
na ile mniejsze ? różnice będą niewielkie i wpływ raczej mikroskopijny
czy dla 20% tlenu warto płacić za pompowanie ?
co potem w przypadku konieczności dopompowania ? znowu płacić za azot który mamy za darmo w stężeniu 78% ?
można się tu rozpisywać nad danymi naukowymi i laboratoryjnymi
ale pompowanie kół to nie doświadczenia naukowe
naczytałem się dzisiaj sporo o tym azocie i zwykłym powietrzu
aczkolwiek chętnie poczytam więcej konkretnych info
jakoś nadal dla mnie to taki "chłit matetindowy" - "ale działa"
od 2:00
http://www.youtube.com/watch?v=jI2ZHKdJxTM
Ostatnio edytowane przez bocian ; 20-11-2010 o 11:49
Tak wracając do tematu
![]()

W pracy mam możliwość pompowania kół azotem z butli, także nie muszę za nic płacić. Czytając wasze wypowiedzi zgłupiałem. Więc zaryzykuję i sprawdzę jak się na nim jeździ.

Zadnego ryzyka w tym niema,od lat kilku jezdze z kolami napelnianymi Azotem.Roznice czuc...przy duzych predkosciach,a do tego potrzebne sa drogi.
Moim zdaniem w artykule pominięto najważniejszą rzecz jaką daje pompowanie kół azotem, a mianowicie zmniejszenie masy nieresorowanej, co przekłada się na trakcje auto. Ale wydaje mi się że sens stosowania tego rozwiązania jest tylko w sportach samochodowych.
Azot jest super w oponach niskoprofilowych. Mam nissana 350z i jak jest powietrze to czujnik na zimnej oponie pokazuje 32psi na goracej 40psi. Jak mam azot skoki są mniejsze 37 do 40. Oczywiscie w aucie osobowym szkoda fatygi ale auta sportowe to bardzo ważne.
Dorzucilem 2 komenty z ktorymi sie zgadzam,a sam jezdze na -19,255,35
---------- Post added at 15:44 ---------- Previous post was at 15:38 ----------
Aczkolwiek do zwyklego tarabanienia sie po Polsce...bez znaczenia

ja azotem napompowałem w tamtą wiosne)17,215/45 i odczuwałem róznice,tez wycisza troche np jazda po płytach,troche innaczej odczuwa sie a 5zł za koło to niewiele
)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki