• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Poradźcie co wybrać

Pawelski12

Nowy
Rejestracja
Sty 12, 2016
Postów
65
Lokalizacja
Älmhult, Szwecja
Auto
Giulietta QV 2010;Jeep Grand Cherokee MY15
Hej,

Szukam pomocy w wyborze Julki.
Tylko benzyna. Napaliłem się na QV jak szczerbaty na suchary. Nie wiem jednak czy rozsądek nie powinien przeważyć i pójść w 1.4 170.
Kilometry roczne dla tego auta to raczej malizna. Około 6000. Raczej krótkie dystanse.

Drogi bez dziur. Małe miasteczko i autostrady. Po miasteczku jakieś 80% przebiegu.
Zastanawiam się nad QV ale nie wiem czy w takich warunkach jej nie zakatuję a nie bardzo mam tu opcje żeby ją wziąć na przewietrzenie płuc.
 
I to i to turbobenzyna, zasady obchodzenia podobne. Jesli Cię stac na utrzymanie troche wiecej palacego auta i lekko drozszych czesci to bierz qv
 
Jesli będziesz jeździć głównie na krótkich odcinkach to musisz się liczyć z ewentualną awarią turbinki w TBI 1,75. W 1.4 MA turbo jest bardzo wytrzymałe i powinna dać sobie radę w takich warunkach. Do tego w mieście nie wykorzystasz potencjału QV-ki, tu 170KM zrobi wystarczającą robotę.
 
No to wbiłeś mi nóż w serce.
Mam tu opcje na 1.75. Niski przebieg, dobry kolor. Stan bez uwag. Wybór 1.4 jest ale tylko białe a ten kolor nie przejdzie.
 
Ja właśnie w mieście korzystam z największego potencjału QVki :P turbo też nie takie złe, 177tys na ori i nie zanosi się by miało sypnąć wirnikiem :)
 
Zwróć uwagę tylko na miękkość wchodzenia 1 biegu, czy nie haczy, stały problem Giuliett w benzynie. Sprzęgło również, pamiętaj że tam jest dwumasa = kasa, a momenty dieslowskie więc sypie się tak samo szybko :) No i przy QVkach jest ryzyko wypadkowości. Swoją drogą 45tys w prawie 5 lat? Skąd jest te auto?
 
Jak kupujesz używkę to tym bardziej 1.4, bo w TBI nie wiesz jak ktoś wcześniej dbał o turbo. Na naszym forum klient robił turbo na gwarancji po 35 tys. przebiegu, wystarczyło że użytkowała ją kobieta :) Dodatkowo przy 1.4 będziesz miał dużo większy wybór, co przy zakupie używki ma niebagatelne znaczenie. Przy zakupie samochodu sprowadzanego musisz też zachować szczególną ostrożność, nigdy nie wiadomo do końca czy handlarz czegoś nie zatuszował.
 
Ja mieszkam w Szwecji wiec nie bedzie problemu a sprzedaje osoba prywatna bo się rodzina powiększa i nie będą mieli się jak spakować [emoji12] Rozumiem uwagi co do trwałości Turbo. To faktycznie może być wyzwanie.
 
Jesli będziesz jeździć głównie na krótkich odcinkach to musisz się liczyć z ewentualną awarią turbinki w TBI 1,75. W 1.4 MA turbo jest bardzo wytrzymałe i powinna dać sobie radę w takich warunkach. Do tego w mieście nie wykorzystasz potencjału QV-ki, tu 170KM zrobi wystarczającą robotę.
Turbo w TBI ma problem raczej przez wymiany oleju co 35tys km - dlatego sugeruje przygladnac sie ksiazce serwisowej. Poza tym sprawa zapychajacej lub dezintegrujacej sie sie sruby-filterka na smarowaniu turbiny (to akurat dotyczy QV, MA I TB, info w innych watkach).

Tak jak pisal oleksy00, turbo w TBI sie dzis naprawia - TomekKRK tez potwierdzal ze w razie czego da sie zrobic za ok 1tys zl (oczywiscie nie w ASO, tam zaspiewaja z 8tys za nowa turbine).
W 1.4 MA za to jest wieksza bomba z modulem MA o ktory trzeba dbac, czyscic I co tam jeszcze (nie interesowalem sie) - podobne zasady olej zmieniac czesto, jednak jak padnie to koszty znacznie wieksze niz naprawa turbo w TBI.

- - - Updated - - -

Turbo to 900zl za regeneracje :) multiair jest drozszy do 1.4
amen
 
Ostatnia edycja:
W książce auta nie widzę wpisu dotyczącego serwisu turbiny. Tylko wymiana pompy wody i oleje. Dobrze że tu jest dostęp do tych rzeczy przez internet [emoji2]. Mam jeszcze jedno pytanie. Ostrzegają mnie tu mechanicy że w szwedowie nie mila za bardzo magików od Alfy. Czy w takich warunkach naprawa QV może być większym wyzwaniem? Moja pierwsza Alfa to była 33 1.7 16V. Wtedy słabo było z magikami i efekt był taki że mi silnik skutecznie położyli na łopatki. Teraz wolałbym być ostrożniejszy
 
Pewnie zostanie Ci tylko ASO, a to oznacza że wymiana Turbo TBI to ponad 3 krotnie wyższy koszt niż modułu Mair. Dodatkowo Mair może paść głównie w autach z pierwszego okresu produkcji i negatywny wpływ może mieć jedynie niska częstotliowość wymiany oleju. W TBI oprócz oleju dochodzi jeszcze sposób eksploatacji wozu.
 
Zamówi sobie z Polski i wymieni tam, już go tak nie strasz. A czemu w QVce niby sposób obchodzenia się z autem ma większe znaczenie niż w MA? Jak dbasz tak masz, nie ma różnicy. Jedno jeździ po prostu trochę szybciej, no i nie wspomniałeś o występującym problemie w silnikach 1.4 z podnoszącym się poziomem oleju.


Z resztą i ta i ta ma wady, mniejsze, większe - wszystko się równoważy - autorowi jak się podoba QVka i jeśli ma ładną nagraną to niech bierze ale czy wykorzysta potencjał auta w Skandynawii gdzie jest co jak co ale dosyć rygorystyczne prawo drogowe, tego nie wiem :P
 
Ostatnia edycja:
Prawo jest. Ale sa też małe kręte wąskie drogi ze świetną nawierzchnią [emoji2][emoji6] nie potrzeba mi prędkości tylko odejścia do maks 3 biegu [emoji2] teraz latam tu Mini i jestem w szoku jak ten wózek sie trzyma w zakręcie. Jest jednak za mały kiedy w trybie awaryjnym muszę odwieźć synów do szkoły albo wrócić z kosza z kumplami.
 
W książce auta nie widzę wpisu dotyczącego serwisu turbiny. Tylko wymiana pompy wody i oleje. Dobrze że tu jest dostęp do tych rzeczy przez internet [emoji2]. Mam jeszcze jedno pytanie. Ostrzegają mnie tu mechanicy że w szwedowie nie mila za bardzo magików od Alfy. Czy w takich warunkach naprawa QV może być większym wyzwaniem? Moja pierwsza Alfa to była 33 1.7 16V. Wtedy słabo było z magikami i efekt był taki że mi silnik skutecznie położyli na łopatki. Teraz wolałbym być ostrożniejszy

Po Twojej odpowiedzi mam wątpliwości czy zrozumieliśmy się. Z zaglądnięciem do książki serwisowej to miałem na myśli sprawdzić co ile km poprzedni właściciel wymieniał olej. Jak co 10-15kkm to przynajmniej dbał o olej a to już bardzo dużo jeśli chodzi o bezawaryjną pracę turbiny w tym silniku. Jaki auto ma też teraz przebieg?

Co do magików od Alfy, myślisz że w Polsce jest szczególnie lepiej? Parę lat temu mój znajomy/mechanik nawet nie chciał się dotykać 159 - nie znał modelu. Nawet w głównym serwisie ASO AR w Polsce (FAP w B-B) nie orientują się w niektórych sprawach - np nie wiedzieli o śrubce-filterku oleju przed turbiną w Giulietcie i jak im kazałem wymienić i podałem numer części to trochę widać było zdziwienie jakbym ich o coś dziwacznego poprosił.
 
Zamówi sobie z Polski i wymieni tam, już go tak nie strasz. A czemu w QVce niby sposób obchodzenia się z autem ma większe znaczenie niż w MA? Jak dbasz tak masz, nie ma różnicy. Jedno jeździ po prostu trochę szybciej,

Nowe turbo swoje będzie kosztować i w Polsce. QV-ka jest bardziej podatna na warunki eksploatacji głównie dlatego, że nie posiada systemu start&stop i nie musiała być dostosowywana do trudnych warunków miejskiego użytkowania. W 1.4 turbina jest pancerna bo musi wytrzymać obsługę systemu S&S. Do tego dochodzi bezpośredni wtrysk w TBI… Motor 1.4 jest sprawdzoną jednostką już od czasów T-Jeta, silniki wytrzymują bardzo duże przebiegi i jest uważany za jeden z najmniej awaryjnych silników turbo. TBI też jest udany ale stawianie go na równi z Mair odnośnie wytrzymałości jest zdecydowanie zbyt optymistyczne.
Co do osiągów to najśmieszniejsze jest to, że podczas jazdy w mieście obydwa jeżdżą dość podobnie, tzn obydwa zap…lają jak trzeba, oczywiście w trybie Dynamic. Większą różnicę czuję się dopiero przy prędkościach grubo powyżej setki. A przepaść zaczyna się robić od jakiś 160 km/h. Tylko gdzie tyle da się pojeździć w Skandynawii?
 
Nowe turbo swoje będzie kosztować i w Polsce. QV-ka jest bardziej podatna na warunki eksploatacji głównie dlatego, że nie posiada systemu start&stop i nie musiała być dostosowywana do trudnych warunków miejskiego użytkowania. W 1.4 turbina jest pancerna bo musi wytrzymać obsługę systemu S&S. Do tego dochodzi bezpośredni wtrysk w TBI… Motor 1.4 jest sprawdzoną jednostką już od czasów T-Jeta, silniki wytrzymują bardzo duże przebiegi i jest uważany za jeden z najmniej awaryjnych silników turbo. TBI też jest udany ale stawianie go na równi z Mair odnośnie wytrzymałości jest zdecydowanie zbyt optymistyczne.
Co do osiągów to najśmieszniejsze jest to, że podczas jazdy w mieście obydwa jeżdżą dość podobnie, tzn obydwa zap…lają jak trzeba, oczywiście w trybie Dynamic. Większą różnicę czuję się dopiero przy prędkościach grubo powyżej setki. A przepaść zaczyna się robić od jakiś 160 km/h. Tylko gdzie tyle da się pojeździć w Skandynawii?

W 1.4MA udane jest wszystko oprócz MA :)
Co do ewentualnej potrzeby naprawy turbiny w QV, o kupowaniu nowej nikt nie mówi bo to będzie drogo, ale naprawić w Polsce już może - dochodzi parę dni więcej i pare groszy na przesyłki w 2 strony.

Po długim zastanawianiu się sam zdecydowałem się kupić 159 TBI. Znalazłem taką która miała 50tys przebieg, wymiany oleju potwierdzone przy 20 i 35tys, a ja zmieniłem zaraz po kupnie. Auto poszło na chip a ja nie jeżdżę z duszą na ramieniu myśląc że może mi turbina paść, tylko ciszę się autem. Tylko pali jak smok, ale w Giulietcie będzie lepiej bo 159 SW jest po prostu ciężka.
MA też bym się nie bał, tylko też lepiej kupić taką w której ktoś dbał i wymieniał olej i jakąś z w miarę małym przebiegiem - wtedy samemu będzie można sobie dbać o oleje i co tam jeszcze w MA trzeba zrobić.
 
Zuczek nie nowe a regeneracja. Start stop to żaden wyznacznik, QV wytrzymuje powyżej 300 koni bez problemów to jest argument o wytrzymałości jednostki. Wtrysk bezpośredni wada?-chyba dla gazownika. No i jeśli uważasz że różnice zaczynają się od 160km/h to ja nie mam pytań... ja uwazam ze m momencie nacisniecia gazu sa juz potezne różnice i 1.4 do qvki to żółw. Dalej juz sie nie bede udzielac, autor niech wybierze sercem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra