
alfa 156 1.6 TS 2004

Bambo na prezydenta!!!
Wall Streett to jedyne miejsce, do którego jedni przyjeżdżają rolls royce'ami aby zasięgnąć porad u tych, którzy podróżują metrem.
Warren Buffett
Odcinek VI: "Wysokie spalanie i brak mocy"
Przynajmniej raz w tygodniu szef jakiejś firmy wysyła do nas swój zestaw bo "dużo pali i nie ma mocy". Zwykle po 5 minutach rozmowy z kierowcą powód usterki już jest znany. Otóż kiero zagląda do kotła i o ile niektórzy robią to jeszcze w granicach przyzwoitości (średnie spalanie w granicach 35l/100km) tak niektórzy nie mają żadnych skrupułów.
Zaprzyjaźniony przewoźnik wysłał do nas zestaw co to nie jedzie i pali UWAGA UWAGA 50l/100km.
Po przeprowadzeniu testów sekcji wtryskowych, sprawdzeniu luzu zaworowego i przeprowadzeniu testu doładowania pod obciążeniem znaleźliśmy usterkę.
Do wymiany łącznik między kierownicą a pedałami. Po usunięciu w/w usterki auto pali 31 i żadnej góry się nie boi.

No podobno to częsta wada z tymi łącznikami. Nowy jak się dotrze to pewnie też się nauczy.
Wall Streett to jedyne miejsce, do którego jedni przyjeżdżają rolls royce'ami aby zasięgnąć porad u tych, którzy podróżują metrem.
Warren Buffett
Szefowie też bywają zabawni. Zwłaszcza jak reagują nerwowo na takie sugestie bo to niemożliwe że łupią bo on 2koła na GPSa wydał i wszystko przecież widzi i ma pełną kontrolę.

U mojego szwagra w firmie był taki łącznik, który w ciągu tyg zlał 150l (oczywiście już nie pracuje).

niezły temat daj fotke tego bamba haha
kłaaarwa dramat normalnie restrukturyzacje i racjonalizacja w zagrodzie. Wszyscy łażą przymuleni i nic wesołego się nie dzieje. Prezesełe wraz z (uwaga trudne słowo) after sejls menażerem miotają gromami i wszystkim wbrew logice i na przekór światu tłumaczą, iż pracują do dupy.
Zero rozrywki... samo parcie
nowomodna wizja samego Karola Marksa i Fryderyka Engelsa króluje na zakładzie.
W związku z zaistniałą sytuacją zmuszon jestem do zawieszenia chwilowego prowadzenie felietonu.
Aby wyjść z twarzą i nie zawieść słuchaczy całkowicie
odc. VII "jak będziesz srał to będziesz się trawy trzymał"
Mamy na hali Przema vel Łysy. Chłop zaiste niesamowity.
Generalnie spacjalizuje się w IVECO i w tym temacie jest rzeźnikiem. Potrafi naprawić auto szybciej niż przewidują to nawet katalogi producenckie, które są zestawem pobożnych życzeń (Wyprucie kompletu sprzęgła z ciągnika siodłowego z intarderem = 3,5 RBH, wymiana uszczelniacza w dyferencjale 45min i inne dyrdymały)
Pewnego dnia przyjechało do nas Eurocargo. Łysy wypruł ku uciesze gawiedzi, prezesa i jego psa rasy bulgot skrzynię w półtora godziny wywlekając na koniec skrzynię (ponad 100kg ) na swoich plecach.
Poza Bambem mamy drugiego brygadzistę zwanego Wrona... Wrona chłopina o niebywałej wprost poczciwości charakteryzuję się tym, iż co drugie słowo używa partykuły "no".
Na widok rzecze do Przema
No Przemek No nie szarp sam no takich ciężarów bo no na stare lata no jak będziesz srał to no będziesz się no trawy trzymał
ps. Jeśli powyższe wypociny nie są składne... wybaczcie właśnie z teściem skleciłem 0.7 Krupnika i "no myśli nie są no .... czyste"

a ile te zawieszenie będzie trwało ?? Mam nadzieję że nie długo.
PS: Dzięki za te teksty, człowiek od razu wesoły się robi jak to czyta.
Alfa Romeo 156 1,9JTD (77kW) 2000r.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki