
metan, miałem na myśli że aku jest do wymiany![]()
Ośmiozaworowy TS opakowany w najszybszy kolor
"Make a car more powerful and it goes faster accelerating in a straight line. Make it lighter and it goes faster everywhere.", Colin Chapman.

Wiem, wiem, ja też skrótu myślowego użyłem.
Ale co odpinania klem jednak lepiej to zrobić, niech się przyplącze jakieś przepięcie z sieci itp i kłopot z upaloną centralką gotowy. Wprawdzie podpięty aku działa jak stabilizator napięcia i nie powinien pozwolić na jego podniesienia ale nigdy nic nie wiadomo. No i już całkiem teoretycznie z aku podczas ładowania wydziela się wodór z drobinkami kwasu. Lepiej go zatem wyjąć i niech to nie osiada na samochodzie
Ostatnio edytowane przez metan ; 03-02-2012 o 21:25

U mnie auto jeszcze paliło, ale już się zdarzyło tej zimy, że na kable uruchamiałem, więc chciałem podładować. Po pewnym czasie wskazówka na prostowniku nie spadała poniżej 2A i trzymała się w miejscu więc odłączyłem. Dodam, że mam akumulator z możliwością sprawdzenia poziomu płynu przez zdjęcie przykrywek, ale podczas ładowanie tego nie zrobiłem, a teraz czytam, że chyba trzeba było. Pod koniec ładowania było słychać ciche syczenie z akumulatora. Czy go zagotowałem i już się nie będzie do niczego nadawał? Znalazłem jakieś wzmianki o wybuchających aku z przeładowania i teraz trochę się boję, bo wodór się ponoć wydostaje i nie należy zbliżać się z ogniem czy iskrzyć, ale przy zdjęciu kabli od prostownika może pojawić się jakaś iskra, jak to zwykle bywa. Przy ładowaniu zdjąłem (-)
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki