Przeglądasz Forum Alfa Romeo - Alfaholicy. Wyświetlony wątek znajduje się w dziale Hyde Park - Rozmowy na każdy temat, nie kwalifikujące się do pozostałych działów - motoryzacja, elektronika, GSM, humor, gry wideo, polityka, wczasy za granicą, rozrywka, hobby.
Przyjechała policja, ale nie drogówka i jutro mamy być na komendzie.
Moja wina to pewnik. Jechałem wolno bo około 40.
Ona jechała na pewno szybciej, ile? Nie wiem. Ale na pewno szybciej.
Gliniarzom powiedziałem, że się przyznaję. Nie wiem czy w notatce to jest czy nie.
Co radzicie???
Jeśli się okaże, że to moja wina (okaże się) dostane mandat no i tata straci zniżki.
Mogę zrobić tak:
1. Przyznać się, dostać mandat. Ale skłonić Babę, żeby nie szła do ubezpieczalni oddać jej dużo za dużo kasy. np. 250zł i nie tracić zniżek. 2. Mogę zasugerować policji, że przekroczyła 50km/h bo wg. mnie jechała szybciej niż 50. I coś cwaniakować. 3. Dostać mandat i stracić zniżki. 4. Dogadać się przed komendą, że odpalę jej dużo i żeby sobie wszystko darować.
Co radzicie?
Baba była uparta co do tej policji i w ogóle. Może jutro będzie z mężem, może uda się z nim dogadać.
Help!!!
Ostatnio edytowane przez 145Q ; 01-09-2010 o 00:06
"tata straci zniżki" sugeruje twój wiek. Gliniarze będą raczej przeciętnie skłonni wierzyć bardziej Tobie niż 30 letniej kobiecie. Moja rada - pogadaj z nią, załatw jej naprawę "bezgotówkowo", tzn nagraj blacharza i za niego zapłać. Jak zawołałeś policję mandat masz i tak raczej pewny. CO do prędkośći - nawet jeśli masz rację to niewiele zmieni. Musisz ustąpić pierwszeństwa osobie z prawego pasa. Inna sprawa, że niejednokrotnie tych aut nie widać, ale wiele z tym nie zrobisz.
"tata straci zniżki" sugeruje twój wiek. Gliniarze będą raczej przeciętnie skłonni wierzyć bardziej Tobie niż 30 letniej kobiecie. Moja rada - pogadaj z nią, załatw jej naprawę "bezgotówkowo", tzn nagraj blacharza i za niego zapłać. Jak zawołałeś policję mandat masz i tak raczej pewny. CO do prędkośći - nawet jeśli masz rację to niewiele zmieni. Musisz ustąpić pierwszeństwa osobie z prawego pasa. Inna sprawa, że niejednokrotnie tych aut nie widać, ale wiele z tym nie zrobisz.
Ja byłem na prawym. Ona na lewym. Zaraz wstawię rysunek... Poczekaj sekundę. Auto nie moje więc zniżki też nie.
Ostatnio edytowane przez 145Q ; 01-09-2010 o 00:22
Ale ja Cię nie ganię. Zwyczajnie znam podejście policji. To w wielu przypadkach normalni ludzie, ale mają do wyboru przychylenie się do ew. wersji 30 latki (która może do tego jest atrakcyjna ) i znacznie młodszego chłopaka jadącego samochodem ojca... 145Q - co byś nie robił to najlepiej się dogadać. Najlepiej dla Ciebie, ale skoro Ty jechałeś Alfą to masz w tym sporze rację . Jak się przyznasz mandat pewny. Martw się jednak średnio. Za parę dni/tygodni to będzie historyjka, którą możesz ew. komuś opowiedzieć przy piwie.
Ja się na martwię. Matka zrobiła awanturę i to jest problem.
Wstanę wcześniej i się przejadę w miejsce zdarzenia i sobie to ułożę wszystko w głowie...
Wkurza mnie fakt, że trafiłem na pickę, która narobi mi problemów - głównie o te zniżki mi chodzi. A sama wskóra tyle, co mogłaby mieć bez policji itp. itd.
Słowem chodzi mi o to, że z byle gie mam duży problem.
Nie wiem, czy wszystko dobrze zrozumiałem, ale upieraj się przy tym, że jechałeś z maksymalną dozwoloną przez przepisy prędkością w tym miejscu, zmieniałeś pas ruchu więc teoretycznie nikt nie powinien jechać szybciej od Ciebie i zmiana pasa powinna się odbyć bezproblemowo. Jednak w pewnym momencie ku swojemu zaskoczeniu, poczułeś lekkie puknięcie w tylny zderzak, co może sugerować, że pani jechała za szybko i po prostu nie wyhamowała
P.S. Szkoda, że nie zrobiłeś zdjęcia uszkodzeń samochodu tej babki, bo jak ma męża kombinatora to się okaże, że ma zderzak do wymiany i nie wiadomo co jeszcze :/
Ostatnio edytowane przez as ; 01-09-2010 o 01:22
Errare humanum est - Mylić się jest rzeczą ludzką.
1. Przyznać się, dostać mandat. Ale skłonić Babę, żeby nie szła do ubezpieczalni oddać jej dużo za dużo kasy. np. 250zł i nie tracić zniżek.
osobiście wyśmiałbym cię gdybyś mi zaproponował 250zł zdarty lakier ok 10cm to jest element do lakierowania - ok 300-500zł zależnie od warsztatu i regionu a gdzie tu jeszcze jakiś bonus za to że nie zgłosiłbym zdarzenia i zachowałbyś zniżki ? mi też kiedyś mama sprawcy proponowała kasę bo miałem pęknięty zderzak 1-2 cm , lekko porysowany i leciuteńko ruszoną klapę nie zgodziłem się ------ dostałem z jej OC 2300zł ( "kilka rzeczy doszło przy rzeczoznawcy" )
Napisał 145Q
Wkurza mnie fakt, że trafiłem na pickę, która narobi mi problemów - głównie o te zniżki mi chodzi. A sama wskóra tyle, co mogłaby mieć bez policji itp. itd.
wskóra tyle co bez policji ? - skoro miałaby wskórać od ciebie 250 zł to gwarantuję że wskóra więcej ( patrz wyżej )
powiedz że była nabita jak sz.... - bo nić nie piszesz o badaniu trzeźwości itp
Ostatnio edytowane przez bocian ; 01-09-2010 o 09:36
Zakładki