Przeglądasz Forum Alfa Romeo - Alfaholicy. Wyświetlony wątek znajduje się w dziale Inne modele, historyczne i prototypy - Rozmowy o rzadziej spotykanych modelach (np. Alfa Romeo 8C), modelach historycznych, które można zobaczyć w muzeach czy modelach koncepcyjnych (np. Alfa Romeo 2uettottanta, Pandion, TZ3, Kamal). W tym dziale przedstawiane są także Photoshopowe twory prezentujące modele przyszłości (np. Alfa Romeo 169).

to jeszcze w małym uzupełnieniu to tego co zacytował Plancior:
tak to już prehistoria ale nie chciałbym żeby konkurentem Alfy stał się Fiat, vw czy Skoda. Na Astona itp nie ma co liczyć ale warto żeby Alfa była obok a najlepiej krok przed BMW, Mercedesem czy Lexusem

Płaczecie, a chyba nie ma o co? Co się takiego zmieniło po tych wypowiedziach? Na razie chyba nic... Marchionne mówi, że Giulietta będzie dorównywac Niemcom. Więc w czym problem?
Pingwin - zdajesz sobie sprawę, że 145 to jest auto dla szerszego grona? Słyszałeś kiedyś o niszowym hatchbacku? Wydaję mi się, że trochę przesadzacie z tym czym jest/była Alfa w latach 90-tych. Alfa w latach 80-tych technologicznie wyprzedzała to co było w latach 90-tych. Niektórzy lubili Alfę za to, że robiła wtedy auta z technologią z o wiele wyższej półki i sprzedawała to po cenie ziemniaków. Jednak w ten sposób przegrała...
Jakby Alfa miała byc niszowym autem, które jest trzymane tylko ze względu na to, że wygrało kilka razy Le Mans w latach 30-tych i ma byc tylko sposobem na dowartościowanie się Włochów to w 156 nie zobaczylibyśmy ani rzędowi, ani FWD, ani JTD tylko V8 i trasaxle. Tym bardziej wątpię, żeby tylu ludzi w Polsce było na nią stac. Chyba nie oczekujecie, że Fiat zrobi ukłon w Waszą stronę i będzie sprzedawac prawdziwego sportowego sedana po cenie 20 k zł? Bo po cenie 200-300 tys. zł to sprzedaż będzie pewnie na poziomi 1 sztuki/5 lat w Polsce 
I czym była Giulietta z lat 50-tych? Bo z tego co wiem to samochodem dla klasy średniej z nowoczesnymi rozwiązaniami. Nie miała byc niszowa, wręcz przeciwnie (porównując do wcześniejszych lat).
Alfa jest autem niszowym, bo nikt nie chce jej kupowac. W Polsce jest ich tyle na drogach, bo na rynku wtórnym mają o wiele niższą cenę od np. BMW 3 czy Golfów. Większośc to sprowadzane egzemplarze.
Saab, Volvo itd. to owoce kryzysu. Złe zarządzanie? Raczej brak popytu na tego typu samochody lub zbyt mała konkurencyjnośc w stosunku do aut Niemieckich.
Specjaliści w Fiacie z pewnością dysponują dokładniejszymi statystykami niż my - wiedzą lepiej ile ludzie są w stanie przeznaczyc na nową Alfę z salonu. Rynek wtórny miłośników raczej ich nie obchodzi. Jakby Alfa miała tak wielu miłośników jak się wydaje to model 159 nie był by nie uznany za niewypał rynkowy.
Taki jest świat, nawet kluby piłkarskie, o które niektórzy tną się maczetami nie są instytucjami non-profit. Więc dlaczego rynek motoryzacyjny ma takim byc?
Moim zdaniem to wszystko to bardziej straszenie pracowników Alfy, którzy się nie przykładają. Jak robic to porządnie - o to chodzi Marchionne.
Nie każdego stac na auto z salonu, ale jeśli zależy nam na przyszłości marki to najpierw powinniśmy spojrzec na siebie - może chociaż olej kupowac w ASO?
Każdy kibic... sory, każdy KIBOL to bandyta - ZAMKNĄĆ stadiony
Każdy internauta... sory, każdy LICEALISTA to idiota - ZAMKNĄĆ internet
Kto steruje wszystkimi grupami?


ale w czym Giulietta ma dorównywać niemcom? narazie nic się nie zmieniło ale takie wypowiedzi dają jakiś pogląd na to jak góra Fiata widzi dalszą egzystencję marki na rynku.
chyba nie tylko silniki V czy transaxle będą powodowały że Alfa będzie niszowa. Rzędówki z czasów Giuli i Giulietty nie były złe. Teraz Alfa a raczej FPT zaskoczył nas silnikami MultiAir czyli jest jakaś nowość technologiczna niespotykana u konkurencji. Chodziło też o styl, o to że patrząc na Alfę nie było wątpliwości że to Alfa, a dziś może być wątpliwość czy to nie Astra
Chodziło o to, że Alfa kojarzyła się ze sportem motorowym, dziś tego skojarzenia już nie ma. Alfa nadawała pewien rytm tego w jaką stronę idzie rozwój, dzisiaj jest z tym gorzej a za jakiś czas to Alfa może gonić rynek i korzystać z rozwiązań innych.
Może lepiej tą trudną do zdefiniowania niszowość zamieńmy na wyjątkowość czy elitarność
Jeżeli nowa Alfa miałyby kosztować 200-300 tyś to chyba nie jest źle. Auta za takie ceny są produkowane i sprzedawane nawet u nas w kraju więc widać że można. Nasz rynek też się zmienia a może świadczyć o tym fakt otwierania salonów takich marek jak Ferrari. Może warto odbudować wizerunek Alfy z lat 50 i 60 i na tym budować jakiś marketing. Może klienci by się znaleźli bo widać że część osób ma dość już oklepanych Audi czy BMW. Patrząc na fotki na exoticcars.pl widać że stać naród na lepsze auta i czemu by zamiast tych 5 czy 10 Bentley nie miałby jeździć Alfy z tego segmentu. Trzeba tylko marce przywrócić jej pewien charakter i wyplenić ze świadomości społeczeństwa głupią legendę o awaryjności.
Specjaliści w Fiacie z pewnością dysponują dokładniejszymi statystykami niż my - wiedzą lepiej ile ludzie są w stanie przeznaczyc na nową Alfę z salonu. Rynek wtórny miłośników raczej ich nie obchodzi. Jakby Alfa miała tak wielu miłośników jak się wydaje to model
159 nie był by nie uznany za niewypał rynkowy.
tylko pytanie czy biorą pod uwagę ile chce przeznaczyć klient typu klient vw czy klient bwm. zależy w którego celują. Marchionne widzi jednak tego pierwszego w Alfie. Jeżeli marka nie dba o rynek wtórny a tym samym o swój dorobek to widać że władze marki nastawione są tylko na czysty zysk. za nic mają historię marki oraz jej fanów. Wydaje mi się że Alfa ma sporo miłośników tylko może właśnie miłośnik nie miał ochoty kupować 159 z silnikiem GM do tego diesla. Może wolał wydać kasę na model starszy lub np inne włoskie auto. 159 się nie sprzedawało, a 156 tak. Wystarczyło porównać co je różniło co zrobili nie tak. Widocznie ludzie znaleźli to coś w 156.
Wspieranie Alfy przez zakupy/naprawy w ASO? nie ma problemu tylko niech ASO za te same części nie woła dwa razy więcej i ma naprawdę wykwalifikowaną kadrę której oddam auto bez obaw.

Giulietta ma byc dopracowana i solidna. A nie jak 156 ma skrzypiec po pierwszej zimie. Po to Alfa zatrudniła Niemców. Tego oczekują klienci. Mi skrzypienie nie przeszkadza, ale wiem, że niektórzy wybredniejsi jak słyszeli skrzypiącą tylną półkę w 145 to pytali się czy to się zaraz nie rozleci...
Kojarzyła się ze sportem, Fiat sam pracował na ten wizerunek - 147 Cup, Puchar Alfa Romeo w Polsce, WTCC. Analizujecie 156 patrząc na samą Alfę, a rynek jest znacznie większy. Do tego np. Audi wykorzystuje technologię, która jest wykorzystywana w innych markach, przez co automatycznie w produkcji/projektowaniu te samochody są tańsze niż taka 156.
Jaka jest różnica między silnikiem GM, a silnikiem od FPT? Rozumiem, że tylko taka, że ten jest włoski, a ten amerykański? Dziś tak wygląda motoryzacja - wielkie Ferrari oddaj technologię Maserati i Alfie, która sprzedaje hatchbacki. Żaden koncern, czy to Fiat czy nie Fiat nie będzie zatrudniał wyłącznie ludzi z Mediolanu po to, by zaprojektowali silnik do 2-óch modeli. Tutaj nie ma co winic Fiata i Marchionne.
Naród stac, ale Alfa nie jest elitarnym samochodem, który od zawsze był składany ręcznie. Serca fanów podbijała tym, że dawała im możliwośc skosztowania namiastki tego na co ich nie stac.
W jaki sposób Alfa ma dbac o rynek wtórny? Sprzedawac części do auta premium po cenie części Daewoo?
Sam byłem negatywnie nastawiony do tego co on zamierza, ale powoli zaczynam go rozumiec. Próbuje zbudowac na nowo wizerunek marki, przekonac rynek, że to solidne auta, a nie takie, które po pierwszej zimie trzeszczą jak Fiat 125p. Do samochodu segmentu E potrzeba znacznie większych nakładów, przez bardziej zaawansowaną technologię. Nie ma sensu produkowac samochodu którego nikt nie kupi. Giulietta może byc solidniej wykonana, szybsza, lepiej wyposażona i tańsza niż BMW 1, Golf, A3, a i tak osiągnie gorszą sprzedaż. Wizerunek marki ciężko zbudowac na 1 udanym modelu.

Napisał
cin_ek 
Wspieranie Alfy przez zakupy/naprawy w
ASO? nie ma problemu tylko niech
ASO za te same części nie woła dwa razy więcej
To kupiłeś auto w jakimś stopniu elitarne czy Skodę, że oszczędzasz na częściach?
Lubię sport, lubię byc blisko niego - dlatego piję Bosmana, który wspiera lokalny sport. I gdzieś mam, że Żubr jest tańszy.
Każdy kibic... sory, każdy KIBOL to bandyta - ZAMKNĄĆ stadiony
Każdy internauta... sory, każdy LICEALISTA to idiota - ZAMKNĄĆ internet
Kto steruje wszystkimi grupami?


OK Marchionne podniósł Fiata, ale dzięki modelom pokroju Panda a chyba nie chcesz żeby Alfa w tą stronę poszła. Tu będzie miał trudniej, bo nie może raczej pozwolić na wypuszczenie auta taniego i klepanego w ilościach masowych żeby kasa ze sprzedaży leciała.
A to tylko niemcy potrafią robić nie skrzypiące auta? Wydaje mi się że lepiej mógł związać się z PSA.
Rynek wtórny - może mniej ważny ale jednak jest to jakiś popyt na części czy same auta ale w stanie nienagannym, fabrycznym. Chyba warto dbać o swoje dziedzictwo niż pozostawić je na złomie. Można też na podstawie rynku wtórnego zobaczyć że dany model mimo upływu lat nadal jest atrakcyjny, czyli jego linia,rozwiązania techniczne czy materiały zastosowane przypadły ludziom do gustu, to może warto to powtórzyć ale nieco odświeżyć skoro aktualny model nie sprzedaje się tak jak zakładano.
nie oszczędzam na częściach ale skoro mam wybór np wariatora za 300 zł w sklepie zamiast 600 w ASO to chyba normalne że wybieram tańszy, tym bardziej że jest to ten sam produkt. Skoro ASO chce takie marże nakładać to ich sprawa. Fabryka sprzedaje im to raczej po tej samej cenie co hurtowniom czy sklepom. Druga sprawa to naprawa. Jakiś czas temu zajechałem po drodze do ASO Fiata (wkońcu to te same rozwiązania) zapytać o coś i po dłużej dyskusji dowiedziałem się że lepiej im auta nie oddawać po pojęcia nie mają jak się zabrać za naprawę. Nie dziwne więc że ludzie jeżdżą do innych mechaników. Pytanie też jest czy Alfa jako marka ma coś wogóle z tego że pojadę do ASO i dam im zarobić.
dziwne też jest że produkcja auto pomimo upowszechniania się technologii a tym samym jej mniejszych kosztów jest coraz droższa. Nie ma już tylu detali misternie zrobionych jak kiedyś, nie ma elementów chromowanych tylko tani plastik. Może dla tego że trzeba wykarmić całą armię księgowych i ludzi od marketingu?
co do działań Marchionne to się okaże za parę lat czy miał rację a szybciej zobaczymy to chyba patrząc na Lancie.


Napisał
cin_ek 
OK Marchionne podniósł
Fiata, ale dzięki modelom pokroju Panda a chyba nie chcesz żeby Alfa w tą stronę poszła. Tu będzie miał trudniej, bo nie może raczej pozwolić na wypuszczenie auta taniego i klepanego w ilościach m
asowych żeby kasa ze sprzedaży leciała.
A czy ktoś mówił o Pandzie? Na razie najtańsze jest Mito. Tutaj też byłem sceptycznie nastawiony, jednak z tego co piszą ludzie, którzy nimi jeżdżą to to całkiem przyjemne w użytkowaniu auto. QV to już mała rakieta. A technologia? Q2, Multiair - czy redaktorzy specjaliści i pseudospecjaliści się tym nei zachwycają? Jak na obecne realia moim zdaniem to bardzo dobry model.
Wątpię, żeby marka, która w dalszym ciągu nastawia się na luksusowe-sporowe samochody mogła zrobic coś tańszego. Tyle jeśli chodzi o wizerunek.
Do do PSA o nie mi analizowac co obie strony, by na tym zyskały. Fiat zyskał od Chryslera technologię i siec sprzedaży na rynku z wielkimi możliwościami. Sam Marchionne wypowiadał się, że rząd amerykański lepiej dba o rynek motoryzacyjny niż UE, gdzie każdy kraj robi swoje.
Rynek wtórny - za 15 lat on może już nie istniec. Z biegiem czasu samochody robione są tak, by były coraz mniej trwałe. Każdy pewnie słyszał o Mercedesie, który prawie zbankrutował przez 123 albo 124. W tym co pisałem chodziło mi o to, że Fiata mało obchodzi, że np. ja 10 lat po premierze będę chciał kupic sportowego następce 159 po cenie 8 tys. zł. Kupiłem 10 letnie auto - spodobało mi się - następne kupie całkiem nowe w salonie - tak to wygląda? W 10 letnich autach już praktycznie wszystko jest do wymiany.
Wariator okej, bo zamienników nie ma. Chodzi o wszystko inne. Rozumiem, że to są drogie rzeczy, mnie na to nie stac. Ale czasem lepiej raz na 3 lata zapłacic 2 razy więcej. Dealerzy na nas zarabiają, ale też promują markę, działają na rzecz jej wizerunku. Głupi przykład - zloty. Dzięki komu mogłeś usiąśc za kierownicą Spidera? Czy czasem nie dealera? A sklepikarz co robi dla ukochanej Alfy?
Nie ma chromu, ale masz technologię, która w porównaniu do lat 50-tych jest jak z kosmosu.
Ostatnio edytowane przez Tuti ; 14-01-2010 o 14:46
Każdy kibic... sory, każdy KIBOL to bandyta - ZAMKNĄĆ stadiony
Każdy internauta... sory, każdy LICEALISTA to idiota - ZAMKNĄĆ internet
Kto steruje wszystkimi grupami?


Myślisz że MiTo napędzi Alfę tak jak Panda Fiata?
USA to inny rynek z innymi wymaganiami a do tego teraz w kryzysie, nie wiem czy tak atrakcyjny. Jeżeli patrzymy na pojemność to radziłbym atakować Chiny i im wpajać coś o Alfie i zarazić ich wirusem.
Kupiłem 10 letnie auto - spodobało mi się - następne kupie całkiem nowe w salonie - tak to wygląda?
Jeżeli Bóg da to tak to będzie wyglądało. Ale zawsze chciałbym mieć też obok jakąś fajna starszą Alfę tylko skąd ją zdobyć jak rynku wtórnego nie będzie.
z tym działaniem na wizerunek marki to zgodzę się na zachodzie ale u nas to raczkuje jeszcze, zobaczymy jak się spiszą w czerwcu. wolałbym naprawiać w ASO u ludzi po szkoleniach ale sami mi to odradzają więc cóż.


Napisał
cin_ek 
Myślisz że
MiTo napędzi Alfę tak jak Panda
Fiata?
To całkiem inni odbiorcy. W klasie Alfy liczy się solidnośc, a nie tylko konkurencyjna oferta.

Napisał
cin_ek 
USA to inny rynek z innymi wymaganiami a do tego teraz w kryzysie, nie wiem czy tak atrakcyjny. Jeżeli patrzymy na pojemność to radziłbym atakować Chiny i im wpajać coś o Alfie i zarazić ich wirusem.
A sprzedaż Mini i VW Beatle sprzed kilku lat?
---------- Post dodany o godzinie 15:02 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 15:00 ----------

Napisał
cin_ek 
z tym działaniem na wizerunek marki to zgodzę się na zachodzie ale u nas to raczkuje jeszcze, zobaczymy jak się spiszą w czerwcu.
Czemu raczkuje? Czytając Il Quadrifoglio ja odnoszę inne wrażenie - ale nie wiem jak na zachodzie.
Każdy kibic... sory, każdy KIBOL to bandyta - ZAMKNĄĆ stadiony
Każdy internauta... sory, każdy LICEALISTA to idiota - ZAMKNĄĆ internet
Kto steruje wszystkimi grupami?

-

Zgadzam sie w 99 procentach z wypowiedziami Cinka. Z Planciorem mniej, ale to człowiek wielkiej korporacji, wiec już jest kompletnie urobiony i myśli, tak jak chcą korporacje. Trudno więc polemizować. Plancior jest trybikiem w maszynie służącej generowaniu zysków za wszelką cenę, i ma trzy wyjścia: albo zrobi oszałamiającą karierę w firmie, albo któregoś dnia firma zablokuje mu karty i wystawi karton z rzeczami pod drzwi, albo wyląduje na amfie lub kozetce psychoanalityka. Dajmy pokój polemikom
Natomiast Ty, Tuti, czytaj prosze uważniej
) Daj spokój tej NISZOWOŚCI. Wyjaśniałem, ze to słowo jest nieręczne. Użyłem go w sensie zupełnie innym! Pitolenia ze Subaru to masówka komentowac nie chcę: inaczej rozumiem definicję masówki tak jak Ty i Plancior inaczej rozumiecie definicję niszy. Powtórzę: nisza nie oznacza dla mnie czegoś elitarnego ale coś, co tworzone jest nie w celu maksymalizacji zysków ale w celu zarabiania, owszem, ale przy okazji trafiania w oczekiwania wybranej, specyficznej, identyfikowanej i wcale nie ogromnej grupy odbiorców.
Do takich własnie klientów przeznaczona jest oferta Subaru (masówką w tej korporacji jest Toyota) i to samo powinno dziać się w grupie Fiata. Tuti, masz rację: 145 to zwykły hatchback, ale zauważ, że po ulicach Europy NIGDY nie jezdziły niezliczone tłumy 145, za to jezdzily i jezdzą niezliczone tłumy Fiatów. 145 to była NISZA dla odbiorcy z niedużym portfelem, ale z ambicjami posiadania czegoś w miarę oryginalnego, rzadszego, mniej znanego. Ludzie bez kasy też miewają takie ambicje. Tłum biegł po fiaty a nieliczni, ci z pragnieniami opisanymi wyżej, mogli sobie kupić 145. A takie rozumienie niszy mi chodzi..
A co robi Marchionne z markami? Ano to, co każdy wielki wódz wielkiej korporacji: albo jest zysk, albo do śmieci. W przypadku Alfy jeszcze się losy ważą, ale Lancia już nie żyje. Marchionne chce zarabiać za wszelką cenę: no to zarobi. W USA, sprzedając Deltę jako Chryslera. To pierwszy z ostatnich dni istnienia marki Lancia.
Kasa będzie, owszem. Ale lancii nie będzie. A mogłaby być, gdyby ktoś poszedł trzecią z opisanych na wstępie przeze mnie dróg. Teraz pojawi się Giulietta: auto zaprojektowane zachowawczo, czego byście nie napisali, to jest po prostu opel astra, z innym, mitowskim przodem. Pewnie się sprzeda, będzie zysk. Po co się wysilać zatem na zbudowanie czegoś, w moim pojęciu niszowego? Następcy 159 nie ma nie bez przypadku. Czekają, co rynek powie na Giuliette. czekają dlatego, zeby wypuścić na rynek klona, tyle że większego.
I tylko o to chodzi w polityce Marchione. O zysk za wszelką cenę. Nie o pomysły, jak zarabiać i jednocześnie utrzymać marki, tradycję, klimaty. PO co? Prościej zarzynać smak, gusta, nisze, odmienności, wszystko ma być takie same. To filozofia działania wielkich korporacji i o tym mowią, piszą i krzyczą altergobaliści.
Zeby nie było niejasnosci: nie jestem jednym z nich, czasem mnie smieszą. Ale tutaj mają rację.
Informacje o temacie
Users Browsing this Thread
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki