Witam, wczoraj wieczorem została zainstalowana w mojej Belli instalacja sekwencyjna gazu Stag-4 i wszystko było by pięknie gdyby nie fakt że, samochód nie odpala :/
Objawy są takie: silnik kręci bardzo żwawo, nie słychać żadnych stuków ani puków. Aku nie ma nic do tego bo próbowano odpalić Ją przy pomocy Boostera do aku (taki defibrylator) i była podłączana do innego samochodu przez kable. Niestety nie odpaliła, mechanik mówi że to normalne po założeniu gazu (:/) i że nigdy nie odpala za pierwszym razem. Tylko że ona nie odpalała przez 4 godziny które tam spędziłem i nie odpaliła do dzisiaj.
Czy macie może jakieś sugestie, pomysły co mogło się stać lub co mogli "fachowcy" zrobić??
p.s mechanik wyjmował świece i mówił że są mokre w benzynie więc mieszanka dochodzi, a czujnik położenia wałków rozrządu był wymieniany w te wakacje.
Pozdrawiam!

A iskra na świecach jest ?
Moja Bella
Pan Mechanik twierdzi że jest ale nie sprawdzał tego w żaden możliwy sposób, przynajmniej przy mnie
źle się wpięli w wiązkę samochodu
nie ma takiej opcji, żeby nie zapaliło 'za pierwszym razem' po montażu i niech nie wciska takich kitów, bo to brednia
Ostatnio edytowane przez kudlaty_bytom ; 31-12-2011 o 10:50
verdebiancorosso
Każde auto, które gazowałem, zapalało za pierwszym razem. No dobra, jedno nie - i od tego czasu już każde.
Do sprawdzenia:
-bezpieczniki ECU silnika, pompy paliwa, immobilizer itp.
-połączenia wiązki wtryskiwacze PB-STAG-WIĄZKA DO ECU silnika, czy nie pomylili kolejności kabli (np sygnał podania benzyny idzie na wtrysk 1, ale sika 4 itd)
-sygnał obrotów - skąd jest brany? może rozcięli sygnalizację i stąd ECU nie widzi obrotów silnika?
-konfiguracja ECU Gazowego - chociaż teoretycznie na wyłączonym gazie nie powinno mieć nic do gadania
-iskra na świecach
-ciśnienie paliwa
Jak to nic nie pomoże, to odłączamy cały gaz (przepinamy/przelutowujemy kable jak były), odpinamy sygnał obrotów, podciśnienia jak były przywracamy i próbujemy. Jak nie odpala to wykręcamy świece, suszymy je, bez świec kręcimy silnikiem kilkanaście razy po kilka sekund.
Pytania natury technicznej - do wiercenia zdejmowali kolektor ssący? Jesli nie, to zapewne pod zawory nalazło wiórów z wiercenia i się nie domykają, dlatego nie odpala. Jeśli zdejmowany to do sprawdzenia elektryka cała.
Generalnie możesz olać temat, przyjechałeś autem sprawnym to i mają oddać sprawne. Nie daj się wciągnąć w żadne maliny, że nie wiedzą, że każde auto, że tak ma być albo że samochod niesprawny. Przyjechałeś i masz wyjechać o własnych siłach, niezależnie o tego ile majstry będą musiały wsadzić kasy i czasu w diagnostykę.
dcfan - na szczęście już auto odpaliło, mechanik jako przyczynę podawał "zbyt słaby aku i że, musiał go naładować i wszystko już jest w porządku", moim zdaniem coś gdzieś źle wpiął lub coś niepotrzebnie uciął i dopiero dzisiaj się tego dopatrzył.
Bella jeździ i o dziwo nie odczuwam różnicy na gazie i na benzynie.
Dzięki za odpowiedz
p.s spokojnie ja nie z tych co dają się wrobić zresztą, pojechałem z ojcem który zaprowadził tam porządek twardą ręką i panowie od razu zaczęli chodzić jak w zegarku.
Jedyne co to na regulację za 1000km muszę podjechać.
Ostatnio edytowane przez Lotnik ; 31-12-2011 o 15:09
Pochwal się jeszcze co CI dokładnie tam zamontowali w tej instalacji. Komputer, wtryski, reduktor, najelpiej jakieś zdjęcia spod maski. To za 1000km od razu będą Panowie poprawiać![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki