
Witam. Wczoraj oddalem do zagazowania moja 156 selespeed. Warsztat ma bardzo dobre opinie i z tego co widze to mechanik zna sie na rzeczy, ale jest jeden problem. Bylem dzisiaj zobaczyc jak idzie praca bo o 17 mialem ja odebrac. Wszystko juz pozakladane i dograne ale na wolnych obrotach wydaje sie jakby ledwo zipiala. powiedzial zebym przejechal sie probnie i przy pierwszym chamowaniu po pelnym zatrzymaniu zgasla:/ automaty nie gasna przeciez:/ w tej chwili dalej szuka przyczyny. Co to moze byc, moze ktos z Was ma jakies doswiadczenia z takim problemem. z gory dzieki Wojtek![]()
Nie pomogę Ci szklana kula mi się stłukła.
A moja kobita piła dzisiaj kawę rozpuszczalna i fusów nie mam.
Kto chce szuka sposobu,
kto nie chce szuka powodu.
155 V6v12 lpg -była
156 V6v24 lpg-była
147 2.0TS Selespeed lpg.-jest
166 2.0 V6 TB -LPG-jest

a to szkodaja tam mam dwie cale wiec nie narzekam
Przyczyna okazal sie padniety przeplywomierz, pomimo to ze byl rok temu wymieniany...
kup następną "podróbę" to za rok znowu wymienisz...
Osłony pod silnik AR 147/156/GT/GTA/Crosswagon
http://www.forum.alfaholicy.org/czes...tml#post814896

Zjarali ci przepławkę. Pewnie odpalili maszynę ze zdjętą rurą z przepustnicy.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki