mam takie pytanie...
odkąd zaczęła się zima staram się wykorzstywać jej pozytywny aspekt jakim jest śliska nawierzchnia
Wiem, ze mam tylko przednionapędowe kombi w dieslu... a ręczny łapie tylko na wybitnie śliskiej nawierzchni... ale jak się ma 18 lat to i taka jazda na ręcznym daje sporo frajdy szczególnie przy większej prędkości...
Ostatnio właśnie jeździłem po placu, i o ile tam ewentualnie mógłbym dostać mandat za zakaz wjazdu, to zastanawiam się czy jakbym ślizgał się w miejscu dozwolonym powiedzmy parking, to czy misiaczki mają podstawy do wystawienia mandatu
Przepraszam za szczeniackie pytanie, ale mnie to ciekawi![]()
Za coś takiego chcieli mi dac 500zł "za stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym" czy jakoś taknaszczęście się wyłgałem... Czy jest to ten paragraf - nie wiem
![]()
HAKUNA MATATA !!

sam bylem swiadkiem, jak chlopak za piekny slajd bokiem na glownej krzyzowce w miescie dostal mandat, nie wiem ile, ale dostal bo podpisywal bloczek, a ja kiedys mialem nieprzyjemnosc z policja jak z piskiem ruszalem spod sklepu, zatrzymali mnie i chcieli wlepic mandat za " nieumiejetnosc panowania nad pojazdem," ale jakos udalo sie uniknac mandaciku,

Jeśli byś sobie pod tesco jeździł na ręcznym to ci nic nie mogą zrobić. Jeśli na ulicy to tak.
Nie do końca te nowe przepisy działają... brakuje podobno odpowiedniego oznakowania terenów, gdzie miałyby znaleźć zastosowanie przepisy ruchu drogowego. Po prostu, nie jest gotowy odpowiedni znak jak dobrze pamiętam.
Także podobno policja na razie wstrzymuje się z egzekwowaniem przepisów ruchu drogowego na drogach wewn., terenach prywatnych, drogach osiedlowych. Choć może nie być to regułą, bo przepis de facto wszedł w życie. U mnie ukarano już kilku szczęśliwców za parkowanie na chodniku (zarządca drogi - spółdzielnia mieszkaniowa postawiła po jednej stronie znak "zakaz parkowania" i w ten sam dzień dziwnym trafem posypały się mandaty, nawet tym którzy nie ruszali auta i znak został postawiony jak stali).
Generalnie to było tak iż policja nie mogła interweniować na w/w drogach, bo nie miały zastosowania tam przepisy o ruchu drogowym. Z drugiej strony zarządca drogi, który ustala przepisy także nie mógł niczego zrobić, bo nie ma mocy prawnej do karania niepoprawnych zachowań kierowców... błędne koło.
Od września miało się to zmienić. Jednak jak pisałem, pozostaje kwestia oznaczenia dróg oznaczających "strefę ruchu".
Jedyny miarodajny wskaźnik jakości kodu jednostka WTF/min - czyli programisty dzień powszedni...
Wielki błysk - czarny pysk czyli elektronika dzień powszedni...
To już nie ma gdzie się ślizgać...
Ew. jest jeszcze ,,zakłócanie spokoju'' bo byłoby paradoksem, gdyby ktoś za poślizg kontrolowany dostał mandat za nieumiejętność panowania nad samochodem![]()
Ja np z kumplem (akutalnie kierowca Renault Megane ) regularnie odwiedzamy parkingi i takiego typu place zeby sie troche poslizgac, niestety on tylko jezdzi bo ja stracilem swoj reczny a teraz i akumulator . Jednak nigdy nie mielismy z tego wzgledu zadnych nie przyjemnosci a gdy jedziemy na piski parking pod cmentarzem to juz najbezpieczniej bo powierzchnia spora i policja nigdy tam nie zawitala. Mysle ze jednak gdyby wpadli tam podczas naszych popisow to bysmy mieli przepierniczone
Nic nie jest prawdziwe.... Wszystko jest dozwolone
Właśnie, w każdym mieście przydałby się duży parkingNa którym bezkarnie można sobie polatać bokami...
Ja wyczaiłem targowisko miejskie![]()
Okazało się, że bramy szeroko otwarte, a tylko jeden Żuk stoi na środku
Piękne slajdy nawet przy większych prędkościach wykonywać
Myślę, że plac wystarcza na prędkości 50-60km/h choć nie sprawdzałem jeszcze jego potencjału![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki