
Przepraszam za maly off-top ale z kolegi to niezly optymista jest. Zyc w kraju Tuska i miec nadzieje ze po skonczeniu studiów sytuacja sie poprawi. Garluluje optymizmu. Sredni okres od ukonczenia studiow do znalezienia pierwszej staej pracy wynosi 1,5 roku a srednia pierwsza pensja to 2000zl brutto... Sorry za brak polskich znaków.

Może jestem optymistą
Ja sobie daje 0,5 roku po studiach jak nie znajdę pracy która w jakiś sposób była by ok ( zarobkowo lub rozwojowo )wyjeżdżam lub zakładam coś własnego. Wiem jaka jest rzeczywistość. Obecnie nie pracuję, ale dla tego ze chcę jeszcze trochę pożyć życiem studenckim
Ale ja uważam ze jak ktoś się nie boi pracy to ją znajdzie i zarobi 2000 netto na początek ( chodź nie mowie ze to będzie praca możenie )
Jakoś zarobiłem na swoją 156 a do oszczędnych nie należę :pp
A kolega Dymo ma racje ze jest coraz gorzej , bo kiedyś nawet nie myślałem by wyjechać po studiach a teraz często o tym myślę.
Sorki ze się rozpisałem nie na temat, ale coś w tym jest. Jak by u nas za godzinę pracy można przeliczeniowo kupić tyle litrów paliwa co w krajach skandynawskich, bądź na zachodzie to byśmy wszyscy jeździli V6![]()

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki