
Moze ktos z kolegow/kolezanek posiadal lub posiada Forda Escorta MK7?Pytam sie o to bo mam o to taki problem i moze ktos pomoze.Napisalem temat na fordclubpolska ale nie uzyskalem odpowiedzi.Wkleje wiec to co tam napisalem:
Sytuacja dotyczy silnika 1.6 16V ZETEC PB+LPG,rok produkcji 1995.Jakis czas temu wracaja z Lodzi zatrzymalem sie na stacji benzynowej zeby zatankowac i facet z obslugi zauwazyl ze cieknie mi chlodnica.Od strony kierowcy z przodu bylo widac jak kapie plyn.Dojechalem do domu,dolalem plynu.Przez pare dni bylo ok.Kontrolowalem stan plyny.Pozniej zaczal gdzies uciekac.Dolewalem i sprawdzalem stan plynu.Oddalem auto do mechanika.Stwierdzil ze chlodnica sie saczy ale nie ma wyraznego przecieku.Na probe zalal srodek do uszczelniania chlodnic.Dla pewnosci zostaly rowniez odkrecone swiece i sprawdzali czy nie ma plyny na tlokach.Nie pojawial sie.Dmuchali rowniez sprezonym powietrzem zeby zobaczyc czy pojawi sie powietrze w zbiorniczku i nie bylo takiego objawu.Przez pare kolejnych dni bylo ok.Plyn nie uciekal a jesli juz to tylko obnizal sie jego poziom.Stawialem auto w takich miejscach gdzie moglbym zobaczyc na drodze czy sa jakies plamy.Jakis wyraznych nie bylo.
Problem pojawil sie nie dawno bo tego plyny zaczelo troche wiecej ubywac.Jest tak ze plyn potrafi zniknac po calej nocy a czasami po paru dniach i przejechaniu kilku,kilkunastu kilometrow.Raczej nigdy sie nie zdazylo zeby poziom plynu bylo ponizej minimum w momencie kiedy auto jechalo( fakt ze auto zazwyczaj przejezdza krotkie dystanse do 10 km w obie strony).Kolejny problem to autko raz ma ogrzewanie a raz nie ma.Czasami tak jest ze ogrzewanie sie pojawia tylko wtedy kiedy samochod jedzie(nie ma na postoju, na wolnych obrotach chociaz to tez nie jest regula) a czasami jest tak ze nie ma w ogole nawet jak jedzie.Dodam ze autko nigdy sie nie przegrzalo.Raz tylko temperatura doszla do czerwonego pola ale wentylator ja od razu zbil.Zazwyczaj wskaznik temperatury pokazuje w polowie skali.Autko generalnie nie dymi na bialo no chyba ze temperatury bliskie zera lub ponizej to wtedy widac troche wiecej spali z wydechu a poza tym LPG tez moze dac mylny obraz spalin z wydechu.Mocy nie stracilo.Nie czuc spalonego plyny ani ze spalin ani w kabinie.Auto normalnie zapala.Jak odkrecam zbiorniczek wyrownawczy to raz pojawia sie syczenie a raz nie.Czasami nawet po odkreceniu korka poziom plynu sie podnosil ale to nie regula.Oleju nie przybywa,nie ma mleka na korku od oleju.W zbiorniku wyrownawczym tez nie zauwazylem zeby pojawial sie olej.Jedyny niepokojacy objaw pojawil sie dzisiaj bo weze od chlodnicy byl troche twarde.Dalo sie je zgniesc ale bylo czuc wyrazny opor.Po odkreceniu korka ze zbiorniczka wyrownawczego bylo slychac syczenie i weze zrobily sie mieciutkie.
Moje podejrzenia to mimo wszystko uszczelka pod glowica no chyba ze macie jakies inne podejrzenia co to moze byc?Zostawilem dzisiaj auto u mechanika zeby zobaczyl jeszcze raz czy na tlokach pojawia sie plyn,czy pompa wody nie cieknie.Rozmawialem tez wstepnie na temat ewentualnej wymianie uszczelki pod glowica i mowil zeby w razie czego zrobic probe cisnieniowa tylko ze wtedy musi rozebrac glowice i zawiezc na taka probe.Warto robic taka probe?Co myslicie o tej calej sytuacji?Przepraszam jesli post jest za dlugi ale staralem sie jak najlepiej opisac sytuacje.Dziekuje z gory ze wszelka pomoc
Raczej uszczelka pod głowicą jeśli nie widać wycieku a płyn znika i temp. doszła do maxa. Przerabiałem to ostatnio tylko w innym samochodzie. Ściągając głowicę od razu zawieź ją do zakładu na sprawdzenie szczelności + planowanie i nie dawaj sobie wcisnąć kitu że to nie potrzebne!!! planowanie + sprawdzenie szczelności to ok +/- 120zł bo wpierw sprawdzają czy głowica szczelna jeśli tak to planują i można zakładać a jeśli nie to tylko szrot.
Sprawdź kolego nagrzewnice. Zobacz czy pod siedzeniem pasażera nie jest wilgotna wykładzina.

Kiedyś w oplu miałem pęknięty wąż od chłodnicy była "mikroskopijna" dziurka. pod wpływem ciśnienia i temp się rozszerzała i płyn uciekał.z zewnątrz nic nie było widać .dopiero po jakimś czasie doszedłem do tego

Auto dzisiaj wrocilo od mechanika i na tlokach i cylindrach nie ma plynu.On juz sam nie wie ktoredy ucieka.Nadal twierdzi ze to uszczelka.Bede z nim walczy w czwartek u kolegi.Co do nagrzewnicy to sucho jest ale jutro przyjze sie temu dokladnie.Posprawdzam sobie tez wszystkie weze.Kurcze zapomnialem sie go spytac czy sprawdzil mi pompe wody.Nic w czwartek sam do niej zajrze
jeżeli uszczelka pod głowica to sprawdź jeszcze taki myk: odpal auto i złap wąż idący od silnika do chłodnicy i przegazuj kilka razy (sam albo niech Ci ktoś pomoże) jeśli poczujesz że wąż "pęcznieje" to niestety uszczelka.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki