
Latem ubiegłego roku zaliczyłam drobną stłuczkę, sprawa zakończyła się pokryciem "szkody" z mojego ubezpieczenia. Właściwie zapomniałam już o sprawie, podczas gdy w dniu dzisiejszym podczas rozmowy z przedstawicielem "zakładu ubezpieczeń" nt. warunków dalszej umowy, dowiedziałam się, że po raz drugi ściągnięto kwotę z mojej polisy, z tytułu właśnie tamtegoż zdarzenia, bez jakiegokolwiek wcześniejszego poinformowania mnie o tym. Byłam akurat w towarzystwie znajomych z pracy, na obiedzie "andrzejkowym", więc nie mogłam ostro ripostować do słuchawki... Teraz się zastanawiam jak to możliwe i mam nadzieję, że podczas jutrzejszej rozmowy przedstawiciel będzie dobrze ufiksowany w fotelu ... Sytuacja przypomina mi "Proces" Kafki ... Przydarzyło się może komuś coś podobnego?
może ściągnęli odszkodowanie zdrowotne? poszkodowany pochodził po lekarzach i zgłosił. Poinformować powinni ale wiadomo jak to bywa z ubezpieczycielami.
AR156 1.9JTD 16V 140KM 2003r
BYŁ: Fiat Bravo Trofeo 1.2 16V 80KM 2001r

Fakt, z ubezpieczycielami różnie bywa. Podczas dzisiejszego kontaktu telefonicznego pan posypał głowę popiołem, przeprosił, wyjaśnił, że zaistniała sytuacja była wynikiem błędu w systemie, po czym zaoferował, iż osobiście dopilnuje, by pomyłka została "zniwelowana", obiecując mi bieżące informacje nt. postępu sprawy.
BTW, tak mnie ta sytuacja od wczorajszego dnia zadrenalinowała, że na wstępie rozmowy autentycznie miałam go zapytać, czy dobrze siedzi w fotelu, bo w pozycji stojącej ciężko by mu było wysłuchać mojego monologu.![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki