Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny m.in. istnieje dla takich przypadków jak Twoja znajoma miała. Więcej na ten temat dowiesz sie na stronce UFG.
jeżeli chcecie mieć pewność i spokój to polecam jednak wzywać policję i mieć potem od nich jednoznaczny dokument potwierdzający winę sprawcy
bo takiemu się potem odwidzi i powie że w czasie pisania oświadczenia był w szoku itp i będziecie latać i tracić czas po różnych instytucjach
rzeczoznawca jest bezpłatny- ktoś z firmy ubezpieczeniowej sprawcy ogląda , robi dokumentację i potem proponują tzw. kwotę bezsporną do wypłaty
masz wybór - albo robisz bezgotówkowo albo bierzesz kasę i robisz sam
jeżeli wziąłeś kasę i w czasie naprawy okazało się że jednak coś tam jeszcze jest uszkodzone i brakuje wtedy rzeczoznawca może zrobić doszacowanie ( ale na wcześniejsze naprawy muszą być kwity )
rzeczoznawcę płatnego to możesz sobie sam wziąć jeżeli będą ci bardzo zaniżali szkody i wtedy odwołasz się z dołączoną opinią innego rzeczoznawcy
nie wiem co tu jeszcze pisać
u mnie było tak:
lekka stłuczka , policja , notatka z komendy na drugi dzień , rzeczoznawca z firmy sprawcy, wycena , zgodziłem się na kwotę bezsporną , wypłata odszkodowania
end
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny m.in. istnieje dla takich przypadków jak Twoja znajoma miała. Więcej na ten temat dowiesz sie na stronce UFG.
Jeśli jesteś sprawcą staraj się nie dopuścić do wezwania policji. Jeśli natomiast jesteś poszkodowanym lepiej będzie dla Ciebie, gdy policja zostanie wezwana. Jeśli sytuacja jest nie jasna - kręć ile wlezie, aby nagiąć "prawdę" na swoją stronę i wykorzystaj znieczulicę społeczną, czyli to, że ludzie nie chcą zeznawać. Zanim zaczniesz kombinować upewnij się, że nie ma w pobliżu monitoringu! Jeśli jesteś sprawcą zdarzenia OBOWIĄZKOWO ZRÓB KILKA ZDJĘĆ (nawet telefonem) POJAZDU, KTÓRY USZKODZIŁEŚ - powinno to zniechęcić przeciwnika do kombinacji z ubezpieczeniem. Formularz powypadkowy powinieneś znaleźć gdzieś w sieci. Podstawa to - zachować trzeźwy sposób myślenia i nie dać sobie wejść na głowę![]()
Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
No właśnie niestety dokument policji nie jest bezsporny, a na pewno nie wiążący dla ubezpieczyciela (co innego kwestia mandatu).
Ja napiszę, jak kiedyś byłem sprawcą (jeszcze starym ojca samochodem) - w sumie nie wiedziałem co zrobić, więc poszkodowany wezwał policję (upierał się, ja trochę w szoku nie oponowałem). Policja przyjechała, my już auta mieliśmy zepchnięte na bok, więc oni, że:
A. wlepią mi mandat, sporządzą notatkę i dalej dogadujcie się sami z ubezpieczeniem;
B. skoro szkoda tylko na blachach obu aut i sprawca się przyznaje, to nas tu nie było, poszkodowany dzwoni na 112, odwołuje nas (dogadali się sami) i dogadujecie się sami
No i spisaliśmy oświadczenie na formularzu (z mojej ubezpieczalni, z neta), potem przyszło to samo do mnie, żebym jeszcze raz wypełnił to samo, po czym koleś musiał chyba dostać kasę ile chciał, bo już mi więcej nie zawracali głowy...
Inna sprawa, że najprawdopodobniej wina nie była jednak jedoznacznaBlacharz powiedział, że koleś musiał śmigać sporo ponad limit (50kmh - w mieście to było), żeby mi tak blachy pogiąć
Więc jeżeli nawet wjedziecie komuś w zad, ale po jakimś niespodziewanym manewrze, ewentualnie zajedziecie komuś drogę, ale on w was wejdzie z "siłą wodospadu" (czego nikomu nie życzę!), to warto zachować resztki trzeźwości myślenia, ocenić sytuację i może nawet samemu wezwać Policję (to samo, jak poszkodowany będzie "w stanie wskazującym") - wtedy i tak zawsze będzie jego wina, a kasa z jego OC - a potem będzie wszystko jeszcze zwracał własnemu ubezpieczycielowi
Tak, że na koniec tylko życzyć szerokości i zero stłuczek!![]()
jesli mial np na dwie raty rozlozone i drugiej nie oplacil to OC i tak jest wazne. Jesli mu sie skonczylo i nie wykupil to musisz pisac do UFG http://www.ufg.pl/ oni placa w takim przypadku, a ta firma co ubezpieczala moze zlikwidowac szkode. Potem UFG sciaga kase z takiego delikwenta![]()
i już wszystko jasne.dzięki chłopaki za odpowiedzi.pozdrawiam![]()
moje alficzki-była i obecnahttp://www.forum.alfaholicy.org/nasz...4_105km-4.html
Zgadzam się z bocianem.
Jeżeli masz mandat, jest to jednoznaczne dla ubezpieczyciela i wypłata jest niemal natychmiastowa.
Przykład 1.
Dziadek wjechał mi w d... ,dawno temu, w Tipo. .Nie wezwałem policji,oświadczenie-zgłoszenie do PZU i oczekiwanie aż się koleś zgłosi i potwierdzi okoliczności wypadku.
Tydzień nic , drugi ..nic... dzwonie do gościa..nie ma czasu, jest zajęty, nie ma go we Wrocławiu.
Wybrałem się do niego a on..przyznał się że za miesiąc kończy mu się ubezpieczenie, więc zgłosi się jak przedłuży sobie ze zniżkami.
Regulamin ubezpieczenia? Wypłata w 30 dni lub w razie przeszkody w 14 dni po ustaniu przeszkody. Czyli gość będzie czekał ze zgłoszeniem z miesiąc dwa , a potem dopiero Ci wypłacą.
Albo przypomni sobie że chyba jednak to nie jego wina. A ubezpieczyciel z radością mu uwierzy..nie musi płacić.
I wówczas albo idziesz do sądu, szukasz świadków, powołujesz rzeczoznawców na swój koszt itp... a samochód gnije.
Nawet jak sprawca ma szczerą chęć się przyznać to zawsze może trafić na masę doradców "po co Ci to" " no przecież to jego wina była nie twoja"
przykład 2.
koleś dostawczakiem otarł mi Cromę. Ot zmieniał pas mnie nie zauważył. Nic się nie stało.Samochód pełnoletni. Ale gość z morda na mnie że to ...moja wina. Wezwałem Policję. Dostał mandat. Na drugi dzień wizyta w PZU na KArkonoskiej-zgłoszenie szkody-oględziny natychmiast-wyplata na drugi dzień.
I jeszcze jedna rada dla wszystkich.
W razie kolizji z tramwajem, autobusem, trolejbusem, jeżeli mamy wątpliwość ( a przepisy o pierwszeństwie powyższych są dość skomplikowane) ie rozmawiać z Nadzorem Ruchu, komisją wypadkową itp. Ich celem i zadaniem jest zasraszenie , zakrzyczenie i zmuszenie do podpisania przyznania się do winy bez względu na to czy jesteś winny czy nie. Policja ustali to bezstronnie.
Rada wujka ..kierowcy autobusu MPK...![]()
Ostatnio edytowane przez RobertWroc ; 01-09-2010 o 20:55
tutaj znalazłem profesjonalna odpowiedź na moje pytanie wraz ze wzorem gotowym do wydruku.polecam i jeszcze raz pozdrawiamhttp://wysokieobroty.moto.pl/auto/1,48316,1981681.html
moje alficzki-była i obecnahttp://www.forum.alfaholicy.org/nasz...4_105km-4.html
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki