Temat: HUMOR

  1. #2011
    Użytkownik Romeo Avatar R.Y.D.Z.U
    Dołączył
    04 2010
    Mieszka w
    Brzeszcze / Wieliczka / Bieruń, Poland
    Auto
    Była - Alfa 159 Distinctive 1.9 JTDM 150KM; Obecnie - żółty Fiat 500L Trekking :)
    Postów
    891

    Domyślnie

    Gorol z Warszawy:
    - Co wy macie na tym śląsku? Brud, syf, niebo zamiast niebieskie jest czarne. A Katowice w herbie mają jakieś młoty!
    Hanys:
    - A co wy mocie w herbie? Pół dorsz, pół k**wa, ani się nie
    najesz, ani nie podupcysz!

    ---------- Post added at 05:28 ---------- Previous post was at 05:27 ----------

    W kinie siedzą chłopak z dziewczyną. Trwa film, chłopak nagle się odzywa:
    - Minęła już godzina a Ty mnie nawet nie pocałowałaś...
    -Przecież zrobiłam Ci loda!
    - Mi ???!!!

    ---------- Post added at 05:32 ---------- Previous post was at 05:28 ----------

    Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
    - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są takie małe! Przecież i tak je w końcu zjadamy, tak? Dlaczego napadamy na nich od tyłu?
    - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nieobesrane.

    ---------- Post added at 05:41 ---------- Previous post was at 05:32 ----------

    Stewardesa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny i delikatny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarie i za kilka chwil się rozbije.
    Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
    - Czy wszyscy maja paszporty?
    Pasażerowie z entuzjazmem odpowiadają:
    - Taaak!
    - W takim razie niech wszyscy je podniosą i zamachają do mnie.
    Pasażerowie podnoszą paszporty w gore i radośnie machają.
    - A teraz wszyscy rolujemy paszporty nad głową, rolujemy... ciaśniutko, ciaśniutko...
    Pasażerowie entuzjastycznie zwijają dokumenty, ciaśniutko...
    - A teraz niech wszyscy wsadza sobie je głęboko w dupę, żeby zwłoki dało się łatwo zidentyfikować...

    ---------- Post added at 05:42 ---------- Previous post was at 05:41 ----------

    Facet ogląda Discovery, spiker z ekranu: - Pandy mają ich 16, rekiny 100, a u człowieka norma to 32 zęby. Facet podrywa się z fotela i wrzeszczy: - Ku*wa, jestem pandą!




  2. #2012
    Użytkownik Romeo Avatar kwasnybartek
    Dołączył
    03 2010
    Mieszka w
    Werynia, Kolbuszowa,
    Auto
    "Mruczuś" AR 156 2.0 TS, CF2,M3 '98 ECU M1.5.5, AR156 SW '04 1,9 JTD
    Postów
    890
    1970 cm z sekwencyjnym wtryskiem LPG. Wolę pchać moją Alfę niż jeździć VW!!

  3. #2013
    Użytkownik Romeo Avatar kt0sfajny
    Dołączył
    08 2009
    Mieszka w
    Luxembourg | Rzeszów
    Auto
    Byla Alfa Romeo 156 TS
    Postów
    1,123

    Domyślnie

    hehe:d
    ciekawe czy znalazl myjke dedykowana do mycia 156 :d
    moze sa specjalne wiaderka i gabki dedykowane do 156 :d
    gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P


  4. #2014
    Użytkownik Romeo Avatar R.Y.D.Z.U
    Dołączył
    04 2010
    Mieszka w
    Brzeszcze / Wieliczka / Bieruń, Poland
    Auto
    Była - Alfa 159 Distinctive 1.9 JTDM 150KM; Obecnie - żółty Fiat 500L Trekking :)
    Postów
    891

    Domyślnie

    Prawdziwy Alfaholik:




  5. #2015
    Użytkownik Romeo Avatar kt0sfajny
    Dołączył
    08 2009
    Mieszka w
    Luxembourg | Rzeszów
    Auto
    Byla Alfa Romeo 156 TS
    Postów
    1,123

    Domyślnie

    Cytat Napisał R.Y.D.Z.U Zobacz post
    Prawdziwy Alfaholik:
    haha:d dobre:d
    gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P


  6. #2016
    Użytkownik Romeo
    Dołączył
    01 2011
    Mieszka w
    01-486 Warsaw PL / 95014 Cupertino CA
    Auto
    Dające Radość z Jazdy
    Postów
    628

    Domyślnie

    Mam nadzieje że nie było
    Moim zdaniem jedna z lepszych reklam VW

    http://www.youtube.com/watch?v=R55e-...layer_embedded

    Koniecznie z dzwiękiem

  7. #2017
    Użytkownik Embrion
    Dołączył
    08 2010
    Mieszka w
    Jaksice
    Auto
    Była Alfa Romeo 147 1,9JTD 88kw 2007rok
    Postów
    21

  8. #2018

  9. #2019
    Chojnak79
    Gość

    Domyślnie

    Cytat Napisał tygrysio Zobacz post
    Mam nadzieje że nie było
    Moim zdaniem jedna z lepszych reklam VW

    http://www.youtube.com/watch?v=R55e-...layer_embedded

    Koniecznie z dzwiękiem
    Ubawiłem się przednie chyba mojemu młodemu kupię taki strój

  10. #2020
    Użytkownik Alfa i Omega Avatar majster_85
    Dołączył
    03 2009
    Mieszka w
    Trzebnica
    Auto
    GT KLEKOT POWER
    Postów
    448

    Domyślnie

    Przychodzi do knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu. Podchodzi do baru zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze mężczyzn:
    - Kto zgadnie jakie zwierze siedzi u mnie na ramieniu z tym spędzę upojną noc!
    Jeden nieco zawiany jegomość z głębi knajpy krzyczy:
    - Aligator!
    na co babcia:
    - Myślę, że mogę uznać tą odpowiedź!


    Uznany specjalista od chorób sercowych zmarł i odbywa się jego pogrzeb. Grabarze przynieśli trumnę na miejsce pochówku. Ustawili ją przed ogromnym nagrobkiem w kształcie serca. Ksiądz czyni swoją powinność i wygłasza przemówienie końcowe. Po nim wszyscy przybyli na uroczystość goście podchodzą do grobu i żegnają się ze zmarłym. Gdy już wszyscy skończyli, ogromne serce otworzyło się, trumna zsunęła się do wnętrza grobu, a nagrobek znów się zamknął. W tym momencie jeden z żałobników wybucha śmiechem. Stojąca obok pani pyta się go:
    - Dlaczego się Pan śmieje?
    - A nic, pomyślałem po prostu jak będzie wyglądał mój pogrzeb.
    - A co w tym jest śmiesznego?
    - Jestem ginekologiem!


    Po dwudziestu latach spotyka się dwóch kolegów z czasów szkołu średniej. Gdy już wykonali powitalnego "misia", wypytują się nawzajem, jak potoczyły się ich koleje życiowe.
    Pierwszy mówi:
    - Jestem biznesmenem, mam dobrze prosperującą firmę, cały parking samochodów, kochającą żonę i dwoje dzieci. Niby wszystko super, ale ostatnio brakuje mi wrażeń Chciałbym przeżyć w życiu coś odmiennego. A co u ciebie?
    - No mi nie poszło tak dobrze jak tobie. Kilka lat temu straciłem pracę, żona przygruchała sobie faceta i eksmitowali mnie z domu, dzieci nie chcą mnie znać. Z braku innego zajęcia zostałem dilerem prochów...
    - Oj, to smutne. Ale wiesz co... może ja coś od ciebie kupię. Tylko musi to być na prawdę extra. Zobaczę jak to jest.
    - No mam tu taki specyfik, ale musisz uważać, bo to ma wyjątkowego kopa. Jedna działka wystarczy ci na niezły odlot.
    - Właśnie tego mi trzeba. Sprzedaj mi trzy.
    Biznesmen pożegnał się i ruszył w stronę domu. Jeszcze tego samego dnia chciał wypróbować specyfik. Zamknął się więc w łazience i bierze pierwszą działkę. Zrobiło się nagle ciemno, ale i równie nagle jasno...
    Dobre - pomyślał i postanowił wykorzystać drugą działkę. Znów zrobiło się ciemno i jasno.
    Świetne - mruknął do siebie i zarzył trzecią działkę. Znowu zrobiło się ciemno, a potem zaraz jasno.
    Nagle słyszy pukanie do drzwi i głos żony:
    - Józek - co ty tam robisz?
    Zmieszany biznesmen wybełkotał - Nie nic, golę się...
    - Co!? Trzy dni non stop!?


    Trwa sesja. O czwartej nad ranem w domu profesora dzwoni telefon. Zaspany niemiłosiernie wykładowca podnosi słuchawkę i słyszy:
    - Śpisz?
    - Śpię... - odpowiada profesor.
    - A my się kur** jeszcze uczymy!


    Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku... Podchodzi do niej ksiądz i pyta dziewczynkę co tu robi i jak się nazywa... Dziewczynka odpowiada, iż na imię jej Płatek... Ksiądz zrobił wielkie oczy i spytał, skąd się wzięło tak egzotyczne imię. Dziewczynka patrzy na księdza i mówi:
    - Widzi ksiądz to drzewo, właśnie pod nim moi rodzice wyznali sobie miłość 6 lat temu, również pod tym drzewem gorąco się kochali, kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów okrywając ich nagie ciała...
    Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził mała po główce mówiąc:
    - No naprawdę piękna historia z tym twoim imieniem, ale widzę ze masz psa, jak się wabi?
    Dziewczynka:
    - Pigi...
    Ksiądz zdziwiony imieniem psa pyta, dlaczego się tak dziwnie wabi, czeka na równie zadziwiającą historie jak poprzednia... Na to mała dziewczynka nie zastanawiając się długo odpowiada:
    - Bo rucha świnie...


    Student chciał sobie dorobić i przyjął się jako przewodnik po Krakowie. Dostał wycieczkę Amerykanów i oprowadza ich. Pokazuje im bramę Floriańską i opowiada o murach obronnych.W pewnej chwili jeden turysta pyta się:
    - Ile lat budowali te mury?
    Student nie wie, ale odpowiada z głupia:
    - 10 lat
    - U nas w Ameryce to by zbudowali je za 5 lat.
    Student nic nie mówi, tylko prowadzi turystów na rynek i opowiada o sukiennicach, nagle ten sam turysta się pyta:
    - A ile lat budowali te sukiennice?
    Student niewiele się namyślając mówi:
    - 3 lata.
    - U nas to by wybudowali za 1,5 roku.
    Studentowi gule na szyi wyszły, ale nic prowadzi wycieczkę dalej i przechodzi koło Wawelu i nic nie mówi.Turysta nie wytrzymał i pyta się:
    - Panie a to co za budynek?
    - Kurde nie wiem wczoraj tego nie było!


    Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną.
    Jednak kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikna jakieś problemy.
    Syn zobaczył, jak matka na nią patrzy i kiedy byli sami powiedział:
    - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
    - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki.
    Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
    Jasiek zdecydował się napisał list do matki:
    "Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć"
    Odpowiedź przyszła parę dni później.
    "Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła.
    Buziaczki, mama."


    Jedna z koleżanek próbuje wyciągnąć drugą na dyskotekę.
    - Choć Ala, będzie debeściarsko.
    - Nie, nie pójdę...
    - A dlaczego nie chcesz iść?
    - Bo mi śmierdzi z buzi...
    - No przecież nie musisz się odzywać!
    - Nie... nie idę.
    Namowy były jednak tak gorące, że Ala zgodziła się i poszły razem. W dyskotece Ala jednak nie wyszła na parkiet, a jedynie od dłuższego już czasu okupywała stolik. Na nic zadały się przywołujące gesty koleżanki, ani jej wołanie. Ala twardo siedziała przy stoliku.
    Nagle zjawia się amant i zagaduje do Ali:
    - Taczysz?
    Ala kiwa głową, że nie...
    - No zatańcz ze mną - prosi chłopak.
    Cóż było robić. Wstała Ala od stolika i bez słowa ruszyła na parkiet. Minął jeden kawałek, drugi, trzeci, aż wreszcie zniecierpliwiony chłopak pyta:
    - Jak Ci na imię?
    Ala jednak milczy jak grób.
    - No jak Ci na imię - zagaduje chłopak.
    - Ala...
    - Pierdłaś?
    - Nie
    - Znowu pierdłaś?...


    Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
    - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
    Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
    - Nie wygłupiaj się, daj szansę!
    Na to mąż do kochanka:
    - No dobra, rozbujaj!


    Wraca Wacek wcześniej niż zwykle do domu i zostaje swoją żonę z Nowakiem w łóżku, w sytuacji jednoznacznej. No i zaczyna jej robić wymówki:
    - Helka! Czy ja ci nie kupiłem nowego futra!? Czy ja ci nie kupiłem nowego samochodu!? Przecież nowiusieńkie masz mieszkanie! Panie Nowak!! Pan przestanie to robić, jak ja mówię!!


    Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski. Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec. Strażnik woła go do siebie.
    - Ej, mały chodź ino tutej.
    Chłopczyk uśmiechając się podjeżdża, a Strażnik pyta:
    - Święty Mikołaj przyniósł ci ten roweryk?
    - Tak - odpowiada chłopczyk.
    - To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkie do tego roweryku - po czym zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem 50-złotowym.
    - A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.
    - Tak - odpowiedział Strażnik Miejski.
    - To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby kutasa montował konikowi między nogami, a nie na grzbiecie...


    Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
    - Synku chcesz orzeszka?
    - Poproszę.
    Na drugi dzień to samo:
    - Synku chcesz orzeszka?
    - Niech pani też zje.
    - Chłopcze ja już nie mam zębów.
    Trzeci dzień i znowu:
    - Synku chcesz orzeszka?
    Kierowca zaciekawiony pyta:
    - Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
    - Z Toffifee...


    Pewna aktorka opowiada koleżance o niedawnym obiedzie ze znanym reżyserem.
    - Pokazał mi scenariusz. Wiesz, główna rola jakby dla mnie stworzona. Potem poszliśmy do niego, żeby omówić zamysł filmu. I w trakcie rozmowy ten bydlak mówi mi, że widzi mnie w roli pokojówki, która na ekranie nie mówi ani słowa.
    - No i co ? - pyta koleżanka
    - No wiesz. Roześmiałam mu się prosto w jaja...


    Leży na molo prostytutka bez rąk i nóg i płacze. Przechodzień podszedł do niej i pyta, co się stało. Ta odpowiada, że dzisiaj jej jeszcze nikt nie uściskał. Ten, że miał dobre serce to ją uściskał. Następnego dnia sytuacja się powtarza, ona płacze, on się pyta, co się stało. Ona mówi, że jeszcze dzisiaj jej nikt nie całował. To on, jako dobry obywatel ulitował się i wycałował ją caluśką.
    Kolejny dzień ona dalej leży i ciągle płacze. Standardowe pytanie: - Co się stało? No to ona z rumieńcem na twarzy mówi, że jeszcze nikt jej dzisiaj nie wyjebał.
    Zastanowiwszy się chwilkę stwierdził, że znów jej pomoże, po czym podniósł beznogą i bezręczną dziewczynę, rozejrzał się i wyjebał... do morza.


    Tego dnia służba zapomniała przygotować papieżowi Benedyktowi XVI fonetycznego zapisu pozdrowień dla Polaków.
    Papież patrzy, a tu na placu pełno biało-czerwonych flag sygnalizujących większa niż zwykle grupę Polaków na placu, do których należy przemówić...
    Sięga Papież po swoja starą biblię, przechowywaną od czasów młodości, w nadziei, że znajdzie tam jakieś zródło inspiracji.
    Otwiera na chybił trafil patrzy... CUD(!) - kartka z tekstem po polsku!
    Wyciąga ją i czyta:
    - Polaci! Obronci Westerplatte! Poddajcie sie! Dalsi opór nie ma sensu!...

    ---------- Post added at 08:20 ---------- Previous post was at 08:15 ----------

    Dwoje maluchów zagląda przez dziurkę od klucza do sypialni rodziców. Chłopiec mówi do siostry:
    - Co za paskudztwo, a nam nawet w nosie nie pozwalają podłubać...


    Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
    Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?!
    A ona na to: masz za małego konia żeby tam dojechać!


    Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami" facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi paskudnie chrapiąc obrzydliwe grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad nierad facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust zaklinowany między zębami sznureczek.
    - O Boże - mamroce facet niewyraźnie - zechciej tylko sprawić żeby to była herbata ekspresowa!


    Dlaczego warto kochać się z zezowatą kobietą na łonie natury?
    - ??????
    - Bo przynajmniej ubrania przypilnuje.


    Małgosia ma pierwsza miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje Jasiowi swój problem. Jasiu ogląda z wielkim zainteresowaniem, i rzecze:
    - Nie wiem, Małgośka, na mój gust, to Ci jaja urwało.


    Pasażerowie czekają na start samolotu ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, po 2 godzinach widzą 2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa. Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć.
    W kabinie pilotów jeden do drugiego: jak kiedyś nie krzykną to się rozpierdolimy...


    Wiszą na drzewie trzy leniwce i kłócą się który jest bardziej leniwy. Pierwszy mówi:
    - Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
    Na to drugi:
    - No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.
    Trzeci:
    - A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej komedii ale przez cały film płakałem.
    - No co ty na komedii i płakałeś?
    - Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić...


    Małżeństwo zaplanowalo sobie wieczorne wyjście. Włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papuga i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taxówkę. Para postanowiła poczekać na taxówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjść z domu. Tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka. Zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taxówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, by kierowca domyslił się, że dom będzie pusty, wyjaśniła, że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie.
    Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce. Tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać:
    - Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod lóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem i wreszcie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała. Zwlokłem jej tłusty tyłek po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!


    Dwóch kolegów w pracy:
    - Ty stary, czy rozmawiasz z żoną po stosunku?
    - Jak zadzwoni to czemu nie?


    Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu, pod klatką opiera się wygodnie i jak macho zagaduje:
    - Zrób mi na koniec laskę.
    Kobieta:
    - No co ty, daj spokój!
    - No zrób mi proszę!
    - Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
    - No dalej, zrób!
    I tak przekomarzają się dobre dwadziecia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi:
    - Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę... albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko zabierz tą łapę z domofonu!


    Niedorozwinięty Jasiu patrzy jak plantator jeżdżąc po polu użyźnia truskawki. Zaciekawiony podchodzi do traktoru i pyta:
    - Yagh yy a co ty e y robis?
    Plantator widząc rzucający się w oczy niedorozwój Jasia, postanowił go nie przeganiać i spokojnie wyjaśnił:
    - Nawożę truskawki, aby były bardziej czerwone, bardziej soczyste, większe, aby nie miały robaków...
    - Yagh acha, acha - odrzekł Jasio.
    Plantator zrobił kolejną rundkę i widzi jak Jasio ponownie podchodzi do traktoru.
    - Yagh yy a co ty e y robis? - powtórzył pytanie.
    Plantator pokiwał głową, ale wziął pod uwagę chorobę Jasia i jeszcze raz tłumaczy:
    - Nawożę truskawki, aby były bardziej czerwone, bardziej soczyste, większe...
    - Yagh acha, acha - odrzekł ponownie Jasio.
    Kiedy traktor po kolejnej rundce podjeżdżał w okolicę skąd Jasiu przyglądał się pracy, znów padło pytanie:
    - Yagh yy a co ty e y robis?
    Tym razem facet nie wytrzymał i krzyknął:
    - Posypuje gównem truskawki!!!
    - Yagh... ja tam posypuję cukrem, ale mówią, że jestem popier**** yu m h... odrzekł Jasiu.
    Ostatnio edytowane przez majster_85 ; 18-03-2011 o 08:17
    ______________________________________________

    Majster_85

ruda cipa

cipa zalana

doustnie czy w czopkach obrazy

wklej to osobie ktora wisi ci piwo

daje ci okejke

wstaw to na tablice osobie która ma cię tam zabraćskype sex cycki cipkawstaw to na tablice osobie która kochasz bestywstaw to na tablice osobie która pije piwośmieszne krowyczary mary engel pencegprzerubka rozmowa z ksoedzem ze. zgrzeszylem pocalowalemdrift smiesznekierowca jak sprzedaje alfe smiesznewstaw to na tablice swojemu bratuwstaw to na tablice osobyktóra jest chudakobiety o duzych piersiach i rozowych psitkachbesty takie jak wstaw to na tablice osobą które powiiny być za sobąwstaw to na tablice jakiemuś alkoholikowi niech wiewtsaw to na tablicę osobe któa jest mendąwstaw to na tablice osobie która kradniewstaw to na tablice swojemu słudzewstaw to na tablice swojemu słudze niech wie ze pan o nim pamiętawstaw to na tablice osobie która lubi kostki cukruwstaw to komuś na tablice kto ładnie śpiewawstaw to na tablicę osobie która Cię dziś zaskoczyłamówi mąż do żony: - idź po piwo. - ależ kochanie może jakieś magiczne słowo - hokus pokus czary mary wypie...aj po browary!wstaw to na tablice osobie która stawia piwowstaw to na tablice osobie ktora stawia piwo kwejkwklej to na tablice osobie która lubi chodzić bez bluzkiwtaw to komuś na tablice kto ma stawiaćwstaw to na tablice osobie która kocha biżuteriewstaw to na tablice osobie z którą się zaczepiasz h-35wklej to na tablice osobie ktora dużo gadawstaw to na tablice osobie z którą obgaduje dziewczynyto nie dla mnie jezdze alfąwstaw to na tablice osobie ktora wisi ci pieniadzeszuflady w kuchniwstaw to na tablice osobie która jest za chudawstaw to na tablice osobie ktora sie będzie bicwklej to na tablice osobie która sie smieje z niczegokłejk wstaw to na tablice z która chcesz wyjśćrosyjskie nagrobki kwejknasza klasa demotywatory 18mbabcie z wiochy sto aspiryna na twmaniek sdero

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
Amortyzatory