
Piszę w hyde parku, bo sprawa nie dotyczy żadnej alfy. Mam dziwny objaw - od dziś (a wcześniej nie jeździłem w mrozach) tył stał się niesamowicie sztywny. Podskakuje na nierównościach jak piłka tenisowa, co jest potwornie wnerwiające.
Pacjent to Lancia Prisma z 86 roku. Jeżdzę tym tydzień i w ub, kiedy było ciepło autko jeździło bez problemów. Dzisiaj nagle tył przestał się uginać.
Jest to w ogóle możliwe, żeby np do zużytego amortyzatora (auto ma 24 lata i nie jest hm... super utrzymane) dostała się woda, po czym zamarzła? Jeśli nie - co może być przyczyną takiej sytuacji?
Była 166 2.4 JTD, jest 156 1.8.
może olej w amorku zgestniał.
trzeba wziasc pod uwage ze temperatury sa bardzo ujemne wiec nic dziwnego ze zawias sztywniejszy jest, ja mam to samo, jak jest tylko cieplej to odrazu sie inaczej jezdzi, to samo jest po przejechaniu jakiegos odcinka, posprawdzaj, sprawdz jak bedzie mniejszy mróz

udaj sie w trasr taka zeby zawias popracował troche, kilka km i wtedy sprawdz, mowa o dniu gdzie jest cieplej....
Znany mi przypadek, mi kiedyś zamarzł przedni MONROE w moim poprzednim aucie ;]
156 3,0 V6 24V Q2 231KM@288Nm <= było, ale będzie więcej nadal z 3.0 V6 N/A- kiedyś dupowóz obecnie trackday funcar w nieustającej przebudowie
AR GT 3.2 V6 24V - dailycar/koszyk na zakupy żony ;]
Fabryczne blokady rozrządu 2.5/3.0 V6 24V, 3.2 V6 24V - możliwość wypożyczenia.

Miałem tak wczoraj a winowajcą był śnieg który tak szczelnie wypełnił nadkole że koło nie miało się gdzie "ugiąć".
156 3.0 V6

Śniegu brak, bo autko stało od piątku (wtedy była odwilż). Nic to. Poczekam aż zrobi się cieplej, a póki co poskaczę nieco![]()
Była 166 2.4 JTD, jest 156 1.8.
W mojej 147 mam dokładnie tę samą sytuację. Przy ujemnych temperaturach tył auta podskakuje jak głupi, przy progach zwalniających słychać jak tłucze gratami w bagażniku. Na wiosnę wymienię te amortyzatory, mam nadzieję że na nowych problem zniknie podczas następnej zimy :/

We fiacie punto I, był to dosyć popularny problem. Co ciekawe zamarzały wszystkie naraz. Jazda była masakryczna. Przynajmniej tam się z nim spotkałem po raz pierwszy. Później w punto II też się zdażyło. Trzeba w trasę, w końcu sam puści.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki