Kurde naszła mnie refleksja - ostatnio regularnie wracam z pracy wieczorem i drażni mnie nadużywanie przez kierowców świateł przeciwmgielnych - no jedzie jeden czy drugi id**** przez miasto (bądź na trasie zderzak do zderzaka jeden obok drugiego) i wali innym po oczach zarówno tylnymi jak i przednimi- nie mówiąc już o fakcie ze się człowiek zastanawia czy się baranowi spaliła jedna żarówka stopu i hamuje czy jednak na przeciwmgielnych jedzie. Jest na to przepis i grożą za to 2 pkt karne. Dziś jest mgliście pewnie w większości polski ale nie na tyle by na dobrze oświetlonej drodze w środku miasta palić bez potrzeby światła. Pomijając fakt ze pewnie połowa z nich podpisała się pod petycją żeby zlikwidować całoroczne mijania, bo niby to paliwo zużywa itd.
Jak jest u was?
Edit: BTW mam wrażenie ze to jakiś nowy sposób na lans - włączyć wszystko co się świeci z przodu i jedziem na miasto. Zdarzają się czasami ludzie którzy gaszą gdy ktoś do nich dojeżdża ale to raczej wyjątek potwierdzający regułę.
Ostatnio edytowane przez Teddy84 ; 23-12-2010 o 20:38

jakis miesiac temu wracam z Krakowa do Debicy, droga mokra, jakies 20km przed domem wbil sie za mnie taki klient jakas pseudo-terenowka jakas honda lub cos podobnego. jedzie na przeciwmgielnych, wiec wlaczylem mu na moment przeciwmgielne z tylu ale gosc nie zareagowal wiec zostawilem sobie wlaczone i jechalem przed nim. troche wolnego miejsca wyprzedzam, gosc za mna i zaczynala sie wysepka a koles chcial mnie jeszcze wyprzedzic ale ja gaz i niestety nie zdarzyl i burak zaczal mi dlugimi mrugac. ujechalem jeszcze ze 3 km, caly czas wysepka ze nie ma jak wyprzedzic, wlaczylem awaryjne, zatrzymalem sie, gosc za mna tak samo i dalej sznur aut tez. wyszedlem otwieram facetowi drzwi do auta (jakis pedancik z zonka osrany na maksa) i sie go pytam czy wie do czego sluza jakie swiatla? on mowi ze jedzie od Krakowa i ze straszna mgla po drodze byla (mysle sobie chlopie co ty mi pierdolisz o jakiejs mgle skoro ja tez od Krk jade), mowie mu "kurwa kto panu dal prawo jazdy, a skoro nie wie pan kiedy sie uzywa swiatel to prosze sie zapisac na kurs doksztalcajacy dla kierowcow", strzelilem mu drzwiami i poszedlem do siebie. gosc o dziwo nie wylaczyl przeciwmgielnych ale juz mi sie nie chcialo go drugi raz zatrzymywac, ale juz mialem plan zeby mu samemu wylaczyc te swiatla i narobic wstydu przy babie.
generalnie widze ze robi sie u nas tendencja jak na Ukrainie - czyli swiece wszystkie swiatla jakie mam i pierdziele ze kogos oslepiam czy nie, wazne ze ja mam jasno przed zderzakiem
Z powodów osobistych i światopoglądowych odmawiam składania zeznań.
PILKA NOZNA DLA KIBOLI !!!

Mnie tez drażni niesamowicie jak jeżdza tacy okragla dobe i okragly rok na czterech swiatlach.A ostatnio czesto widuje jakas astre na szesciu swiatlach,istna choinka.O ile to w dzien nie przeszkadza, to w nocy wkurza.Ale ja mysle,ze to jest sposob pochwalenia sie-Patrzcie ludzie jaka super fura jade,mam halogeny,ale fajnie!W nocy takim wlaczam wszystkie swiatla jakie mam z przodu i sie odwdzieczam.
ja dzisaj jechalem z Rzeszowa do Warszawy i od Tarnobrzega az za Grojca byla mega mgla chwilami nie bylo widac auta pare metrow z przodu
i prawie caly czas jechalem z wlaczonymi przeciwmgielnymi z przodu i tylu
auta jadace bez swiatel byly widoczne dopiero gdy byly bardzo blisko
po drodze bylo kilka stluczek w tym jedna 3 auta
w nocy przy mokrej drodze gdy nie ma mgly lub jest niewielka wlaczone przeciwmgielne to przegiecie albo w korku w miescie
wszystko jest dla ludzi ale trzeba umiejetnie z tego korzystac
gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P
Nikt nie neguje potrzeby użycia przeciwmgielnych w określonych sytuacjach tak samo trudno określić moment nad używania bo to kwestia subiektywna ale są przypadki gdzie nie ma nawet dyskusji o potrzebie ich właczenia a jednak z jakiegoś dziwnego i nie zrozumiałego dla mnie powodu ludzie święcą wszystkim co mają na pokładzie.
Edit:
W zasadzie to chyba zły temat wybrałem - może to powinno być w "wyżal się"
Edit2: Rewil - a tylne przeciwmgielne Cię nie oślepiają?? Bo mnie tak i to bardzo. Napisałem tu o obu rodzajach - swoją drogą sens używania przednich w mieście jest mocno dyskusyjny (przy okazji przyznać się kto ostatnio kontrolował ich poprawne ustawienie ??? )
Ostatnio edytowane przez Teddy84 ; 23-12-2010 o 21:13
Nagle wszyscy wyszli z aut zaczeli bić brawa, z autobusu wyszła orkiestra i zaczeła grać, 1 kobieta zaczeła rodzić, ludzie popłakali się ze szczęścia.
Co wam przeszkadzają przeciwmgielne? Z założenia one doświetlają dolne partie drogi, więc jakim cudem was to może oślepiać?
wiemchodzilo mi o to ze jezeli ktos umie korzystac z danej rzeczy to robi to z korzyscia dla siebie i innych (on lepiej widzi /jego lepiej widza)
ale sa tez tacy ktorzy nie wiedza do czego to sluzy i kiedy trzeba uzywac
albo mysla ze sa mega zajebisci bo maja przeciwmgielne
w sumie mozna uznac to za szpan bo nie kazde auto ma przednie przeciwmgielne wiec sasiadowi moze byc glupio bo on nie ma
nie kazdy jest na tyle madry ze jak np.jedzie na przeciwmgielnych i inne auta mu migaja to domysli sie ze je oslepia
ciekawe co powie taki jeden z drugim "madrym" jak przez jego "choinke" zginie jakis czlowiek bo zostanie oslepiony czy cos
gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P
jeśli chodzi o tylne to zgadzam się z Wami koledzy, ale nie rozumiem co Wam przeszkadzają przednie?? przecież one świecą parę metrów przed autem... Jak jest mgła to używam przednich, tylne rzadko. Do tej pory nikt mi nie zwrócił uwagi. zaznaczam że jeżdżę tak tylko jak jest mgła, a nie po to żeby było dużo światełek. Pozdrawiam
Lancia Kappa 5.20 2.0 /Lancia Kappa coupe 4.16 2.0T rozbita/ Alfa Romeo 156 T.S. na wyspie /Alfa Romeo 155 T.S. 8v+LPG/Ford Escort cabrio-zimuje
nom przy kretych drogach na legalu mozna przeciwmgielnych przednich uzywac nawet gdy nie ma mgly
mi przednie nie przeszkadzaja
swego czasu czytalem gdzies jak kierowcy plakali ze wkurza ich jak kierowcy stojacy na swiatlach gdy jest ciemno trzymaja noge na hamulcu i ze ich to oslepia bardzo
tez Wam to przeszkadza?
gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P

ja tak samo, tylnych w ogóle nie używam
a że jeżdżę czasem w nocy po wiejskich, leśnych drogach to włączam przednie
ale z racji tego że włącznik jest pod ręką jak jedzie coś z naprzeciwka lub/i zbiżam się do jakiegoś autka to wyłączam je(tak dla zasady) bo "nie razi" innych i widzę którędy mam jechać.
jak ktoś jedzie z naprzeciwka na halogenach mnie to nie razi, nie wiem co wy to tego macie, już nie wspomnę że to może wypadek spowodować... może za długo jeździcie i oczy bolą?
natomiast wszystkich skurw....ów z światłami mijania ustawionymi w "cały świat" bym powystrzelał!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki