
Hey Forumowicze......
Wakacje sie skonczyly....
Co mialem ogladnac... zniklo.... Lodzi niet ) cos tam bylo " nie halo" ) .... zostala W - wa 2.2 jts. ale 2005 rok.. starenka..( Kolego Dixon zbyt duzo " bajerow " sorki, sliczna i piekna jest ... OKOKOKOKO ) Racje mial Kolega " szerszen " pakowac sie i do Italii, tam poszukac. Moze tam powiemy " Mocy przybywaj ". A tak powaznie....... czy w tym " Kraju " juz nie ma mozliwosci znalezienia porzadnej bryki? Tylko " pic " malowanie i brak serca???? Nosisz " chlopie " kase, kupiuc cos chcesz a tu tylko patrza aby cie przekrecic........ APEL Kochani... pietnujmy TYCH, ktorzy oglaszaja sie, ze auta fajne, bezwypadkowe ( bez napraw blacharskich znacznych ), bez przekreconych licznikow ( z 200.000 na 60.000 np. ) itd. Czy tak ma wygladc nasza rzeczywistosc rynku wtornego?????? Zrobmy " cos" ??????? ( chocby piszmy o KOMISACH )
To, tak napisalem po kilku tygodniach poszukiwan mojej " Perelki "....... Nie chodzi o to, ze mnie nie stac na nowa, moge ja miec. Bardziej teraz jestem za kupowaniem " NOWYCH " ............
Pozdrawiam........

Spokojnie, można znaleźć ładne auto, szkoda, że szukasz sedana, bo akurat sedanów u mnie jak na lekarstwo... W SW wybierałbyś, jakby byś chciał.
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów

Taka Polaka natura że jak widzi 200tys na budziku to ucieka gdzie pieprz rośnie woli być oszukiwany i kupić auto z przekręconym licznikiem ale aby była magiczna jedynka z przodu. Nie bronie bynajmniej handlarzy ale często takie są fakty. CO do 159 JTDM to rzeczywiście większość ogłoszeń to SW czyżby z zasady że jak diesel to musi być kombi![]()

Nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Thesis szukałem 2 lata.
Quattroporte szukam już 4.
Było: AR 166 2.4JTD 10V, AR 166 2.0TS 16V x3, AR 166 3.0 V6 24V, AR 166 3.0 V6 24V Sportronic x2, AR 166 2.5 V6, AR 156 2.4JTD, AR 156 2.4JTD SW, Kappa Coupe 2.0T
Będzie: Quattroporte, Legend, XJ

Wiem, ze nie jest latwo.......... Uszy do gory podnioslem i dalej szukam.......


Zgadzam się w 100%. Znajomy ostatnio wymiękł szukając nowego auta po sprzedaniu Astry 3-letniej, która okazała się kręcona - co dopiero wyszło przy okazji zmianie rozrządu. W końcu kupił nowy samochód z salonu, bo nie mógł zupełnie znaleźć nikogo komu mógłby zaufać.
Ja sam obawiam się, że jak będę szukał samochodu, to będzie to trwało wieki![]()
Aktualnie jestem w Szwajcarii. Tutaj ludzie całkowite inne podejście mają. Nic nie ukrywają, bo po co... Fakt, że ceny na ogół są kosmiczne, ale czasami się zastanawiam czy czasem nie dołożyć troszkę i kupić autentyczne 250K zadbane auto niż z 220K przekręcone na 140K i nie wiadomo jak serwisowane :/
Swoją drogą jakiś czas temu słyszałem, że Mr. T(usk) miał zaproponować jakąś ustawę, która to niby miałaby zminimalizować "korektę" źle działających liczników. Czy ktoś coś wie na ten temat?

Prawda jest taka - jak będziesz chciał dołożyć to i w Polsce kupisz auto z gwarancją autentyczności przebiegu. U mnie auta używane potrafią mieć przebiegi od 5000 km (!!!). Tylko, że cena takich samochodów jest adekwatna do przebiegu - nie ma niestety nic za darmo. W Polsce tego ludzie jeszcze nie rozumieją, dlatego jest owczy pęd za tanimi "okazjami" z przebiegami po 50-70 tysięcy km, w cenie takich samych modeli za granicą z przebiegiem dużo powyżej 100 tysięcy.
Co do tego, czy byś wolał autentyczne 250 tysięcy czy przekręcone takie samo na 140 tysięcy - niestety wiele kupujących woli łudzić się, że ich auto ma realny niski przebieg, z myślą o późniejszej jego sprzedaży - kupując auto z przebiegiem 250 tysięcy i robiąc dodatkowo 50 tysięcy masz do sprzedania później coś, co jest towarem tak nierynkowym, że tylko handlarze czymś takim się interesują. To z kolei determinuje cenę auta przy sprzedaży (będzie złodziejsko niska) i to, co się z nim stanie - ktoś, kto to kupi, cofnie licznik i wystawi do sprzedaży auto "odmłodzone".
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów

Mam ogromną nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Ale masz racje - ostatnio kumpel kupując auto kierował się jedynie przebiegiem (sick!), a ja aż się bałem wsiąść do tej jego kilkunastoletniej igły z przebiegiem 150 tys. Nie mówię, że to jest niemożliwe, jak najbardziej. Ale raczej mało prawdopodobne jest, że 9/10 samochodów, powiedzmy 10-letnich niemieckich diesli miało przebieg 150 tys. i każdy tylko lać i jechać :/ Naprawdę czekam na moment, w którym otworzę jakieś "allegro" i zobaczę same uczciwe oferty.
Czasami myślę, że to od nas zachód powinien sprowadzać samochodyw końcu mamy same perełki
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki