
Witam.
Miał ktoś z was taki przypadek?
Mam Alfa Romeo 145 1,4 TS zamontowany gaz : Stag 300+
Mam problem z falującymi obrotami w AR. Na przykład przychodzę rano do auta(jest -8 stopnia Celsjusza), zapala mi za pierwszym razem i sądząc po równej pracy silnika nie mam zastrzeżeń co do jego pracy. Problemy zaczynają się po około minucie od momentu zapłonu. Odczuwalna jest nie równa praca silnika (tak jakby na wszystkie świece nie paliła). Wtedy podczas jazdy trzeba jej wciskać bardziej pedał gazu by ruszyła np. z krzyżówki.
Ostatnio jak zostawiłem auto na parkingu z zapalonym zimnym silnikiem bo wyszedłem do pobliskiego sklepu, to obroty mu spadały, aż wkońcu było 500 obrotów na minutę. Silnik mi pracował jakby kaszlał, dławił się, nie reagował na pedał gazu. Zgasiłem i próbowałem zapalić. Oczywiście zapaliła. Obroty unormowały się na 1400. Przez chwile było Ok. Ruszyłem. Jadąc słyszalne były delikatne "strzały" z tłumika końcowego. Zaobserwowałem innym razem, że przy większym wciśnięciu pedału gazu, auto zaczęło mi nie przyspieszać, a hamować, po czym jakiś słyszałem strzał. Przy przełączeniu na gaz (28 stopni C) silnik miał problemy z obrotami przy dojeżdżaniu do skrzyżowania jak wcisnąłem pedał sprzęgła. Obroty spadły do 500, silnik chciał zgasnąć, a po chwili znów wyrównał na 1200.
Sytuacja miała miejsce w większości przypadków ujemnych temperatur, po nagrzaniu objawy ustępowały nieco. Może też były wahania obrotów ale +-50.
Ostatnio edytowane przez colin951 ; 23-02-2011 o 00:17
ja miałem a raczej mam ten przypadek.próbowałęś odłączyć przepływkę? ja jak jeżdze z odłączoną to nic takiego póniej nie ma miejsca( zadnego zamulania,zadnych strzałów z kolektora,zadnego falowania obrotami, na forum czytałem,ze może to być spowodowane złym ustawieniem zapłonu,bądz coś ze świecami... jednak moje osobiste zdanie(w przypadku mojego auta) brzmi przepływomierz. gdy u siebie go odłączam to jeżdzi się normalnie ale gdy jest podpięty to przy odpaleniu auta z rana i ruszeniu zamula gdy dodaje mocniej gazu i strzela z kolektora,czasem też obroty wahają sie w granicach 500 ale auto nie zgaśnie.to trwa tylko przy odpaleniu z rana albo po dłuższej przerwie i dzieje sie tak tylko podczas pierwszych 3 min jazdy,później oznaki ustają i wszystko jest okej. czasem zapali mi sie kontrolka wtrysków gdy jade około 80 km/h i nie używam gazu ale gdy zgaszę go podczas jazdy i odpale zaraz to kontrolka wtrysków gaśnie i już jest ok. moim zdaniem powinieneś odłączyć przepływomierz i zobaczyć jak auto będzie sie zachowywało.gdy to nic nie pomoze należy szukać dalejale zawsze warto zaczynać od najprostszych czynności.ja jeszcze bede w swojej belli czyścił przepustnicę i silniczek krokowy-to napewno jej nie zaszkodzi a moze pomóc.
moje alficzki-była i obecnahttp://www.forum.alfaholicy.org/nasz...4_105km-4.html
Sprawdzić świece, kable WN, fajki zapłonowe, cewki, przepływomierz - tego typu zachowanie w TSie sugeruje usterkę układu zapłonowego
Zagłosuj na mnie w "Stypendium z wyboru" i pomóż mi w unikatowym swapie!
Z Alfą jak z kobietą... Żyć trudno, a zabić szkoda
Alfa Romeo 145 (jeszcze) 1.4 TS 16V 2000r - Moja Funia

to tak... odpiąłem przewody od przepływomierza (jeśli to o to chodzi). Rezultat jest następujący. Niby nieco się poprawiło, ale sprawdziłem następnego dnia rano jak miałem jechać do pracy. Temperatura była ujemna. Silnik z początku sie zachowywał dobrze, myślałem że będzie wszystko dobrze, aż do momentu gdy łapał te "lewe" obroty. Różnica była taka, że falujące obroty po około 2 sekundach uspokajały się po czym znowu dało się usłyszeć je i na przemian. Chciałem wcisnąć pedał gazu, lecz efekt był odwrotny. W momencie jak wciskałem gaz, to wskazówka obrotomierza "leciała w dół". Po puszczeniu pedału gazu wracała na swoje miejsce w granicach 1300 obrotów/ min. Sprawdziłem kable zapłonowe. Pewna osoba mi sprawdziła, mówiąc że jakbym miał do wymiany to by w ciemności "świeciły" jakby miały przebicie. Tak się nie działo. Jeszcze jutro zobaczymy czy świece nie są "nadpalone". Co o tym sądzić?
Ostatnio edytowane przez colin951 ; 02-03-2011 o 07:43
Witam,
Mysle, ze mialem ten sam problem. U mnie wyminana pierscieni dopiero pomogla!!. Na jeden gar nie palil.....
www.e-kulturystyka.com.pl <---- ToCzymSieZajmuje...
Tylko szkoda, że dedykowane świece i kable to wydatek około 1000 zł(((
Ja bym tu też przepływkę, lamdę i przewody podciśnień podejrzewał. Najlepiej podpiąć pod dobrego kompa zanim zacznie się coś wymieniać, bo wina może leżeć w kilku miejscach niestety. Komp powinien zasugerować kierunek dalszej diagnozy.
Zapomniałem zapytać, czy na PB objawy podobne jak na LPG?
Ostatnio edytowane przez czart79 ; 10-05-2011 o 15:35
Alfonso 145 2.0 T.Sasasa
156 3,0 V6 24V Q2 231KM@288Nm <= było, ale będzie więcej nadal z 3.0 V6 N/A- kiedyś dupowóz obecnie trackday funcar w nieustającej przebudowie
AR GT 3.2 V6 24V - dailycar/koszyk na zakupy żony ;]
Fabryczne blokady rozrządu 2.5/3.0 V6 24V, 3.2 V6 24V - możliwość wypożyczenia.

postaram się nagrać kawałek na aparat cyfrowy filmu i wam wkleję, bo problem ostatnio zaczął się ponownie ...

Na benzynie Ci sie to samo dzieje ?
Jakie masz wtryskiwacze?

zamieszczam plik video co zaobserwowałem podczas rozruchu silnika :
http://www.youtube.com/watch?v=-QN4mDuKU5E
Ostatnio zauważyłem, że mam na bagnecie oleju minimum, dolałem litr oleju. Obserwuje poziom oleju. Narazie się nie zmienił. Po odpaleniu nie zaobserwowałem jeszcze sytuacji jak na filmie w/w. Czy ten poziom ma coś wspólnego z tą usterką? może to wpływać na pracę tego wariatora? Słyszałem, że często te wariatory się psują i trzeba wymieniać. Już był wymieniany u mnie jakieś 14 tyś km temu.
Ostatnio edytowane przez colin951 ; 23-06-2011 o 00:33
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki