Witam Was !
Idzie zima, więc postanowiłem zakupić plandeke na allegro, wybór padł na plandekę ze "ściągaczami gumowymi" z materiału PEVA PREMIUM . Dziś w nocy o 3 miałem pobudkę , moja plandeka spadła... Rano o 8 założyłem ją ponownie, po to aby o 9 znów wiatr ją zerwał z mojej Alfy...
Chciałbym Was prosić o pomoc w znalezieniu, firmy, oferty, plandeki z dobrego nieprzemakalnego materiału, aby wytrzymała lato, i zimę. Przydałoby się aby plandeka miała haczyki zabezpieczające na felgi, wiązanie z tyłu i z przodu, aby wiatr jej nie zerwał, i żeby była idealnie dopasowana do mojej 145-tki
Dziękuje za pomoc w tym temacie

i żeby wilgoć się zbierała pod nią ...


A ja Tobie nie pomogę kupić tylko spróbuje zniechęcić. Robisz jej sporą krzywdę, taka plandeka to w słoneczny dzień szklarnia dla rdzy, nawet w mróz, szczególnie po jeździe wilgoć szaleje pod pokrowcem i zjada Ci auto. Analogicznie ogrzewany garaż w zimie. Samochód zamarza i rozmarza w ciepełku - porażka dla blach. Jedyne sensowne zastosowanie to ochrona przed kurzem i jakaś ochrona lakieru przed słońcem a i tak po chłodnej nocy samochód przez cały dzień stoi mokry pod taką kołdrą. I nie sugeruj się opisami że wodoodporny, paraprzepuszczalny bo w przypadku tańszych plandek pewnie to ściema jak zwykle.
Nie zdążyłem skończyć wypowiedzi a koledzy już podzielają moją opinię. Fakt, rysuję lakier też nieźle na wiaterku![]()
156 3.0 V6
Lepszym rozwiązaniem byłby wojskowy namiot jako garaż lub jakie kolwiek zadaszenie, jak wyżej koledzy napisali - odpuść sobie chyba że co roku chcesz robić blacharkę.
"Alfa chociaż mała prowokuje do zgwałcenia pierwszych stu stron kodeksu drogowego."
Plandeka jest ok! Ale tylko w przypadku jak mamy garaż, umyjemy i wypucujemy samochód a samą plandekę (z mięciutkiej szmatki) położymy na auto celem zabezpieczenia przed kurzem. W każdym innym przypadku, i każda inna plandeka (99% na Allegro) jest lipna.

Generalnie , aby samochód zabezpieczyć przed zimą to albo ogrzewany garaż albo coś zadaszone gdzie będzie przewiew .
Garaze blaszane , murowane itd, to większe zabójstwo niż aby samochód stał pod chmurką .
W garażu nie ogrzewanym temperatura przeważnie jest bliska zeru a wiec jest potężna wilgoć bo minimalnie wszystko rozmarza , woda+ to co ładują na drogi spokojnie sobie chrumka blachy , zwłaszcza słabe jakie są w Alfie .
lepiej aby było coś zamarznięte i nie reagowało tak intensywnie .
Dzięki za opinie panowie, jednak sobie odpuszczę. W sobotę zakonserwuje sobie jeszcze podwozie , zrobie tarcze i klocki z tyłu i auto gotowe będzie już na zimę![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki