tak zaczela sie bardzo niemila historia i utrata na jakis czas dwoch moich Alf Romeo...
6 grudnia, mikołajki, swietny dzien, humor dopisuje jade do pracy. standardowo oczywiscie miejsca brak a pracuje w barrdzo duzej firmie cooper standard gdzie posiadaja niewielki parking ktory miesci 1/3 samochodow pracownikow ale co tam, kto by sie przejmowal.
szukam miejsca, w koncu znalazlam przy skrzyzowaniu , fakt stanelam troche niepoprawnie ale raczej nie przeszkadzalam innym. zamknelam moja alfine i poszlam. wybila godzina 22 wychodze z firmy, w planach jakies wieczorne piwko ide, ide i patrze nie ma mojej Alfy!!!!! pierwsza mysl- ukradli... ale bardziej realnie myslac i slyszac rozne historie o holowaniu pomyslalam- aha, jakis uprzejmy mieszkaniec z blokow sie pokusil i wezwal straz miejska. no i tak sie stalo, po krotce mowiac pojechalam po mandat 300zł 1pkt karny, zezwolenie na odbior auta z parkingu i po auto, w drodze myslalam jak oni ja wciagneli na lawete, mam obnizone zawieszenie i juz wiedzialam, ze cos bedzie nie tak. na miejscu wchodze do pani daje kartke i mowie ze chce odebrac auto i ze zaplace jutro ona ze nie ma takiej opcji,no i dym wiadomo. aha laweta 440 zł plus doba 33zł w sumie prawie 800zł do placeniapojechalam do domou tak wkur...na,szkoda gadac.
7 grudnia jade po autko, z mysla ze zaplace po drodze i odbiore mojego skarba. ale cos zaczelo sie dziac ze 147, pod maska stuka wyrczy ,zgrzyta i jeb zgaslo!!!! i koniec, nie zapali, wedlug nas poszedl rozrzad, albo rolka sie moze zatarla bog jeden wie, alfa umarla i koniec.... wzieli ja na hol, i pojecjhli, ale ja musialam odebrac swoja Alfe z parkingu, wiec na szybko transport i dojechalam.
obejrzalam w dzien auto i oczywiscie zderzak uszkodzony, z przodu z tylu.. wsiadam bo chce cofnac by lepiej sie przyjrzec odpalam i podsakoczylam na fotelu, huk jak w sieczkarni!!!1 urwal mi gnoj rure bo ciagna na lawete za rure wydechowa!!!! oczywiscie jazda, naprawili mi ta rure na swoj koszt ale to nie byla firma holujaca oni tylko mieli ja na parkingu wiec w sumie to nie ich wina. ale stoje patrze na kanal i widze ze tylne kola sa jakies wykrzywione,... stwierdzilam ze przy obnizonym zawieszeniu tak jest.
wyjezdzam z kanalu wjezdzam na prosta a alfa jedzie po calej drodze, zero kontroli ja w szoku , szybko awaryjne i stanelam na drodze. lece do gosci i mowie co sie stalo. oni to zauwazyli ale nic mi nie mowili... w kazdym razie genialny holownik wciagnal na lawete alfe za tylne wahacze i jes wygial do granic wytrzymalosci!!!!! przyjechali laweta, najpierw sie wypieral ze to nie on, ze auto takie bylo jak straz miejska przyjechala a ja mowie nie wiem co za idiota jezdzil by takim autem!! w kazdym razie dojechalam do firmy nie pytajcie jak on to auto znowu na lawete wcigal, ja plakalam po prostu jak dziecko, oczywiscie wyszedl cwaniak szef i kozaczy ze to nie ich wina itd itd, byl ze mna moj facet, mechanik zreszta i ostro toczyla sie rozmowa,... w biurze gostek mi mowi zrobie pani autko, damy wahacze albo naprostujemy stare , a zderzaczek bedzie jak nowy. ja mowie ze nie ma opcji, zderzak byl na zamowienie a ja chce nowe czesci. widzac jego podejscie balam sie wogole tam zostawic auto... sprawa skonczyla sie tak ze dal mi kase na naprawe we wlasnym zakresie i mam przyjechac na geometrie za free no i oczywiscie lawet tez za free.. nie dalam za wygrana, bo na bank auta bym nie zobaczyla do konca roku a mogli zrobic jeszcze cos na zlosc z silnikiem lub nie wiem,,, i tak wyszlam na tym lepiej bo wahacze za 140zł 2 szt z vemy, plust zestaw naprawczy do hamulcow z tylu sobie zrobilam i kasa zostala na zderzak i moze na mandat... a ze facet mechanik to jest zrobione igla zreszta sama pomagalam, wszystko czyscilam
ale do sedna, jak mozna niszczyc tak czyjas wlasnosc??? ja pracuje na 1,5 etetu, wkladam kase do alfy bo ja kocham i przyjedzie jakis *uj i nie patrzy ze zepsuje, gosciu twierdzil ze ma doswiadczenie i pracuje tam 5 lat... napewno...
co do 147 diagnoza jak narazie taka ze poszly zeby na pasku rozrzadu reszte bede sprawdzac jutro... oby tylko to byl rozrzad chociaz szczeze watpimy
przykra sytuacja ale prawdziwa, tacy ludzie a mozna bylo zalatwic to inaczej, wywolali by mnie z zakladu i bym przeparkowala, zaplacila mandat bo wiadomo stanelam jak stanelam.. ale to? wola o pomste do nieba...a na dodatek firma holownicza byla 500m od mojej pracy..
jest mi prze przykro, ale mam juz moje dziecko w garazu i jezdzi, ma nowe wahacze i mysle ze teraz juz bedzie dobrze![]()
Panie Boże, a w niebie też są Alfy?
mmmm moja 157....
Ja, swoimi Alfami jeżdżę po Alfalcie![]()
* Ci którzy powinni wiedzą o co chodzi

Brera ciesz się, że ci belli nie wturlali na tą lawete co za fachowcy ręce opadają.
a szkoda gadac... ale tez dobre bylo to jak wciagal ja na lawete, bo kola z przodu prosto a tyl ciagnal na prawo, i wciaga , wciaga nagle patrzy a auto na krawedz lawety najechalo a on: o ku*wa zaraz to auto mi spadnie! a ja mowie to panie ja panu tego auta nie zlapie , niech pan ja opuszcza!!! no co za gosc, przed debil..
---------- Post added at 23:09 ---------- Previous post was at 23:08 ----------
a jeszcze, najpierw myslelismy ze to wszystkie 4 wahacze poszly, ale na szczescie tylko tylne, tamte dwa obrocily sie tylko w gumie, ale sa nienaruszone wiec ok..
Panie Boże, a w niebie też są Alfy?
mmmm moja 157....
Ja, swoimi Alfami jeżdżę po Alfalcie![]()
* Ci którzy powinni wiedzą o co chodzi
głupie hu%ki się już spece" w PL przygotowali na delegalizację myślenia ,kur#a mądre głowy. ja p poprostu. bym zaje%owi najpierw podał rękę i pogratulował.
jak ten zje& mógł takie auto "poprostu zaje%aC na lawete jak kubeł do śmieciary" kur. posrana polska tu niema gdzie parkowaC poprostu !!
Ostatnio edytowane przez Manieq ; 08-12-2011 o 23:31

Głupota ludzka jest porażająca. Niestety tych myślących coraz mniej.
Mogłaś na miejscu wezwać Policję, notatka służbowa i do sądu z głąbami.
Stary numer - jak nie ma za co zaczepić, to za wahacz.
Było: AR 166 2.4JTD 10V, AR 166 2.0TS 16V x3, AR 166 3.0 V6 24V, AR 166 3.0 V6 24V Sportronic x2, AR 166 2.5 V6, AR 156 2.4JTD, AR 156 2.4JTD SW, Kappa Coupe 2.0T
Będzie: Quattroporte, Legend, XJ
No szkoda gadać,dobrze że kasę na naprawę dali.Aż się żal robi że są tacy bez myślni ludzi.
To baran jeden z drugim nie widział co robi? Co to za laweciarze?
Ja bym nie wytrzymał. Jakby tylko szefuncio fuknął, to zaraz ma policję i wszystkie możliwe kontrole na karku.
vrrroooom.!
zapytaj jeśli potrzebujesz częściNOWE, paragon/faktura
telefon: 511 783 811

ŻENADA! Ale cóż, są na tym świecie ludzie którzy nie potrafią korzystać z istoty szarej
Najważniejsze, że dobrze się skończyłoi oby już więcej nic takiego Cię nie spotkało.
La mia Bella e a volte capricciosa
i pewnie by sie tak zakonczylo ze wzywana bylaby policja ale ten gosc zbastowal, moze dlatego ze w owej firmie by;li jeszcze jedni panstwo ktorzy sie klocili bo ich oszukali i tez chcieli wzywac policje, wiec rozdzielili tlum i ze mna jakos to zalatwili w miare zyciowo.
mysle ze trafia w koncu na takiego co im pokaze, ja nie jestem czlowiekiem konfliktowym i chce miec spokoj, mam swoje problemy a i tak priorytetem prirytetowymbylo to zeby miec Alfe u siebie, raz ze balam sie o jej stan po odbiorze a dwa ze ja do 2 prac dojezdzam..
Panie Boże, a w niebie też są Alfy?
mmmm moja 157....
Ja, swoimi Alfami jeżdżę po Alfalcie![]()
* Ci którzy powinni wiedzą o co chodzi
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki