Koleżanka z klasy
Czy już Ci się zdarzyło popatrzeć na innych ludzi w Twoim wieku z tym dziwnym uczuciem: Ja chyba nie wyglądam tak staro?!
Jeżeli tak, to ten dowcip Wam się spodoba:
Siedziałem w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałem się.
Zauważyłem na ścianie dyplom ukończenia studiów i coś kliknęło.
- Czyżby moja nowa dentystka była tą dziewczyną, w której się nawet trochę podkochiwałem ?
Jak ją jednak zobaczyłem, szybko porzuciłem te myśli. Ten gruba baba z siwiejącymi, farbowanymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek była zbyt stara, by mogła być moją koleżanką ze szkoły.
- A może jednak ? Po tym, jak mi przejrzała zęby, zapytałam ją czy nie chodziła przypadkiem do XXVI LO.
- Tak. Owszem, chodziłam i byłam nawet jedną z najlepszych uczennic, - zarumieniła się.
- A w którym roku Pani zdawała maturę ? - zapytałem.
Ona odpowiedziała: - W osiemdziesiątym szóstym. Dlaczego pan pyta ?
- To Pani była w mojej klasie! - powiedziałem zachwycony.
Zaczęła mi się uważnie przyglądać. I następnie ta wstrętna, pomarszczona starucha zapytała:
- A czego Pan uczył ?...
Pozdrawiam
bikermarek
Alfa Romeo 155 1,8 Twin Spark 16V 1997: 13.05.2007 - 02.07.2011
Alfa Romeo 155 2,0 Twin Spark 16V 1995: 31.07.2011 - ?
Fiat Seicento 1,1 SPI 1999: 24.02.2012 - ?

Chłopu świnie nie chciały żreć, więc zabrał je do weterynarza i opisuje problem. Weterynarz pomyślał chwilę i mówi:
- Panie one chyba są nie dopieszczone i z miłości jeść nie mogą.
- To co mam robić? - pyta chłop.
- Zabierz je Pan w odludne miejsce tak żeby nikt nie widział i wydupcz porządnie, od razu nabiorą apetytu.
Co robić? Chłop chcąc nie chcąc wrócił do domu, zapakował świnie na Tarpana wywiózł na pole i dupczy. Po powrocie do domu odczekał 2-3 godzinki, zagląda do świń, a te jak nie żarły tak nie żrą.
- No trudno - pomyślał - jasno było, może są wstydliwe, w nocy zabiorę je jeszcze raz na poprawkę.
Nadeszła noc zapakował je na Tarpana, wywiózł na pole wydupczył, ale tak się tym zmęczył, że po powrocie do domu padł i przespał cały dzień. Nadchodzi kolejna noc, a chłopa żona budzi:
- Heniek, Heniek.....
- Co ? - pyta obudzony
- No, świnie...wiesz- duka żona.
- Co świnie? Żrą w końcu?
- Nie od godziny siedzą w Tarpanie i trąbią.
- Tato, kup mi rowerek!
- Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeżdzić na motorowerku, nie wolisz motorowerka?
- Jasne, tato! ...Mogę trochę poczekać.
- Tato, kup mi motorowerek!
- Synu, moto rowerki są da wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolał byś skuterka?
- Super, tato, jasne, że wolę!
...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi skuterek
- Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor! Nie chcesz motoru?
- Tak! Tak! Chcę!
...Minęło trochę czasu...
- Tato, co z moim motorem?
- Synu, powiem szczerze, jest sens kupowania motoru skoro za rok będziesz już mógł prowadzić samochód? Prawdziwą brykę! Hej? Hej?
- Jasne, tato...
...Minęło trochę czasu...
- Tato, kup mi auto...
- Auto? Po ch*j ci auto, jak ty nawet na rowerku jeżdzić nie umiesz...
chyba jeszcze tego nie było choć już pewnie dużo osób to widziało![]()
Renault 25 2.2 1986r.- była
Renault 25 2.0 1991r.- była
AR 164 T.Spark aktualnie
Dobre![]()
La mia Bella e a volte capricciosa
tak troche Remiego udaje
gdzie kucharek szesc tam jest co poklepac| jeszcze tu wroce | jezdze alfa bo mnie stac;P
Ale tylko trochę bo Remi jest dużo lepszy
Remiego i tak nikt nie pobije, dla mnie najlepszy był Pac Man w jego wykonaniu, ale widać Polska też chce się wybić![]()
Renault 25 2.2 1986r.- była
Renault 25 2.0 1991r.- była
AR 164 T.Spark aktualnie

Nauczycielka pyta w klasie, jaki największy owoc dzieci są w stanie zanieść do domu. Wstaje Ola i mówi, że zaniosłaby arbuza.
Wstaje Łukasz: Ja zaniósłbym dwa arbuzy.
Nauczycielka: A jak byś to zrobił?
Łukasz: No, jeden pod jedną pachę, drugi pod drugą.
Wtedy wstaje Kamil i mówi, że zaniósłby trzy arbuzy.
Nauczycielka: Ale jak byś to zrobił?
Kamil: No, jeden pod jedną pachę, drugi pod drugą, a trzeciego bym na ku*asa nabił.
Nauczycielka: Nie wolno tak się wypowiadać, jutro z rodzicami masz przyjść.
Dyskusję przerywa Jasiu, który mówi, że zaniósłby pięć arbuzów.
Nauczycielka: Ale... Jak?
Jasiu: No, jeden pod jedną pachę, drugi pod drugą, a na ku*asa bym nabił Kamila.
AR 156 2,4JTD 2000r- czarna- NERO FUOCO- sedan
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki