[Giulietta] Problem przy ruszaniu

Panowie ale piszecie farmazony . Julką jezdzi się rewelacyjnie przede wszystkim właśnie po miescie-szybko sprawnie i dynamicznie. Ja jeżdzę głównie po mieście na normalu i takich problemów nie zauważyłem , czy lato czy zima jeździ się tak samo . No wiadomo ekologia robi swoje , zaraz po ruszeniu jak silnik zimny to po dodaniu gazu potrafi lekko zdławić ale to zasługa eco i celowego zubożenia mieszanki przez ecu -nie jest to zresztą rzecz ktora jakoś utrudnia jazdę.Trochę się podgrzeje i efektu nie ma-to przecież normalne jest . Sprzęgło łapie zawsze tak samo no bo co ma sprzegło do poszczególnych trybów -nic, gaz jest bardziej czuły -troche większy moment ale wszystko jest do opanowania. U mnie dynamic nie jest zapamietywany i w sumie mi to zupełnie nie przeszkadza bo tak do codziennej jazdy po miescie wydaje mi się że się nie bardzo nadaje ale pewnie dlatego że go używam sporadycznie, pewnie można się też przyzwyczaić.Proponuję też nie wprowadzać potencjalnych przyszłych nabywców w błąd i powstrzymywać sie od takich uogólnień- nie ma co wyciągać wniosków na podstawie własnego przypadku lub nawet kilku jednostkowych (zakladając że są słuszne-że faktycznie maja jakas usterke a nie że problem wynika z braku wprawy kierowcy w ruszaniu autem), ileś setek tysięcy tych silników jeżdzi i nie mają one problemu z konfiguracją

Jeżeli ci dławi silnik zaraz po ruszeniu z rana, to nie jest to normalne i jedź do ASO. Przez to mój samochód spędził w serwisie prawie pół roku. Dało się naprawić? Dało (przynajmniej teraz jest OK, zobaczymy w zimie). Wprawdzie dopiero w Bielsku, ale się dało, więc na pewno nie jest to normalne. Nowy samochód nie ma prawa się dławić, szarpać itp. Bo jeżeli chcesz ruszyć ze skrzyżowania, a samochód nagle szarpie i na chwilę zwalnia, to nie jest to normalne. Pół biedy, gdyby zawsze tak samo się zachowywał, ale u mnie zachowywał się różnie w zależności od temperatury. Jan Marek: prawdopodobnie masz jakiś podobny problem, co występował u mnie, ale naprawdę okaże się w zimie albo już na jesieni. Twierdzę cały cas, że z konfiguracją tego silnika jest coś nie tak i będę to powtarzał wszem i wobec, zwłaszcza że nie tylko ja mam takie wrażenie.
 
Jeżeli ci dławi silnik zaraz po ruszeniu z rana, to nie jest to normalne i jedź do ASO.
Bo jeżeli chcesz ruszyć ze skrzyżowania, a samochód nagle szarpie i na chwilę zwalnia, to nie jest to normalne. Pół biedy, gdyby zawsze tak samo się zachowywał, ale u mnie zachowywał się różnie w zależności od temperatury
mam wrażenie a nawet po tej wypowiedzi pewność że mówimy o zupełnie różnych efektach. Zrozum u mnie nie ma żadnego problemu z jazdą czy ruszaniem więc z czym mam jechać na serwis i po co? Normalne jest że auto na zimno może nie reagować na gaz tak jak później już po nagrzaniu ( szczególnie jeśli się tego gazu daje bardzo minimalnie tak jak ja ) ale nie ma to wpływu na płynność jazdy. Jeśli u Ciebie coś było nie tak co sam napisałeś to tylko potwierdza że miałeś jakąś usterkę ( napisz co było przyczyną i tyle ) a nie że te silniki mają z tym jakiś problem. Iloma julkami z tym silnikiem jeździłes dla porównania, były chociaż 2-3? Zachowywały się jak Twoja przed naprawą ? Wątpię, więc nie wprowadzaj tutaj potencjalnych przyszłych nabywców w błąd bo generalnie te silniki mają się bardzo dobrze jak na razie i nie mają problemów z jazdą, ruszaniem ani na zimno ani na ciepło
 
Jeździłem trzema i każda zachowywała nie tak jak normalny samochód, nawet nie tak jak Lancia Delta MultiAir 140KM. Nawet w serwisie ASO mówili, że ten typ tak ma i może go przyduszać na niskich obrotach.
 
Przyduszać może ( jeśli na zimno) jak już pisałem ale to specyfika a nie usterka. Jeśli dławi,szarpie, muli to już usterka a tę jak pisałęś już Ci usunieto. Coś mi się wydaje że masz jakiś własny punkt odniesienia z tych "innych samochodów" i oczekujesz że julka się dostosuje do Twoich oczekiwań a to niestety ale musi być odwrotnie . Jak już napisał wcześniej kol. Maciek-156 trzeba sie nauczyć jeździć z tym silnikiem -a to nie znaczy że coś jest z nim nie tak lecz jedynie to że ma taką a nie inną specyfike
 
Panowie urok małej poj skokowej silnika zdławienie powstaje kiedy turbina wstaje normalne zach. W każdym małym uturbionym silniku. Macie po prostu przyzwyczajenia z barycznych silników szukanie dziury w całym. Trzeba był brać 120 Tb mniejsza turbina mniejszy skok mocy problem nie wyczuwalny tyle w tym temacie.

Wysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
 
Jeżeli ci dławi silnik zaraz po ruszeniu z rana, to nie jest to normalne i jedź do ASO. Przez to mój samochód spędził w serwisie prawie pół roku. Dało się naprawić? Dało (przynajmniej teraz jest OK, zobaczymy w zimie).

A co się spsuło? U mnie się czasem rano pojawia, warto by było wiedzieć.
 
Skończyło się na wymianie pedału gazu i centralki silnika. Chociaż wcześniej było wymienione pół samochodu, łącznie z modułem MA.
 
Pomocy!Problemy chyba powróciły.Teraz jest taki objaw - spróbuję go dokładnie opisać:Wrzucam jedynkę, delikatnie puszczam sprzęgło i wciskam gaz, czuć że samochód zaczyna jechać, ale silnik jakby się waha czy przyspieszyć czy zwolnić, tak jakby go coś delikatnie hamowało. Jak tak pojadę przez chwilę przy minimalnie wciśniętym gazie, to czuć jakby silnik chciał zaraz zgasnąć, ale coś go trzyma przy życiu. Jak wcisnę więcej gazu, to chwilę się zastanawia i jak już przejdzie przez ten moment, to potem już jedzie normalnie. Po wrzuceniu dwójki na niskich obrotach delikatnie czuć to samo, ale potem jest już normalnie. Podobnie jest jak już ruszę, puszczę gaz i tak toczę się na jedynce - jak potem wcisnę lekko gaz, to pod nogą czuję, że silnik raz zwalnia, raz przyspiesza.Natomiast jak przy wrzucaniu jedynki puszczę szybciej sprzęgło i dam więcej gazu, żeby szybciej ruszyć, to samochód i tak na to nie reaguje, tylko reaguje tak jak powyżej.Żeby było ciekawiej nie występuje to cały czas (ale bardziej jak silnik jest rozgrzany), dlatego w ASO twierdzą, że nie wiedza o co chodzi, bo nie ma powtarzalnego przypadku i wcale się im nie dziwię, bo jak chcę to pokazać, to akurat nie ma. Podłączali się komputerem i żadnych błędów też nie znaleźli.
 
Czujnik pedału sprzegla do sprawdzenia wymiany

Wysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
 
Dzięki, ale tak zapytam. Tak jak pisałem to też występuje jak już jadę na jedynce, puszczę gaz, tak trochę pojadę i znów lekko wcisnę gaz - wtedy pedału sprzęgła nie ruszam.
 
Poruszają przed jazda pedałem sprzęgła w pozycji mar potem odpal i obserwuj

Wysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
 
No dobrze, ale co to jest ten czujnik sprzęgła i do czego służy?

Steruje momentem obrotowym w trakcie zmieniania biegów oraz podbiła obroty w trybie D.
Bardzo ważny czujnik mniej wiencej nieprawidłowa praca powoduje kangurki oraz brak mocy przy ruszaniu.
 
Poruszają przed jazda pedałem sprzęgła w pozycji mar potem odpal i obserwujWysłane z mojego QUANTUM_2_500 przy użyciu Tapatalka
No zrobiłem tak, ale nic nie zaobserwowałem. Na co mam patrzeć?

EDIT: Zauważyłem tez coś takiego, że jak jadę na dwójce i wcisnę lekko sprzęgło, ale naprawdę delikatnie, tak że sprzęgło jeszcze trzyma normalnie, to silnik wtedy zaczyna mulić.
 
Ostatnia edycja:
Witam
Nie wiem czy to podobna sytuacja do opisywanej ale zauważyłem u siebie, że podczas próby ruszania na pierwszym biegu puszczam sprzęgło bez dodawania gazu a silnik sam zwiększa obroty. Gdy wciskam sprzęgło obroty maleją, dzieje się tak samo podczas cofania na pół sprzęgle. Ogólnie przy ruszaniu gdy reguluje obroty pedałem gazu nie ma tego efektu tzn rusza się płynnie. Nie zauważyłem tego problemy jak było ciepło.
 
jaka wygląda prawidłowa technika, u mnie przy ruszaniu. z 1 na 2 też lekko szarpanie ale za szybko puszczam sprzęgło bo tu bardziej bierze od góry? Pedał sprzęgła musi być do końca wcisniety jak chce bieg zmienić?

Wysłane z mojego FIG-LX1 przy użyciu Tapatalka
 
Jeśli chodzi o ruszanie z jedynki czy zmiana biegu z 1 na 2 to rzeczywiście należy nabrać wprawy. Mam julke od 2 tygodni na początku była tragedia zawsze mi coś szarpnęło ( i nie tylko jak tak miałem bo komu się dałem przejechać to tez szarpał). Sprzęgło rzeczywiście działa bardziej zero/jedynkowo.
Miałem różne samochody peugeoty, nissany, audi i sprzęgło w nich działało zupełnie inaczej delikatniej. Ale frajda z jazdy alfą jest najlepsza pośród wszystkich. Według mnie należy nabrać wprawy ( mówię tutaj o samochodach które mają mały przebieg bo powyżej 100 tyś przebiegu to może być rożnie :)
Dla mnie nie ma znaczenia tryb D czy N rusza się z przyjemnością :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra