, osób o wysokiej kulturze motoryzacyjnej i dysponujàcych odpowiednià zawartościà konta bankowego.
„Tak specyficzny model, przeznaczony dla elitarnych odbiorców, wymagał specjalnego kanału sprzedaży – wyjaśnia Renzo Barbirato, product manager 8C. – Na każdym rynku wyznaczyliśmy tzw. „ambasadora marki”, którego zadaniem było podtrzymywanie osobistego kontaktu z klientem, od złożenia zamówienia po dostawę samochodu. Wszyscy ukończyli specjalny kurs, dotyczàcy nie tylko cech charakterystycznych modelu, ale również metod postępowania z ekskluzywnà klientelà”.
Alfa 8C Competizione przyczyniła się do zmiany reguły sprzedaży. Nabywcy spieszyli zamawiać samochód – i wpłacać zaliczkę – tylko na podstawie zdjęć lub podczas salonów w Paryżu i Genewie. Należało nawiàzać z nimi kontakt, wysłać im kompletnà dokumentację modelu i umówić się na jedno lub więcej spotkań dla zaprezentowania walorów pojazdu i udzielenia pomocy przy podejmowaniu ostatecznych decyzji co do wyglàdu wnętrza, aby nabrało indywidualnego charakteru. Sà wprawdzie cztery podstawowe kolory, ale klient może zaproponować dowolny odcień, nawet jeśli nie ma go w katalogu. Może tez decydowaç o sposobie wykończenia siedzeń – w skórze Frau, włàcznie z rodzajem użytej do obszycia nici. No i oczywiście ma pełnà dowolność przy wyborze skrzyni biegów (ręczna lub sekwencyjna), obręczy z lekkiego stopu itp. Całość przypomina nie tyle kupno samochodu, co raczej szycie ubrania na miarę na Seville Row, londyńskiej ulicy, przy której majà swe warsztaty najsłynniejsi krawcy świata. I nie ma w tym nic dziwnego. 8C to samochód ekskluzywny dla niemniej ekskluzywnej klienteli, tak zwanych „happy few”, czyli wielkich finansistów i przemysłowców, ksiàżàt i szejków. Barbirato mówi: „Jedno z pierwszych zamówień przyjęliśmy na Salonie w Paryżu od osoby, która przyszła na nasze stoisko z plikiem czeków w ręku i powiedziała: Chciałbym dwie, jednà dla mnie, a drugà jako prezent dla żony. Wielu innych nabywców to zapaleni
kolekcjonerzy, ludzie, którzy majà w swych garażach dziesiàtki zabytkowych pojazdów. Rekordzistà jest „szczęśliwiec” – nazwiska nie mogę wymienić – który zgromadził już 150 samochodów”. Ten, kto zakochał się w nowej Alfie 8C Competizione, jest zatem nie tylko bogaczem, ale i pasjonatem?
„Ogólnie rzecz ujmujàc tak – odpowiada Barbirato. – Naszymi klientami sà także słynne osobistości, które postanowiły spełnić swà zachciankę lub chcà, aby ich widziano za kierownicà samochodu innego niż wszystkie. Pasjonat to klient bardziej wymagajàcy, który chce znać każdy szczegół techniczny, ale z drugiej strony potrafi docenić walory swego nowego nabytku”.
Ostatnio edytowane przez R.Y.D.Z.U ; 12-09-2010 o 19:58
Zastanawiam się czy na jakiś kolejny większy spot w okolicach Bielska nie zaprosić kogoś z redakcji.
Nie wiem czemu screeny takie małe wyszływ kompie mam to większe i czytelne, może przy wklejaniu obcina. Ale jak ktoś ma dobry wzrok to poczyta. Nie są to skany ale screeny z PDF i nijak nie mogłem tego powiększyć.
Szczerze mówiąc nic ciekawego nie piszą
Ostatnio edytowane przez R.Y.D.Z.U ; 14-09-2010 o 00:00
Stulecie Alfa Romeo w USA
http://picasaweb.google.com/101966679674606162796/DropBox?authkey=Gv1sRgCOe67qChiLOfrQE&pli=1#553497 6466242303090
http://picasaweb.google.com/10196667...76795623302210
http://picasaweb.google.com/10196667...77126877103874
http://picasaweb.google.com/10196667...77326621818146
Ostatnio edytowane przez R.Y.D.Z.U ; 02-11-2010 o 16:55
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki