
Czy nie sądzicie, że najwyższy czas, by interesami kierowców zajął się rzecznik zmotoryzowany? Ceny paliwa szybują w kosmos. Autostrady owszem, buduje się, ale ceny za przejazd są delikatnie mówiąc wyśrubowane. Raz po raz straszą nas nowymi podatkami, które mają uderzyć kierowców. Mandaty, hm... dobrze że nie trzeba jeszcze płacić pół pensji za przekroczenie prędkości o 20 km/h jak na Węgrzech.
To tak ogólnie. Lokalnie w wielu miejscach jest jeszcze gorzej. Pisze z Łodzi, miasta, które generalnie lekceważy potrzeby kierowców. Nie powstają prawie wogóle nowe drogi, dziury na niektórych głównych jezdniach grożą urwaniem zawieszenia. Jak już miasto planuje coś zrobić, jak grzyby po deszczu pojawiają się różni rzecznicy pieszych, rowerzystów, krasnoludków itp. którzy negują jakąkolwiek budowę dróg. Nie ważne, czy jest to nowa droga, która ma stanowić dojazd do autostrady, nowa droga związana z budową nowego dworca czy droga do zakładu w LSSE. W efekcie inwestycje te nie powstają.
Pamiętacie motocyklistów, którzy potrafili się zorganizować i zaprotestować przeciw zbyt wysokim ich zdaniem opłatom za autostrady? Dali radę. W Łodzi rowerzyści co miesiąc zbierają się w kupę i na godzinę paraliżują miasto w ramach "masy krytycznej". W efekcie ścieżki rowerowe są większym priorytetem w mieście niż nowe ulice, a stojaki większym niż parkingi. A my? My cicho to wszystko przyjmujemy na klatę, popsioczymy na ceny benzyny, na dziury i przyjmujemy, że tak musi być.
I wiecie dlaczego tak jest? Bo nikt kierowców nie reprezentuje. Jak są konsultacje społeczne w sprawie inwestycji, to są na nich wszyscy, tylko nie kierowcy. Jeśli ma być lepiej, to się musi zmienić. Zatem napiszcie, co sądzicie o "rzeczniku zmotoryzowanych". Kto by mógł nim być i co zrobić by nasze interesy również były reprezentowane.
Pozdrawiam
Popieram, i jedyna nadajaca sie na takie stanowisko osoba, bylby szary uzytkownik pojazdu ktory nie zarabia wiecej niz 2k zl miesiecznie a ma pojecie o zagadnieniach i problemach jakie rodza sie z cen, braku drog ale rowniez dlaczego ceny paliw drozeja i dlaczego drog sie nie buduje itd, osoba wszechstronna a nie ktos oderwany od innego koryta ;]
"Podrobione buty sa z zewnatrz jak oryginal...ale tylko z zewnatrz, podrobione GTA tez..."

Po dłuższym zastanowieniu - fantazja ułana.
Każdy z nas może głosować w wyborach parlamentarnych. Każdy głosuje jak chce, jego sprawa.
Problemem jest to, że nasze społeczeństwo to sami idioci (łącznie ze mną), którzy raz po raz wybierają przy wyborach idiotów, którzy doprowadzili ten kraj do takiej ruiny, że po Euro 2012 nie będzie już za co budować tych dróg. Można płakać, strajkować i narzekać, ale najpierw zacznijcie od siebie. Zacznijcie się interesować budżetem i jego wydatkami, a potem miejcie pretensje, że nasz rząd nie może nas już bardziej zadłużyć, a bez zadłużenia w Polsce dróg nie zbudujemy, chyba, że sami zmądrzejemy.
Ostatnio edytowane przez Tuti ; 08-12-2011 o 00:32
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki