
No pewnie, zgoda. Tylko społeczeństwo w np. Anglii wybiera też prawicę, albo arystokratów. U nas każda partia w rządzie jest lewa (mniej lub bardziej), moim zdaniem bierze się to stąd, że przeciętny Polak nie wie czym jest kapitalizm, bo mieliśmy go tylko 20 lat między wojnami. Sami nie jesteśmy świadomi tego co tracimy, albo co zyskujemy głosując na lewaków. Dlatego kupiłem bratu tę książkę i dlatego wspomniałem o niej na forum.
Coś za coś. Ci, którzy martwią się masami niech sobie ten ZUS płacą, ale czemu od razu każą mi też to płacić? Skoro szkoda Ci mas to zawsze możesz ten ZUS płacić, ale dobrowolnie.
Moim zdaniem nędza i tak nas czeka, bo zus już ma dziurę na 2 biliony złotych. Wierzysz w to, że przez kolejne 40 lat nie obniżą emerytur lub nie podniosą wieku emerytalnego? Biorąc pod uwagę wszystkie zadłużenia naszej administracji i to, że nie opłaca się rodzić dzieci, albo wychowuje się je na darmozjadów?

Rozluźnij się z tym teoretyzowaniem. To fajnie, ze dużo czytasz, 56 procent Polaczków nic nie czyta, rosnie nam społeczenstwo półdebili
Ale czytanie to jedno a wiedza realna, o uwarunkowaniach to drugie. A te uwarunkowania są takie, że mamy takich polityków, jakie społeczenstwo. To jest idealne odwzorowanie narodu.
I ten naród, tak samo jak (częsć z nich, około 30 procent) wierzy w brednie o zamachu smoleńskim (mniej więcej tyle samo trzeźwo widzi przyczyny), ten sam naród nie chce pracować ale chce dostawać.
Renty, emerytury, dodatki, przywileje, bonusy. Wielki kwik, bo trzeba wydłuzać wiek emerytalny: nie, nie i jeszcze raz nie. Nie dociera nic do zakutych łepetyn. Za to wyłudzanie rent i świadczeń: masowe.
Za to lewe zwolnienia: masowe.
Za to obrona przywilejów zawodowych: masowe (patrz: gornicy, mundurówka, prawnicy, rolnicy).
Wydajność pracy: dramatyczna.
Współczynnik wzajemnego zaufania: dramatycznie niski, trzeci od końca w Europie.
I to przeświadczenie, ze jesteśmy pępkiem świata. Wszyscy chcą nas zagarnąć, oszukać, wykorzystać (Ruscy, Żydzi, Niemcy, Unia). Wszyscy tylko czyhają. Ach ta Polska: każdy chcę ją posunąć.
I tak dalej.
Dowiąż te realia do swoich teorii i wtedy konstruuj idealny świat. Bo tak to czcze gadania, jak Cie lubię, tak trudno mi to zdzierżyć![]()
Ostatnio edytowane przez KRS ; 23-12-2011 o 14:54
Alfa Romeo: stan świadomości.

hehehehe
przecież to w większości nie są moje teorieA przykłady można mnożyć. Jesteśmy półdebilami przez protekcjonizm PRL-u i obecny (lekko rozluźniony w stosunku do poprzedniego) Rzeczypospolitej. Żeby żyć nie trzeba robić nic, a żeby być bogatym trzeba się bardzo starać. Dlatego większość uznaje, że bogactwo jest niewarte poświęcenia.
Kombinowanie jak tu wyłudzić rentę - to kreatywność, której PRL nie potrafił wygryźć, a może nawet i ją rozwinął w naszym społeczeństwie.
Ostatnio edytowane przez Tuti ; 23-12-2011 o 15:39

Saab upadł, szansa dla naszej rodzimej produkcji samochodów. Zatrudnienie w kraju wzrośnie, bezrobocie spadnie. Zrobimy sobie własną zieloną wyspę.![]()
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Gryf ; 23-12-2011 o 16:21

Potraktujcie to z wielkim przymrużeniem oka ale ja się czasem zastanawiam czy to nie jest przypadkiem dla niektórych gospodarek korzystne. Jednostki dociekliwe same znajdą sposób jak się rozwijać, same znajdą sposób aby coś poczytać, dowiedzieć i staną się liderami(pomijając różne patologie). Reszta karmiona "tańcem na lodzie", "trudnymi sprawami" i "dlaczego ja" z czasem same ograniczą swoje horyzonty i ustawią się w szeregu z ograniczonymi możliwościami "rządzenia", przewidywalnych zachowaniach, marzeniach i łatwych do opanowania bez totalitaryzmu przeciwko któremu możnaby robić powstanie. Prowadzi to do rozumowania typu "jest wolność, nie dajesz sobie rady sam jesteś sobie winien" wtłaczając ich jeszcze bardziej do szeregu. Oczywiście nie sprzyja to rozwoju gospodarki "opartej na wiedzy" a raczej tej niższego rzędu ale taka struktura nijak nie jest nowa i w pewien sposób korzystna z punktu widzenia tych pierwszych i jeśli będą oni mądrzy w pewnym sensie dobra dla ogółu. Jedynie ci bardziej wrażliwi będą się łapać za głowę z poczuciem beznadziejności mysląc "k..wa z kim ja mam do czynienia". Nie wiem jak np wygląda poziom czytelnictwa i głupawych mediów np w niemczech potocznie znanych z solidności ale pewnie nie jest krańcowo różne.
BTW przypomina mi się relacja rozmowy pewnego lokalnego biznesmena z pracownikiem: ty za dużo czytasz-tacy są najgorsi, za dużo masz pomysłów, nie pijesz, nie palisz, nie pożyczasz ode mnie pieniędzy, -po co mi taki pracownik?
Ale wracając do Saaba- jakiś rok temu była o tym mowa i zakładałem taki scenariusz -ta firma nie zdecydowała się na pójście w "masówkę" tak krytykowaną przy AR a z drugiej strony będąc postrzeganą gdzieś jednak poniżej audi,mercedesów bmw itp nie skłania do większych wydatków. Z AR mogłoby być podobnie - jej obecna droga do "plebsu" jest konsekwencją działań z przed 30 lat.
Edit: No i zainspirowany powigilijnymi rozmowami z rodziną(szwagrostwo) którzy pół roku temu wyjechali do niemiec chce się znów odnieść do tej wydajności pracy. Pracuja w tych samych firmach(motoryzacja) i na tych samych stanowiskach (oczywiście za inną kasę). Każde z nich twierdzi ( i to nie pierwszy głos jaki słyszę) że pracuje się tam wolniej, spokojniej, wychodzi się o czasie jeden przed drugim nie zostaje po godzinach żeby się "wykazać" itp. To tutaj, u nas ciężko pracujących ludzi się wykorzystuje pieprząc farmazony że się za mało starają. Pozostaje kwestia samej organizacji pracy- być może manager tam przykłada się bardziej i dba o "zasoby", tutaj myśli "zagrożony bezrobociem murzyn zrobi i tak swoje". No i struktura naszej gospodarki może jest inna.
Ostatnio edytowane przez metan ; 25-12-2011 o 14:24

Dobrze napisane metan. Ja jednak nie posuwam się daleko i nie szukam w naszej ramówce telewizyjnej wpływów obcych narodów. Prędzej biznesmenów (nieważne jakiej nacji) + głupoty ludzi, którzy zwyczajnie kupują te wszystkie "jak oni jeżdżą na łyżwach". Do tego dochodzi jeszcze populizm polityków, którzy doskonale wiedzą czego chcą wyborcy.
I wracając do poprzenich wypowiedzi - Pingwin - populizmem jest sypanie haseł typu "Żydzi, UE, Ruscy". Żydów nie znam, ale UE i Ruscy w jakimś sensie są zagrożeniem dla Polski. Może interesy z nimi wyjdą nam na dobre, a może nie. Sam tego nie wiesz, nie wie tego Friedman, ani Hitler. Ale na pewno nie można pomijać argumentów "prawicowców" lub prawicy w tych kwestiach. Sam nie mam zdania odnośnie prywatyzacji spółek energetycznych, ale jeśli jest zagrożenie monopolem to każdy normalny człowiek by się temu sprzeciwił.
Telewizja - głupi przykład - czy ktoś przed referendum w sprawie wstąpienia do UE słyszał o podniesieniu akcyzy na paliwo, alkohol, papierosy? A przecież każdy z nas z tego korzysta.UE dała dużo Polsce, ale coś czuję, że od nowego roku połowa klasy średniej będzie tego załowała
ZUS -
http://www.zlikwidujzus.com/kalkulator_zus.php - polecam wpisać swoje dane, nawet dla jaj, bo odpowiedź jest dosyć ciekawa
http://www.stopzus.pl/ - sposób (niesprawdzony) na ominięcie ZUS-u i możliwość leczenia się w całej Europie.
Temat się wyczerpałPamiętajcie. Wolny rynek - utopia, ale Zakład ubezpieczeń społecznych (Zus) to też utopia
Amen
![]()
Ostatnio edytowane przez Tuti ; 28-12-2011 o 00:24

Ad1 Nie to nie o to mi chodziło że jest wpływ obcych narodów. Chodziło mi jedynie że tam gdzie żyje się lepiej poziom głupoty TV nie jest mniejszy. To raczej nasze media kupują te durne programy licencyjne stamtąd.
BTW Po awarii w Fukushimie szukając dokładniejszych info o tych zdażeniach z ciekawości zacząłem oglądać japońską TV - NHK. To zwykła TV informacyjna ale jakoś uderza tam chęć edukowania i jakiś taki "spokój". Nabrałem szacunku do japońców i ich kultury choć może ich obraz tam jest wypaczony tego nie umiem zweryfikować.
Ad 2 :
Ostatnio edytowane przez metan ; 28-12-2011 o 01:08

To skąd weźmiesz to, że w USA, albo Anglii ludzie potrafią raz na jakiś czas wybrać kogoś kto chce ograniczyć wydatki socjalne? Skąd bierze się świadomość społeczna Szwajcarów? Skąd biorą się reformy wolno rynkowe (ułatwienia biznesu) w Irlandii?
Nie chce mi się wierzyć, żeby u nich FB, fora dyskusyjne czy blogi były bardziej popularne niż u nasA skoro głosują tak, a nie inaczej to chyba głosują na coś więcej niż "kiełbasę", albo PR kreowany przez popularne media.

Tuti...wybacz prosze, ale pisanie ze UE jest zagrożeniem naszych interesów, to sorry... Ja wiem, ze to takie modne, że "eurokołchoz", że "proste banany", że "biurokracja" itd. Wszystko prawda.
Tylko spójrz szerzej, zarówno w aspekcie historycznym jak i politycznym, gospodarczym w skali swiatowej. Bilans plusów i minusów, jakie niewąpliwie istnieją, zdecydowanie i jednoznacznie wychodzi na plus. To nawet nie kwestia wyboru mniejszego zła ale kwestia wyboru sensownej drogi, będącej kompromisem w stosunku do idealistycznych oczekiwań.
Nie mówie już o miliardach wpompowanych w nasz kraj ze strony UE. Wazniejsze jest bezpieczenstwo polityczne (pamiętaj, ze mamy teraz nadłuższy okres pokoju w tej częsci swiata, niespotykany w historii i pamiętaj, że historia Europy to ponad tysiac lat nieustannego wyrzynania się.
Kluczowa jest sprawa gospodarcza. Jednym z powodów, dla jakich powołano UE, to koniecznosć powiekszenia zwartego organizmu gospodarczego, bo swiatowa ekonomia i gospodarka w tę stronę idzie. Poteżne panstwa, typu USA czy Rosja, coraz potężniejsze Chiny, dalej Indie, w tle rosnąca (mało sie o tym mówi ale to fakt) Brazylia, która pociągnie za sobą inne gospodarki regionu. Rozdrobniona Europa, podzielona na partykularne interesy, pełna małych, starzejących się państw, nie ma żadnych szans. Ani w wymianie handlowej, ani w postępie technologicznym, militarnym, nigdzie.
Durnie wymachujący szabelkami, sztandarami, domagający się pełnej, politycznej, gospodarczej niezależności, bredzą. Takiej opcji w dzisiejszym swiecie nie ma. bardzo szybko spadlibyśmy do roli dumnego pariasa z gołym tyłkiem.
Namawiam zawsze, Tutas, do patrzenia na procesy z pewnej perspektywy. Nie bedziemy w pełni niezależnym panstwem, tak jak chcieliby oszołomieni "prawicowcy". Świat sie zmienia, uwarunkowania też.
A dodatkowo: jakie mamy społeczenstwo, takie mamy. To ono, w dużym stopniu, samo hamuje albo wrecz uniemożliwia reformy i doskonale o tym wiesz. Ale łapy wyciąga: dajcie nam dajcie, należy się nam.
Alfa Romeo: stan świadomości.

Ja nie jestem bardzo anty-UE, ale widzę patologię takie jak slogany polityków "my wywalczyliśmy, my wywalczymy więcej funduszy unijnych". Potem wkraczają media i mówią "zobaczymy, które samorządy lepiej (procentowo) wykorzystają te fundusze". I tu pojawia się problem: czy aby na pewno te pieniądze, które wydaliśmy były wydane prawidłowo? Przypominam, że w większości inwestycji (jeśli nie wszystkie) są po części finansowane przez nasze budżety. Ja tam doktorem od spraw infrastruktury nie jestem, ale wydaję mi się, że w małych miejscowościach ronda dofinansowane przez UE są budowane na siłę, w miejscach, w których nie ma wypadków, a do tego te ronda powodują jeszcze większe korki niż zwykłe skrzyżowania. W Dziwnowie masz (z grubsza) 2 ulice, na tych 2 ulicach powstały 3 ronda. To tylko przykład co sam zdołałem zauważyć bez wszystkich tytułów naukowych.
Jednak zdaję sobie sprawę, że UE bardzo podniosła nasz standard życia. Gorzej będzie jak to my będziemy płacić na Rumunię i BułgarięI tutaj znowu wracamy do tego co napisałeś "333333">Ale łapy wyciąga: dajcie nam dajcie, należy się nam"
Co do pokoju w Europie:
Potrafisz KRS polemizować z tymi argumentami?Takich właśnie ludzi i wypowiedzi brakuje w Polsce. Jak tacy ludzie pojawią się w naszych mediach w innym celu niż tylko humorystycznym to wtedy będziemy mieli prawdziwą demokrację.
Dzisiaj gospodarki są tak powiązane, że każda wojna oznaczałaby ogromne straty dla wielu ludzi, którzy mają np. możliwości manipulować mediami i politykami. Do tego w całej Europie mamy systemy demokratyczne. I chyba sam nie wierzysz w to, że ta cała biurokracja ma za zadanie chronić nas przed wojnąPrzed wojną może nas bronić strefa wolnego handlu, nic poza tym. Skoro Włosi "wykorzystują" naszych rodaków w fabryce FAP to jaki mieliby cel, żeby wypowiadać nam wojnę? Przecież i bez wojny oni na nas zarabiają.
Zagrożenie wojną pojawi się wtedy, kiedy Europa wprowadzi zaporowe cła np. dla towarów z Chin. O tym również pisał Friedman, że wolność gospodarcza zawsze idzie w parze z wolnym społeczeństwem i pokojem. Nie są tu potrzebne konstytucje i bzdurne przepisy, które tylko utrudniają życie.
Piszesz, że nie jesteśmy w stanie rywalizować z Chinami, Indiami i Brazylia. Ale czemu mamy z nimi rywalizować? Japonia, Singapur, Szwajcaria, Malezja, Hong Kong idealnie sobie radzą/radziły bez ambicji budowania wielkich mocarstw. Łatwiej jest zarządzać czymś małym niż czymś wielkim jak Rosja.
Dla mnie wypowiedzi tych wszystkich fanatycznych euro-entuzjastów są tak samo debilne jak wypowiedzi, że zagrażają nam Żydzi.
Co do wysyokości naszych podatków wyszperałem coś takiego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5...Bci_Podatkowej
"Warto dodać, iż chłop pańszczyźniany w Polsce w okresie feudalnym musiał odpracować na rzecz pana maksymalnie 4 dni od łana tygodniowo (w 6 dniowym tygodniu pracy). Wynika z tego, iż chłop uprawiający ziemię o wielkości połowy łana musiał odpracować na rzecz pana 2 dni - czyli 33%. Hipotetyczny Dzień Wolności Podatkowej takiego chłopa pańszczyźnianego przypadałby więc na 30 kwietni"
Jak się skończył okres feudalizmu w Polsce każdy wie.
Ostatnio edytowane przez Tuti ; 28-12-2011 o 23:36
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki