[Giulietta] Dodatkowe zabezpieczenie przeciw włamaniowe/kradzieżowe

binczu

Nowy
Rejestracja
Gru 13, 2016
Postów
23
Auto
Giulietta
Witam, od niedawna jestem właścicielem bardzo ładnej Julki z 2012r. Chciałbym się zapytać czy może znacie jakiś dodatkowy system antywłamaniowy/kradzieżowy do tego autka, gdyż AC jakie mi zaśpiewali (4000zl) to odrobinę za dużo a bardzo się o nią obawiam :)
 
Zabezpieczenie musisz mieć nie jedo a przynajmniej dwa, mechaniczne i elektroniczne niezależne od alarmu, blokujce przynajmniej dwa obwody.
Tak aby czas uruchomienia suta maksymalnie wydłużyć.
Do tego zainstalowane w trudno dostępnym miejscu.
Nietypowe rozwiązania zdają jedynie egzamin.
Można odciąć pompę paliwa czy rozrusznik, ale złodzieje typowe obwody będą obchodzić.
Poruszanie tego typu tematów na otwartym forum uważam za bezcelowe przecież złodzieje fora przeszukuja szukając aut.
 
antywłamaniowego nie ma .. bo zawsze można wybić szybę / patrz zdjęcie z wakacji w Pradze :) / a wyjący alarm przynajmniej na mojej ulicy nikogo nie wzrusza..wyciszenie wyjącej syrenki to 5 sekund od otwarcia auta / pianka budowlana /. Można próbować zrobić zabezpieczenie aby nie odpalić silnika ..dla wprawnego złodzieja to jakaś minuta / odcięta pompa paliwa..podłączenie obejścia / .Trochę dłużej jeśli założymy zawór elektromagnetyczny przepływowy na wężyku paliwa i umieścimy go pod podwoziem.Wszelka ingerencja w układ elektryczny / odcinanie zasilania cewek itd./ powodują błędy w systemie i kontrolkę check engine . Alarm po CANie to to samo co immobilizer fabryczny..czyli coś co potrafią obejść w ciągu minuty.11143715_1012772772090868_3480922448085953443_o.jpg

- - - Updated - - -

tx555 ... myślę że nie posypie błędów po odłączeniu pompy paliwa.Tak miałem w megance choć elektrycznie była bardziej rozbudowana niż Julka i był spokój.Można na próbę wyciągnąć bezpiecznik F21 i sprawdzić.
 
Ja najpoważniej rozważałem systemy lokalizacyjne radiowe (LoJack), nie po GPSie. Mają najwyższą skuteczność i w samochodach poniżej kilkuset tysięcy nikt się tego nie spodziewa. Masz bardzo wysokie szanse, że samochód się znajdzie.

Tylko trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - czy to ma być zamiast AC czy obok AC. Początkowo chciałem LoJacka zamiast AC, ale wtedy uświadomiłem sobie, że jak ktoś go ukradnie (i nawet się znajdzie) to i tak będą zniszczenia/straty na grube tysiące. A z kolei obok AC to bez sensu - jak już ukradną to lepiej zainkasować z AC (przez pierwsze 3 lata) niż bujać się ze zniszczonym samochodem. A po kilku latach, gdy AC jest mniej korzystne, prawdopodobieństwo kradzieży też spada.

Jeśli chodzi o alarmy i inne blokady tego i owego to, moim zdaniem, zawracanie głowy. Przyjeżdża koleś z lawetą, ładuje samochód na lawetę, end of story.
 
tx555 ... myślę że nie posypie błędów po odłączeniu pompy paliwa.Tak miałem w megance choć elektrycznie była bardziej rozbudowana niż Julka i był spokój.Można na próbę wyciągnąć bezpiecznik F21 i sprawdzić.

ja bym do tego dorzucił jeszcze jednoczesne zmostkowanie odciętego fragmentu do masy, kolo się może zdziwić jak będzie ją chciał "po swojemu" zasilić ;)

- - - Updated - - -

Ja najpoważniej rozważałem systemy lokalizacyjne radiowe (LoJack), nie po GPSie. Mają najwyższą skuteczność i w samochodach poniżej kilkuset tysięcy nikt się tego nie spodziewa. Masz bardzo wysokie szanse, że samochód się znajdzie.

Tylko trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - czy to ma być zamiast AC czy obok AC. Początkowo chciałem LoJacka zamiast AC, ale wtedy uświadomiłem sobie, że jak ktoś go ukradnie (i nawet się znajdzie) to i tak będą zniszczenia/straty na grube tysiące. A z kolei obok AC to bez sensu - jak już ukradną to lepiej zainkasować z AC (przez pierwsze 3 lata) niż bujać się ze zniszczonym samochodem. A po kilku latach, gdy AC jest mniej korzystne, prawdopodobieństwo kradzieży też spada.

Jeśli chodzi o alarmy i inne blokady tego i owego to, moim zdaniem, zawracanie głowy. Przyjeżdża koleś z lawetą, ładuje samochód na lawetę, end of story.

myślałem kiedyś aby zainstalować na stałe ukryty smartphone , rozwiązanie tanie i proste a mamy pełny dostęp do lokalizacji auta łącznie z wydawaniem komend za pomocą smsów i śledzeniem lokalizacji na bieżąco. Jakby go tak ukryć aby jeszcze kamera miała widok na wnętrze to nawet ściągnięcie zdjęć złodzieja nie stanowi problemu :) Jedyne miesięczne koszta to opłata za użytkowanie numeru i gprs
 
..to może zapalnik w baku..?? :) a tak na poważnie to laweta i tak pozamiata. ale Julka to nie Maybch .Ja robię odcięcie i ten pomysł z ,, fake obd " jest fajny.Gdzieś jeszcze mam starą wiązkę z megi z gniazdem obd i kablami.Tą z alfy upcham gdzieś w innym miejscu a odciętą z megi powieszę w miejsce oryginału :).To jest to co mogę zrobić własnymi rączkami :) i inwestycja za 190 pln w
http://www.sklep.hadron.pl/product-pl-3488-Mot-Proxima-ZeroGHz.html tylko nie wykupujcie wszystkiego bo do wypłaty cienko z kasą :).
Jeśli chodzi o Wasze pomysły z LoJackiem czy GSMem w smartfonie to myślę że złodziej potrafi zainwestować 350 zł :)
https://lynxel.com/pl/przenosny-zag...&utm_campaign=Google_PL&SFDRREF=SFDR_21172472
 
Ostatnia edycja:
myślałem kiedyś aby zainstalować na stałe ukryty smartphone , rozwiązanie tanie i proste a mamy pełny dostęp do lokalizacji auta łącznie z wydawaniem komend za pomocą smsów i śledzeniem lokalizacji na bieżąco. Jakby go tak ukryć aby jeszcze kamera miała widok na wnętrze to nawet ściągnięcie zdjęć złodzieja nie stanowi problemu :) Jedyne miesięczne koszta to opłata za użytkowanie numeru i gprs

Tak, to jest fajna opcja, i daje fajne możliwości dostosowywania. Tylko na profesjonalnego złodzieja, który odpala zagłuszanie GSM, nie zadziała. Ale można sprawdzić czy żona/dzieci nie podbierają Julci na szalony weekend upalania po autostradach. ;)

Edit: Andrzeju, LoJack nie jedzie po GSMie, ani nie korzysta z GPSu. Mają swoje pasmo gdzieś w okolicy 140MHz.

Edit2: Bardziej w coś takiego musi zainwestować: https://lynxel.com/pl/profesjonalny...ternet-4g-hspa-lte-lojack-gps-l1-uhf-vhf.html

Swoją drogą - to jest ewidentnie sprzęt do kradzieży samochodów, trochę kiszka, że można to legalnie kupić. Bo nikt nie potrzebuje zagłuszać większości tych częstotliwości "dla beki". Rozumiem GSM, żeby ktoś gdzieś nie mógł korzystać z komórki. Ale zagłuszanie tego wszystkiego to już tylko w jednym celu...
 
Ostatnia edycja:
racja, nie ma rzeczy nie do obejścia jak się to mówi dla chcącego..... Chyba mimo wszystko lepiej mieć też AC :)
a tak na poważnie to laweta i tak pozamiata. ale Julka to nie Maybch .Ja robię odcięcie i ten pomysł z ,, fake obd " jest fajny.Gdzieś jeszcze mam starą wiązkę z megi z gniazdem obd i kablami.Tą z alfy upcham gdzieś w innym miejscu a odciętą z megi powieszę w miejsce oryginału :).
podepnij mu chociaż zasilanie a najlepiej z zamienioną biegunowością i będzie miał po sprzęcie ;)
 
racja, nie ma rzeczy nie do obejścia jak się to mówi dla chcącego..... Chyba mimo wszystko lepiej mieć też AC :)
podepnij mu chociaż zasilanie a najlepiej z zamienioną biegunowością i będzie miał po sprzęcie ;)

To jest pomysł!! Podpiąc tam tazer, żeby usmażyło mu sprzęt! :D
 
łoją nas na OC a AC to już kosmos.Opłaty za LoJacka pewnie też nie małe a opinie różne
https://lojack.pl/blog/prasa/system-lojack-kontra-policja
MiLykie .. pasmo 140 Mhz to antena dla dobrej łączności powinna być wielkości ok. 30 cm itd. Naprawiam w pewnej instytucji radiotelefony na pasmo ok. 170MHz :) więc wiem że z tą łącznością to tak przy mocach 12 W do ok. 15 km.Czyli szału nie ma a nie spotkałem się przynajmniej w Wielkopolsce aby ktoś z tej firmy reagował na LoJacka :).Zresztą chyba się już wycofali.
 
Ostatnia edycja:
przestawiajcie kolejność pinów w eobd a dla siebie róbcie przelotkę wtyk+gniazdo z "powrotem pinów" na swoje miejsca tak
żeby dało się podłączyć w razie potrzeby, oczywiście przelotka nie może leżeć w podłokietniku
nikt nie będzie grzebał w kablach i ich przepinał we właściwe miejsca bo nie ma na to czasu - albo odpala boxem po eobd albo opuszcza samochód
laweta? bez jaj... nie ta klasa/wartość auta żeby ktoś się bawił w takie historie
 
ale czemu AC 4000zł?
3 miesiące temu ubezpieczałem autko i wziełem minicasco za 1000 zł - od szkody całkowitej (w tym kradzieży).
 
Zamiast kombinować wepchnijcie ręcznik w dolot filtra powietrza w julce wychodzi do góry - bez powietrza po uruchomieniu silnik sam zgaśnie. A w nocy złodziej tego nie zauważy. Na szukanie przyczyn nie będzie miał czasu. Pomyśli że jest jakieś sprytne odcięcie i odpuści.

Na lawecie aut kraść. . Ile bus z lawetą pojedzie na maksa??? W oczy się rzuca kilometra.
 
na wpychanie ręcznika po każdym parkowaniu bym nie wpadł :D niezbyt to wygodne i praktyczne - np wali deszcz :D
zmiany w eobd są jednak wygodniejszym zabezpieczeniem...
 
na wpychanie ręcznika po każdym parkowaniu bym nie wpadł niezbyt to wygodne i praktyczne - np wali deszcz
zmiany w eobd są jednak wygodniejszym zabezpieczeniem...

Wiadomo, że za każdym razem to lipa, ale jak auto stoi dłużej :P kilka dni .. tak już dla żartu napisałem, bo co by nie zrobić to i tak będzie mało.
Uszkodzisz mu sprzęt zamieniając biegunowość w gnieździe diagnostycznym, to zdewastuje ci auto w podzięce, potnie tapicerkę, porysuje nadwozie itp.
Skuteczna blokada to taka niewygodna w użyciu - taka prawda. blokada pedałów mechaniczna czy skrzyni biegów .
 
Ja najpoważniej rozważałem systemy lokalizacyjne radiowe (LoJack), nie po GPSie. Mają najwyższą skuteczność i w samochodach poniżej kilkuset tysięcy nikt się tego nie spodziewa. Masz bardzo wysokie szanse, że samochód się znajdzie.
Jeśli chodzi o alarmy i inne blokady tego i owego to, moim zdaniem, zawracanie głowy. Przyjeżdża koleś z lawetą, ładuje samochód na lawetę, end of story.
W 2005 roku kupiłem Seata Ibizę. 2 tygodnie po zakupie próba kradzieży - na szczęście w salonie w którym kupowałem dali mi fake'ową wiązkę /oryginalną woziłem tylko na przeglądy/, bo już wtedy wiedzieli, że auto jest "chodliwe". Po tym zdarzeniu zainstalowałem Lojacka, płacąc co miesiąc abonament. Po roku skradziono mi auto spod domu, najpewniej "na lawetę" - była ww. wiązka i blokada skrzyni. Niestety samochodu nie udało się namierzyć. Jedynie co, to zwrócili kasę na urządzenie /ale już nie za montaż/. Btw, po drodze jeszcze raz miałem włamanie "po radio" i raz kradzież p-mgielnych. Od tego czasu stwierdziłem "nigdy więcej Seatów". Potem miałem Citroena C4 - i nikt go nie ukradł, no i teraz Julke - liczyłem na to samo. A tu masz - nagle mają je kraść... /wg info z sąsiedniego wątku/
 
Z tym upaleniem sprzętu złodziejowi bym nie ryzykował.
Najlepiej zostawić tam normalnie zasilanie, a całą resztę odseparować i podać gdzieś w innym miejscu. W OBD wszystkie przewody sygnałowe do masy i wystarczy. Sama zamiana miejsc może nie wystarczyć, bo jak sprzęt ma multiplexer to tylko chwila moment i znajdzie odpowiedni pin automatycznie.

Słyszałem już historie gdzie sobie porobili ludzie 12V na linie CAN, żeby upalić złodzieja. Złodziej stracił sprzęt to w odwecie pociął tapicerkę. A takie sprzęty potrafią kosztować - know'how jest w cenie ;)
 
To jest racja , nie ma co mu upalać sprzętu bo się zemści i jeszcze auto z dymem puści . Tylko się tak zastanawiam czy zamiast fake obd nie lepiej po prostu zupełnie zrezygnować z wtyku obd . Jak go nie znajdzie tam gdzie powinien być to się nie będzie miał do czego podłączać i raczej odpuści, a dla siebie wiązkę pod obd zakończyć jakimś nietypowym gniazdem (np głośnikowe iso z car audio) schowanym w znanym tylko nam miejscu i w razie potrzeby dopinać do niego wtyczkę z gniazdem obd na końcu. Oczywiście adaptera nie trzymać w schowku :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra