
Coś w tym stylu ale ciasto bardziej "pierogowe" niż "bułkowe". W ich marketach można znależć gotowe nadzienie do tego.

Oooo co za ciekawy temat
Jako Rosjanin z krwi i kości, dodatkowo urodzony w Irkucku pozwolę sobie dorzucić moje "trzy grosze"
Zdecydowanie POLECAM Bajkał i transsib i w ogóle Rosję - piękna przyroda, której nie zobaczycie nigdzie w Europie, zabytki, przygoda no i ludzie - życzliwi i służący pomocąNad Bajkałem warto wybrać się na wycieczkę na tzw. BAM (Bajkało-amurska nitka kolejowa) stara jej część jest już nieczynna, biegnie nad samym brzegiem jeziora - z jednej strony obryw w dół do wody, z drugiej strome zbocza, temu wszystkiemu towarzyszą stare tunele itd, po prostu ekstra. Listwianka (miejscowość nad Bajkałem) też obowiązkowo, i ryba Omul wędzony
Po drodze z Irkucka nad Bajkał można zajechać do skansenu - całkiem spory i ciekawy. Kąpiel w Bajkale też polecam, ale woda po prostu lodowata, nawet w lipcu.
Z angielskim rzeczywiście mogą być problemy, ale wśród ludzi starszych, powiedzmy po 40stce. Większość młodych zna angielski, a w takich miastach jak Sankt-Petersburg gdzie turystów jest od groma, problemów być nie powinno. Zawsze można na gesty się dogadać, albo użyć uniwersalnego słownika ciekłego 40%
Co do bicia po ryju, kradzieży, rozbojów, rabunków itdCałe życie tam jeżdże, setki razy koleja i NIC! Nic nigdy nie zginęło, nikt nie dał po ryju itd. Tak naprawdę to trzeba się naprosić, żeby spotkała tam kogoś nieprzyjemna sytuacja. Zresztą, zgodnie z zasadą, kto szuka guza to go znajdzie. Moim skromnym zdaniem najgorszym złodziejem jest GAI (drogówka) ale to dotyczy podróży samochodem. Jak ktoś nie umie dobrze gadać po rusku, to nie polecam jazdy samochodem tam, chyba że masz za dużo gotówki i chcesz ją rozdać biednym policjantom
Aczkolwiek nie zawsze zatrzymują, trzeba mieć trochę farta. W październiku np przejeździłem cały miesiąc po Petersburgu furą na polskich blachach i zero kontroli. Podróż Alfą też nie najlepszy pomysł bo: po pierwsze dziury, a zawieszenie np w 156 sami wiemy jakie jest, po drugie części - Alfa nie jest samochodem popularnym w Rosji, a salon Alfy otworzyli w zeszłym miesiącu w Petersburgu (wcześniej byli na rynku, ale się wycofali bodajże) także serwis ewentualnej usterki to droga sprawa
Kolej rosyjska funkcjonuje bardzo sprawnie, pociągi zawsze odjeżdżają i przyjeżdżają na czas, latem jeździ jeden wagon z Warszawy do Irkucka bezpośrednio, także zadanie jest mega ułatwione. Kiedyś trzeba było jechać najpierw do Moskwy, i dopiero stamtąd do Irkucka. Wagon jest z przedziałami po 4 osoby w każdym, w wagonie macie do dyspozycji wrzątek, więc najlepiej brać zupki typu Vifon i wszystko co da się przygotować na wrzątku. Na większych stacjach, jak się pociąg zatrzyma można sobie pochodzić po peronie i napotkać "babuszki" które oferują domowe ziemniaki, ogórki, ryby, kotlety itd.
Ciekawostką są wagony tzw. "plackarty" - w takim wagonie nie ma podziału na przedziałyWariant dobry dla osób spragnionych integracji
No i one są tańsze oczywiście
Generalnie, ja tak mogę długo pisaćWięc jak ktoś coś chce się dowiedzieć - służę pomocą
Pozdrawiam,
Michał

Michał pisz więcej.Ta wycieczka chodzi mi po głowie od lat, takie marzenie z dawnych lat.

Spoko, mogę pisaćAle Pany, może chcecie coś wiedzieć konkretnego, tak łatwiej będzie?
Przypomniała mi się jedna anegdotka z Ukrainy. Jechaliśmy POLONEZEM Caro do Moskwy przez Kijów, i gdzieś w szczerym polu zatrzymuje nas DAI (drogówka). Oczywiście bez przyczyny. Sprawdza dokumenty, gadka szmatka, otwórzcie bagażnik. I tu się zaczęłoMieliśmy tam torby z rzeczami jedzenie itd. Koleś tyka każdą torbę swoją policyjna pałką i jego wzrok przyciąga lodówka turystyczna. I tutaj pada pytanie które nas powaliło na ziemie:
Czy macie Panowie pozwolenie na lodówkę przenośną?
![]()
Takiego mistrza w życiu nie widziałem. Chwilę się pośmialiśmy, zamknęliśmy mu bagażnik przed nosem, do widzenia i pojechaliśmy. Koleś nic nie zrobił bo wiedział, że zatrzymał nas bezprawnie i że nie złamaliśmy żadnego przepisu.

To może wyjazd Alfaholicki??![]()
Ośmiozaworowy TS opakowany w najszybszy kolor
"Make a car more powerful and it goes faster accelerating in a straight line. Make it lighter and it goes faster everywhere.", Colin Chapman.
byłem na ukrainie i raz na rok w kazachstanie, wszedzie w miare normalni ludzie, dogadywanie sie bez problemu pamietam jeszcze j.rosyjski z szkoly, teraz jak znalazł, tylko wszedzie do reki trzeba z urzedasami gadac, w kz dostalismy nawet mandat za jazde bez pasów w szczerym stepie.
to potwierdza teorie ze to politycy robia syf pomiedzy panstwami, ludzie zawsze sie dogadają.
pzd.
jest prawda, cała prawda, i gówno prawda!!!!

Dokladnie.Pochodze z Malej Moskwy i jakos nigdy Rosjanie nigdy w niczym mi nie przeszkadzali.Cale CCCP przewinelo sie i zawsze bylo tylko ...Dziadzia daj swiazdkeZero polityki
---------- Post added at 15:37 ---------- Previous post was at 15:33 ----------
u mnie zawsze bylo o tyle smieszniej,ze dochodzil element -niemieckie tablice,co kontrola to juz zacieranie lapek...a tu germaniec po rosyjskui doopa nieda sie wkrecic na sucho
---------- Post added at 15:49 ---------- Previous post was at 15:37 ----------
I sloniny brak...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki